313 dni - tyle dokładnie kibice Cuprum Stilonu Gorzów czekali na zwycięstwo swojej drużyny w rozgrywkach Plusligi. Ten przygnębiający okres zakończył się w końcu w minioną środę, gdy niebiesko-biali wygrali w Częstochowie z Norwidem 2:3. Dodatkowym smaczkiem tego triumfy były jego okoliczności, gdyż Stilonowcy przegrywali już 2:0 w setach, a w tie-break'u gospodarze prowadzili nawet 13:11. Zdobycie częstochowskiej hali pozwoliło drużynie trenera Huberta Henno opuścić ostatnie miejsce w tabeli, ale rywalizacja na dnie klasyfikacji jeszcze bynajmniej się nie skończyła i przed gorzowianami kolejne wyzwania. W niedzielę do Areny Gorzów zawitał PGE Projekt Warszawa, czyli czołowa ekipa Plusligi i uczestnik Ligi Mistrzów. Do starcia z ekipą ze stolicy Stilon nie przystępował w roli faworyta, ale w pozytywnym nastroju po przełamaniu fatalnej passy.
Zobacz też:
Pierwsza partia okazała się najbardziej emocjonująca. Miejscowi od samego początku świetnie radzili sobie w obronie, zmuszając warszawian do długich wymian i niejednokrotnie wyprowadzając skuteczne kontry. Projekt wyglądał na zagubiony — mnożyły się błędy, a zespół trenera Henno grał konsekwentnie i z pomysłem, co szybko przełożyło się na prowadzenie 7:4. Niestety, jak się później okazało, był to moment przełomowy, bo goście błyskawicznie opanowali sytuację. Ich środkowi – Jakub Kochanowski i Karol Kłos – przejęli inicjatywę, a seria punktów doprowadziła do stanu 11:15. W szeregach Stilonu narastała nerwowość. Zawodzili przede wszystkim skrzydłowi. Gdy po asie serwisowym Kochanowskiego gospodarze przegrywali 19:22, wydawało się, że los seta jest przesądzony. Mimo to gorzowianie jeszcze raz poderwali się do walki — udana podwójna zmiana Thiago Veloso – Daniel Gąsior przywróciła drużynie oddech. Ale w decydującym momencie zabrakło doświadczenia. Autowy atak Eduardo Chizoby zamknął seta na korzyść warszawian.
Zobacz też:
Druga partia wyglądała bardzo podobnie. Znów pojawiły się błędy po obu stronach, choć tym razem to Projekt pogubił się w swoich działaniach jako pierwszy. Stilon odskoczył na 8:5 po pomyłkach Kochanowskiego i Linusa Webera. Gorzowianie starali się grać swobodnie i agresywnie, a duet Mathis Henno–Chizoba wyraźnie ciągnął zespół do przodu. W ofensywie przebudził się także Kamil Kwasowski, dając potrzebne wsparcie na skrzydle. Niestety, warszawianie mają w swoich szeregach Bartosza Bednorza – siatkarza, który sam potrafi odmienić losy seta. Jego potężne serwisy i odważne ataki całkowicie wytrąciły Stilon z rytmu. Gdy wydawało się, że gorzowianie utrzymają prowadzenie do końca (jeszcze przy 23:21 byli bliżej zwycięstwa), finisz należał do przyjezdnych. Kevin Tillie i Weber, choć wcześniej zawodzili, zdobyli kluczowe punkty, zamykając drugą odsłonę.
Zobacz też:
Trzeci set przyniósł już wyraźniejszą przewagę Projektu. Warszawianie, podrażnieni wcześniejszą niemocą, zaczęli grać niemal bezbłędnie. Kochanowski imponował skutecznością na środku, Bednorz nie zwalniał tempa, a wreszcie do gry dołączył Tillie. Jedynym słabszym punktem gości pozostawał Weber, lecz trener nie zawahał się sięgnąć po Bartosza Gomułkę — i to był strzał w dziesiątkę. Stilon próbował gonić wynik, doprowadzając do stanu 18:20, lecz to było maksimum, na które tego dnia pozwolili rywale. Projekt zamknął partię i cały mecz pewnym, trójsetowym zwycięstwem.
Dla gorzowian niedzielna porażka jest bolesna, bo realnie istniała szansa na przedłużenie meczu. Po raz kolejny zabrakło jednak chłodnej głowy w końcówkach i stabilności na skrzydłach. Stilon nie ma jednak czasu na rozpamiętywanie błędów — już we wtorek czeka ich wyjazd do Elbląga na mecz z Barkomem Każany Lwów.
InPost ChKS Chełm 2:3 Barkom Każany Lwów
Asseco Resovia Rzeszów 3:0 PGE GiEK Skra Bełchatów
Ślepsk Malow Suwałki 0:3 Bogdanka LUK Lublin
Energa Trefl Gdańsk - Aluron CMC Warta Zawiercie (niedziela, 17:30)
Indykpol AZS Olsztyn - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (niedziela, 20:00)
JSW Jastrzębski Węgiel - Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa (poniedziałek, 17:30)
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety (W–P) | |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 10 | 23 | 26–11 |
| 2 | Indykpol AZS Olsztyn | 9 | 20 | 24–13 |
| 3 | PGE Projekt Warszawa | 9 | 19 | 21–10 |
| 4 | BOGDANKA LUK Lublin | 9 | 19 | 23–13 |
| 5 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 8 | 18 | 20–11 |
| 6 | Asseco Resovia Rzeszów | 8 | 17 | 20–11 |
| 7 | Energa Trefl Gdańsk | 7 | 10 | 15–15 |
| 8 | JSW Jastrzębski Węgiel | 8 | 10 | 14–17 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 7 | 10 | 16–16 |
| 10 | Barkom Każany Lwów | 8 | 9 | 15–19 |
| 11 | InPost ChKS Chełm | 8 | 6 | 9–21 |
| 12 | Cuprum Stilon Gorzów | 9 | 5 | 9-26 |
| 13 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 8 | 4 | 9–23 |
| 14 | Ślepsk Malow Suwałki | 8 | 4 | 8–23 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze