Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 15:17
Reklama

„Źle zaczął i źle kończy”. Ostre komentarze po ułaskawieniu Bąkiewicza

Andrzej Duda na koniec swojej prezydentury częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza, lidera Ruchu Obrony Granic. Kancelaria Prezydenta się ze sprawy nie tłumaczy, a politycy chętnie komentują.

Donald Tusk: - Ułaskawienie Bąkiewicza przez prezydenta Dudę jest nie tylko skandalem w ludzkim, moralnym wymiarze. Jest też politycznym sygnałem, że cała ta ekipa, razem z Nawrockim, Kaczyńskim i Braunem nie cofnie się przed niczym, byle odzyskać władzę. Czas, aby wszyscy to zrozumieli.

 

Od marszu do granicy

Zostałem ułaskawiony w tym zakresie, w którym prezydent Duda mógł mnie ułaskawić. Chciałbym podziękować panu prezydentowi. Uważam, że jego decyzja jest sprawiedliwa i uczciwa - powiedział Telewizji wPolsce24 Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i przekonywał, że został skazany niesłusznie: - Mamy do czynienia z ‘wolnymi sądami’, z przestępcami w togach, którzy dowolnie podejmują decyzje polityczne po to, żeby karać przeciwników politycznych jednej wybranej partii.

Bąkiewicz (rocznik 1976) to prawicowy aktywista, o którym stało się głośno gdy w 2016 r. włączył się w organizowanie Marszu Niepodległości. Potem powoływał do życia takie twory jak Straż Narodowa a ostatnio Ruch Obrony Granic. To on właśnie stoi za „patrolami obywatelskimi” na granicy z Niemcami, które mają za zadanie "kontrolować przepływ imigrantów".

Bąkiewicz od dawna ma kłopoty z prawem i jak sam mówi ma obecnie około 20 spraw w sądach. Jedna z nich dotyczyła zajścia z 2020 roku. Wtedy podczas Strajku Kobiet Bąkiewicz miał poturbować Babcię Kasię (Katarzynę Augustynek) – aktywistę biorącą udział w ulicznych protestach.

W 2020 roku Bąkiewicz wyniósł z jednego z warszawskich kościołów Augustynek. I został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej. W 2023 roku został za to skazany na rok prac społecznych i wypłacenie poszkodowanej 10 tys. zł nawiązki.

Wyrok zasadniczo został utrzymany w drugiej instancji.

Od razu Bąkiewicz zaczął walczyć o prezydenckie ułaskawienie. Jednocześnie zastępca Prokuratora Generalnego wydał w tym postępowaniu postanowienie o wstrzymaniu wykonania kary ograniczenia wolności.

Kilka dni temu sytuacja się zmieniła, bo Prokurator Generalny i jednocześnie minister sprawiedliwości, Adam Bondar uchylił postanowienie o wstrzymaniu wobec Bąkiewicza wykonania kary. W tym momencie sprawy nabrały tempa, bo okazuje się, że 11 lipca (dzień po decyzji Bodnara) Andrzej Duda częściowo Bąkiewicza ułaskawił. Pierwszy tę informację podał serwis Goniec.pl.

Kancelaria się nie tłumaczy

Ułaskawienie dotyczy wyłącznie ograniczenia wolności, czyli obowiązek zapłaty 10 tys. zł nawiązki nadal Bąkiewicza obowiązuje. Generalnie Kancelaria Prezydenta ze sprawy się nie tłumaczy i komunikuje: „Jawność tego postępowania, zarówno na etapie czynności sądowych i prokuratorskich, jak i na etapie postępowania przed Prezydentem RP, jest ograniczona nawet w stosunku do stron postępowania. W rezultacie, postępowanie o ułaskawienie jest postępowaniem o ograniczonej jawności (…) - i dodaje: „(...) Kancelaria Prezydenta RP nie jest uprawniona do udzielania informacji na temat toczących się i zakończonych postępowań o ułaskawienie”.

Chętniej za to sprawę komentują politycy

„Źle zaczął...”

„Jako wisienkę na torcie uprzejmie sugeruję Panu Prezydentowi, że europoseł Braun oraz panowie Kamraci też potrzebują zrozumienia i wsparcia” – napisał w serwisie X szef MSZ, Radosław Sikorski a już kilka dni temu pół żartem, pół serio pisał, że Bąkiewicz może zostać ułaskawiony.

Senator i były premier Waldemar Pawlak nazywa sytuację „żałosną”. - (...) to naprawdę nawet facet, który poczuwałby się do swojej roli w społeczeństwie, powinien przyjąć to z pokorą, pracować i nie robić szopki, natomiast dla mnie to jest niepojęte – powiedział o karze prac społecznych wobec Bąkiewicza.

Wicemarszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy komentuje: 

Organizuje akcje obrony granicy, której nikt nie atakuje, jest ksenofobem, jest ultraprawicowy. Komu to się może podobać? Okazuje się, że to się może podobać panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który właśnie pana Bąkiewicza ułaskawił za czyny naruszenia nietykalności cielesnej starszej kobiety. 

Natomiast były prezydent Bronisław Komorowski ocenia:   Pan prezydent Andrzej Duda źle zaczął i źle kończy.

I przypomina, że ułaskawienie ma naprawiać błędy sądowe, a nie służyć celom politycznym. 

Uważam, że to jest dalsza degradacja urzędu prezydenckiego i psucie ustroju państwa, bo szczególne uprawnienia prezydenta RP w zakresie ułaskawień mają swój cel i swoją logikę. Polega ona na tym, że państwo polskie dysponuje możliwością naprawienia błędów sądowych, prokuratorskich, także zareagowania na jakieś absolutnie wyjątkowe nieszczęścia w rodzinach, gdzie na przykład samotna matka popełniła przestępstwo, a zostaje czworo małych dzieci bez opieki – mówi wp.pl były prezydent.

Artur Warcholiński, dziennikarz TVN24 wylicza, że prezydent potrzebował aż 1,5 roku na podjęcie decyzji. A ostatnio nie bywał łaskawy. Od 19 maja odmówił ułaskawienia 22 osób.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Fakt 17.07.2025 06:10
Przed wyborami prezydenckimi ulaskawil pedofila ,który krzywdził własne dziecko a i tak wygrał wybory. Świadczy to o zdziczeniu tego narodu. Nic dodać nic nic ująć.

pan Piotr 16.07.2025 14:27
Zabrać Prezydentowi RP uprawnienia ułaskawiania, bo w Polsce jest to wykorzystywane do uniewinniania kolesi z partii. Tak zrobił Kwaśniewski - Sobótka, i tak zrobił Duda- Kamiński i Wąsik, Bąkiewicz.

pan Piotr 16.07.2025 14:20
Już Piłsudski powiedział.,, Naród wspaniały, tylko ludzie ku... ''. Duda - słaba III liga , niech spada do IV.

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama