Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 11 czerwca 2026 10:41
Reklama

Tragedia w Gorzowie. 68-latek stanie przed sądem po śmierci partnerki

Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wielkopolskim zakończyła śledztwo w sprawie śmierci 65-letniej kobiety i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko jej 68-letniemu partnerowi. Według ustaleń śledczych kobieta doznała ciężkich obrażeń, które doprowadziły do ostrej niewydolności oddechowo-krążeniowej i zgonu. Oskarżony nie przyznaje się do winy i twierdzi, że próbował ją ratować. Grozi mu od 3 do 20 lat więzienia.
Tragedia w Gorzowie. 68-latek stanie przed sądem po śmierci partnerki

3 czerwca 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp. po zakończeniu śledztwa sygn. akt 4282-1.Ds.10.2026 skierowała akt oskarżenia przeciwko 68-letniemu Antoniemu R. o spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojej życiowej partnerki, w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, czego następstwem był zgon pokrzywdzonej, o czyn z art. 156 § 1  pkt 2 k.k. w zw. z art. 156 § 3 k.k.

Z poczynionych ustaleń śledztwa wynika, że do tragedii doszło 5 stycznia 2026 r. w Gorzowie Wlkp. Antoni R. działając z bezpośrednim zamiarem lub godząc się na taki skutek, zadał liczne ciosy w klatkę piersiową swojej partnerce, 65-letniej Barbarze K., co doprowadziło do obustronnych złamań żeber od II do VI. W wyniku doznanych obrażeń, obejmujących również rozległe wylewy krwawe podopłucnowe, ostrą rozedmę płuc oraz nadziankę krwotoczną tkanek miękkich i śródpiersia, u pokrzywdzonej wystąpiła ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa, która bezpośrednio spowodowała jej zgon.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Antoni R. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił, że chciał pomóc Barbarze K. i ją ratować. Podjął reanimację, bo tak mu kazali po zgłoszeniu zdarzenia.

W toku przeprowadzonego śledztwa prokurator wykonał szereg czynności dowodowych, które pozwoliły na ustalenie, że obrażenia pokrzywdzonej powstały przyżyciowo, w zbliżonym czasie. Powołani biegli lekarze wykluczyli chorobową przyczynę zgonu ofiary. Szczegółowo zweryfikowane wyjaśnienia podejrzanego okazały się niewiarygodne, a jego postawa procesowa została oceniona jako linia obrony zmierzająca do uniknięcia odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo.

Oskarżony nie był dotychczas karany sądownie, a na rozprawę przed Sądem Okręgowym w Gorzowie Wlkp. oczekuje w areszcie tymczasowym. Za zarzuconą Antoniemu R. zbrodnię grozi odpowiedzialność karna od 3 do 20 lat pozbawienia wolności


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama