Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 listopada 2025 18:12
Reklama

Domowa porażka Stilonu z Projektem

Cuprum Stilon Gorzów przegrał u siebie z PGE Projektem Warszawa 0:3(26:28,23:25,19:25). Tym samym niebiesko-biali nie postawili się faworyzowanej drużynie ze stolicy.
Domowa porażka Stilonu z Projektem

Autor: Anna Sztachelska

Źródło: Facebook / Stilon Gorzów

313 dni - tyle dokładnie kibice Cuprum Stilonu Gorzów czekali na zwycięstwo swojej drużyny w rozgrywkach Plusligi. Ten przygnębiający okres zakończył się w końcu w minioną środę, gdy niebiesko-biali wygrali w Częstochowie z Norwidem 2:3. Dodatkowym smaczkiem tego triumfy były jego okoliczności, gdyż Stilonowcy przegrywali już 2:0 w setach, a w tie-break'u gospodarze prowadzili nawet 13:11. Zdobycie częstochowskiej hali pozwoliło drużynie trenera Huberta Henno opuścić ostatnie miejsce w tabeli, ale rywalizacja na dnie klasyfikacji jeszcze bynajmniej się nie skończyła i przed gorzowianami kolejne wyzwania. W niedzielę do Areny Gorzów zawitał PGE Projekt Warszawa, czyli czołowa ekipa Plusligi i uczestnik Ligi Mistrzów. Do starcia z ekipą ze stolicy Stilon nie przystępował w roli faworyta, ale w pozytywnym nastroju po przełamaniu fatalnej passy. 

Zobacz też:

Pierwsza partia okazała się najbardziej emocjonująca. Miejscowi od samego początku świetnie radzili sobie w obronie, zmuszając warszawian do długich wymian i niejednokrotnie wyprowadzając skuteczne kontry. Projekt wyglądał na zagubiony — mnożyły się błędy, a zespół trenera Henno grał konsekwentnie i z pomysłem, co szybko przełożyło się na prowadzenie 7:4. Niestety, jak się później okazało, był to moment przełomowy, bo goście błyskawicznie opanowali sytuację. Ich środkowi – Jakub Kochanowski i Karol Kłos – przejęli inicjatywę, a seria punktów doprowadziła do stanu 11:15. W szeregach Stilonu narastała nerwowość. Zawodzili przede wszystkim skrzydłowi. Gdy po asie serwisowym Kochanowskiego gospodarze przegrywali 19:22, wydawało się, że los seta jest przesądzony. Mimo to gorzowianie jeszcze raz poderwali się do walki — udana podwójna zmiana Thiago VelosoDaniel Gąsior przywróciła drużynie oddech. Ale w decydującym momencie zabrakło doświadczenia. Autowy atak Eduardo Chizoby zamknął seta na korzyść warszawian.

Zobacz też:

Druga partia wyglądała bardzo podobnie. Znów pojawiły się błędy po obu stronach, choć tym razem to Projekt pogubił się w swoich działaniach jako pierwszy. Stilon odskoczył na 8:5 po pomyłkach Kochanowskiego i Linusa Webera. Gorzowianie starali się grać swobodnie i agresywnie, a duet Mathis Henno–Chizoba wyraźnie ciągnął zespół do przodu. W ofensywie przebudził się także Kamil Kwasowski, dając potrzebne wsparcie na skrzydle. Niestety, warszawianie mają w swoich szeregach Bartosza Bednorza – siatkarza, który sam potrafi odmienić losy seta. Jego potężne serwisy i odważne ataki całkowicie wytrąciły Stilon z rytmu. Gdy wydawało się, że gorzowianie utrzymają prowadzenie do końca (jeszcze przy 23:21 byli bliżej zwycięstwa), finisz należał do przyjezdnych. Kevin Tillie i Weber, choć wcześniej zawodzili, zdobyli kluczowe punkty, zamykając drugą odsłonę.

Zobacz też:

Trzeci set przyniósł już wyraźniejszą przewagę Projektu. Warszawianie, podrażnieni wcześniejszą niemocą, zaczęli grać niemal bezbłędnie. Kochanowski imponował skutecznością na środku, Bednorz nie zwalniał tempa, a wreszcie do gry dołączył Tillie. Jedynym słabszym punktem gości pozostawał Weber, lecz trener nie zawahał się sięgnąć po Bartosza Gomułkę — i to był strzał w dziesiątkę. Stilon próbował gonić wynik, doprowadzając do stanu 18:20, lecz to było maksimum, na które tego dnia pozwolili rywale. Projekt zamknął partię i cały mecz pewnym, trójsetowym zwycięstwem.
Dla gorzowian niedzielna porażka jest bolesna, bo realnie istniała szansa na przedłużenie meczu. Po raz kolejny zabrakło jednak chłodnej głowy w końcówkach i stabilności na skrzydłach. Stilon nie ma jednak czasu na rozpamiętywanie błędów — już we wtorek czeka ich wyjazd do Elbląga na mecz z Barkomem Każany Lwów.

InPost ChKS Chełm 2:3 Barkom Każany Lwów
Asseco Resovia Rzeszów 3:0 PGE GiEK Skra Bełchatów
Ślepsk Malow Suwałki 0:3 Bogdanka LUK Lublin
Energa Trefl Gdańsk - Aluron CMC Warta Zawiercie (niedziela, 17:30)
Indykpol AZS Olsztyn - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (niedziela, 20:00)
JSW Jastrzębski Węgiel - Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa (poniedziałek, 17:30)

Aktualna tabela Plusligi. 

 DrużynaMeczePunktySety (W–P)
1Aluron CMC Warta Zawiercie102326–11
2Indykpol AZS Olsztyn92024–13
3PGE Projekt Warszawa91921–10
4BOGDANKA LUK Lublin91923–13
5PGE GiEK SKRA Bełchatów81820–11
6Asseco Resovia Rzeszów81720–11
7Energa Trefl Gdańsk71015–15
8JSW Jastrzębski Węgiel81014–17
9ZAKSA Kędzierzyn-Koźle71016–16
10Barkom Każany Lwów8915–19
11InPost ChKS Chełm869–21
12Cuprum Stilon Gorzów959-26
13Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa849–23
14Ślepsk Malow Suwałki848–23

Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama