Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 15 stycznia 2026 16:00

Komornik puka do marketu, czyli wojna Biedronki z Lidlem trwa

Do centrali Lidla w Polsce przyszedł komornik. Stoi za tym wniosek Jeronimo Martins Polska, właściciela Biedronki. Ma to związek z kampanią reklamową Lidla.

Spór Biedronki i Lidla toczy się od lat. Teraz – jak podały wiadomoscihandlowe.pl – komornik pojawił się Lidlu, bo tak zdecydował Sąd Okręgowy w Poznaniu. Wcześniej jednak, bo w sierpniu 2025 roku, komornik pojawił się w siedzibie Jeronimo Martins Polska.

Wtedy to Lidl domagał się zabezpieczenia dowodów dotyczących reklam porównawczych Biedronki. Zarzucał jej m.in. nieuczciwe zestawianie cen promocyjnych z regularnymi. Teraz Biedronka odwinęła się w ten sam sposób.

Biedronka chce wiedzieć, czy Lidl nie wprowadzał klientów w błąd

Wróćmy jednak do wizyty komornika w Lidlu. Za zgodą sądu ma on zabezpieczyć materiały związane z kampanią „Zakupy robię w moim Lidlu”. To w niej sieć informowała m.in., że 87 proc. osób komentujących dostępność i wybór produktów wystawiło pozytywne oceny. Sąd zgodził się na zwielokrotnienie danych oraz wykonanie zrzutów ekranu. Po uprawomocnieniu się decyzji mają trafić do akt sprawy.

Biedronka – informuje serwis – chce sprawdzić, czy sposób wykorzystania opinii z Google nie wprowadzał konsumentów w błąd. W szczególności domaga się dostępu do wszystkich recenzji użytych w kampanii, opisu procesu ich selekcji i grupowania, szczegółowej metodologii analizy danych oraz obliczeń tzw. Google Sentiment Score. 

Zabezpieczenie ma również objąć historię promptów wykorzystywanych w narzędziach sztucznej inteligencji. Żeby ustalić, czy Lidl rzeczywiście porównywał swoje wyniki z innymi sieciami i czy reklama nie tworzyła mylnego obrazu przewagi nad konkurencją, w tym nad Biedronką. A także, czy wykorzystane opinie z Google‘a rzeczywiście odzwierciedlały nastroje klientów.

Będą się domagać zakazu wykorzystywania opinii z Google

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyraził zgodę na zabezpieczenie dowodów. Wyznaczył jednak Biedronce miesięczny termin na wniesienie pozwu. W przeciwnym razie zabezpieczenie straci moc. Sąd odstąpił od szczegółowego uzasadnienia decyzji, podzielając argumentację wnioskodawcy.

Jeronimo Martins Polska zapowiada, że w ewentualnym pozwie będzie domagać się zakazu wykorzystywania przez Lidla w reklamach opinii z Google.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama