Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 14:48
Reklama

Gorzów w rękach kloszardów? Coraz więcej skarg mieszkańców

Coraz więcej mieszkańców Gorzowa zwraca uwagę na narastający problem osób bezdomnych w centrum miasta. Nie chodzi o ich obecność samą w sobie, ale o brak jakiejkolwiek kontroli nad sytuacją, która zaczyna wymykać się spod kontroli.
Gorzów w rękach kloszardów? Coraz więcej skarg mieszkańców

O niepokojącej scenie opowiedziała nam jedna z czytelniczek, która w niedzielny poranek postanowiła pokazać rodzinie Gorzów – niestety, spotkanie z rzeczywistością okazało się dla niej przykre i zawstydzające.

– W niedzielę przyjechała do mnie rodzina z odległego zakątka Polski. Chciałam pokazać im Gorzów – miasto, w którym mieszkam, które kocham i które naprawdę potrafi być piękne – mówi kobieta. – Spacer po Bulwarze był przyjemny. Cisza, porządek, żadnych ekscesów. Niestety, kiedy weszliśmy do centrum, czar prysł.

Najpierw – jak relacjonuje mieszkanka – zwrócili uwagę na trzy ławki przy Katedrze, które były zajęte przez śpiących kloszardów.

– Podchodziliśmy, żeby sprawdzić, czy ci ludzie w ogóle oddychają. Tak wyglądali – jakby leżeli tam od wczoraj. Brud, butelki, śmieci. Potem przeszliśmy w stronę Arsenału – niestety, tam było podobnie, a może i gorzej.

Kobieta opowiada, że jeden z mężczyzn leżących na ławce nagle się podniósł i zażądał od nich pieniędzy. 

– Zrobiło się nieprzyjemnie. Dzieci się przestraszyły. Dalej było tylko gorzej – dodaje. – Na Kwadracie kolejna grupa, krzyki, wyzwiska. Miałam ochotę zawrócić.  Wstyd. Tylko tyle mogę powiedzieć. Było mi po prostu wstyd. Gorzów to piękne miasto, ale nie chcę, żeby kojarzyło się z kloszardami. A teraz niestety tak jest – kończy kobieta.

Sprawa nie jest nowa – podobne sygnały pojawiają się od miesięcy. Mieszkańcy zwracają uwagę, że bezdomni gromadzą się w kluczowych punktach miasta – w okolicy Katedry, Arsenału, na Kwadracie, przy przystankach czy w rejonie Parku Róż. Dlaczego nikt nie reaguje? Czy naprawdę miasto nie ma narzędzi, by zadbać o estetykę i bezpieczeństwo w reprezentacyjnych miejscach?

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ewunia 25.07.2025 18:20
Jaki pan taki kram. Nie ma Gorzów szczęścia do władz miasta.

Miejski Ekspress #203 Miejski Ekspress #203 W najnowszym odcinku #Miejskiego Ekpressu! Od 16 do 22 września Gorzów włączy się w Europejski Tydzień Mobilności, promując komunikację miejską i alternatywne formy transportu. Najwięcej atrakcji zaplanowano na 20 września, kiedy zajezdnia MZK przy ulicy Kostrzyńskiej otworzy się dla mieszkańców. W godzinach od 12.00 do 16.00 będzie można zajrzeć za kulisy pracy przewoźnika, przejechać autobusem przez myjnię, a także spróbować swoich sił za sterami tramwaju. Na miejsce będzie kursować specjalna linia BIS z osiedla Piaski, a autobusy mają odjeżdżać co 40 minut. Europejski Tydzień Mobilności zakończy 22 września Dzień bez Samochodu. Tego dnia komunikacja miejska w Gorzowie będzie bezpłatna dla wszystkich pasażerów. Do miasta wraca także festiwal poświęcony Renecie Landsberskiej. Ryneczek przy Jerzego ponownie ma wypełnić się lokalnymi smakami, muzyką, historią i atrakcjami związanymi z gorzowskimi tradycjami. Główną bohaterką wydarzenia będzie odmiana jabłoni mocno związana z historią miasta. Podczas festiwalu będzie można poznać jej dzieje oraz kupić certyfikowane sadzonki. W programie znajdą się również lokalne produkty, miód i inne atrakcje dla mieszkańców. Inneko rozpoczyna natomiast kolejną edycję konkursu „Zielona Szkoła – Zielone Przedszkole”. Szkoły i przedszkola z Gorzowa będą zbierać makulaturę, baterie i elektrośmieci, ucząc przy tym dzieci zasad segregacji odpadów i dbania o środowisko. Na najbardziej aktywne placówki czekają nagrody, w tym sprzęt, pomoce dydaktyczne i artykuły plastyczne. Konkurs rozpocznie się 1 października 2026 roku i potrwa do 30 czerwca 2027 roku. Data dodania artykułu: 11.09.2026 13:24
Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe jedzenie w szkołach wywołało burzę Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach stały się kolejnym tematem politycznego sporu. Minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że zmiany nie mają charakteru ideologicznego, lecz mają poprawić sposób odżywiania dzieci i ograniczyć problem nadwagi oraz otyłości. Od 1 września szkolne stołówki działają według nowych wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. W jadłospisach ma być więcej warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, a mniej cukru, soli oraz części dań mięsnych. Nowe przepisy zostały dostosowane do aktualnych norm żywienia opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego . Resort zdrowia podkreśla, że chodzi przede wszystkim o poprawę jakości posiłków podawanych dzieciom i przeciwdziałanie narastającym problemom zdrowotnym. Zmiany wywołały jednak krytykę ze strony części opozycji. Mateusz Morawiecki ocenił, że nowe przepisy są przejawem ideologicznego podejścia do żywienia dzieci i ironizował, że zamiast tradycyjnych dań mięsnych uczniowie będą otrzymywać ich roślinne zamienniki. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Nowacka. Minister edukacji przypomniała, że rozporządzenie zostało przyjęte wcześniej i przeszło konsultacje społeczne. Jej zdaniem spór wokół zdrowego żywienia dzieci jest przesadzony. Nowacka podkreśliła, że szkoły powinny promować zbilansowaną dietę opartą na lokalnych produktach, w tym żywności pochodzącej od polskich rolników. Zwróciła również uwagę, że kasze czy dania bezmięsne od dawna są częścią polskiej kuchni i nie są niczym nowym. Zdaniem minister kluczowe jest nie tylko to, co trafia na talerz, ale także sposób przygotowania posiłków. Jak zaznaczyła, zdrowe jedzenie nie musi być niesmaczne, a szkolna stołówka może jednocześnie uczyć dobrych nawyków żywieniowych i serwować dzieciom atrakcyjne dania. Data dodania artykułu: 11.09.2026 11:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama