Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 12:53
Reklama

Sport info - Ireneusz Maciej Zmora, Jacek Dreczka i Jarosław Miłkowski

Gośćmi magazynu żużlowego byli Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Stali Gorzów, Jacek Dreczka, twórca podcastu Mówi się żużel i Jarosław Miłkowski, dziennikarz Gazety Lubuskiej i portalu Gorzów Nasze Miasto.

Przed Stalą Gorzów jeden z najważniejszych meczów całego sezonu. Po pierwszym spotkaniu barażowym w Poznaniu gorzowianie muszą odrobić cztery punkty, a stawką rewanżu będzie miejsce w PGE Ekstralidze. To właśnie sytuacja Stali była jednym z głównych tematów najnowszego programu „SPORT - Info” Telewizji Gorzów. Nie zabrakło również dyskusji o Bartoszu Zmarzliku, kondycji polskiego żużla, dzikich kartach do Grand Prix oraz finale PGE Ekstraligi.

Gośćmi Jacka Dreczki byli Jarosław Miłkowski oraz Ireneusz Maciej Zmora. Eksperci podsumowali najważniejsze wydarzenia ostatnich dni i zastanawiali się, co czeka polski żużel w kolejnych miesiącach.

Stal musi odrobić cztery punkty

Z lokalnego punktu widzenia najważniejszym tematem była rywalizacja Stali Gorzów z PSŻ Poznań. Pierwszy mecz barażowy zakończył się czteropunktową przewagą zespołu z Poznania. O wszystkim zdecyduje więc rewanż w Gorzowie.

W programie przeanalizowano przebieg pierwszego spotkania, atmosferę na trybunach oraz sytuację obu zespołów przed drugim starciem. Czteropunktowa strata sprawia, że kwestia utrzymania w PGE Ekstralidze pozostaje otwarta.

Eksperci przedstawili również swoje przewidywania dotyczące rewanżu. Dla gorzowian będzie to spotkanie, które zdecyduje o ocenie całego sezonu.

Młodzież Stali dostała swoją szansę

Osobnym wątkiem był występ młodych zawodników Stali. Rozmawiano między innymi o Kevinie Nyczu oraz szerzej o zapleczu juniorskim gorzowskiego klubu.

Dyskusja nie ograniczyła się jednak do jednego meczu. Poruszono pomysł stworzenia w przyszłości zespołu rezerw Stali Gorzów, który mógłby zapewnić młodym zawodnikom więcej regularnego ścigania i ułatwić ich przejście z rywalizacji młodzieżowej do seniorskiego żużla.

Zmarzlik tym razem bez złota

Dużo miejsca poświęcono także Bartoszowi Zmarzlikowi. Po czterech kolejnych mistrzowskich sezonach Polak tym razem zakończył rywalizację w Grand Prix jako wicemistrz świata, a tytuł zdobył Robert Lambert.

Jarosław Miłkowski i Ireneusz Maciej Zmora zastanawiali się nad przyczynami takiego rozstrzygnięcia. Analizowano zarówno kwestie sprzętowe, jak i sferę mentalną. Dyskutowano także o tym, jak utrata tytułu może wpłynąć na Zmarzlika oraz jego rywali przed kolejnym sezonem.

Wrócono również do wydarzeń z finałowej rundy w Toruniu i emocji towarzyszących zawodnikowi oraz jego najbliższym.

Problem polskiego żużla?

Wynik Zmarzlika stał się punktem wyjścia do szerszej rozmowy o kondycji polskiego żużla. Zwrócono uwagę na brak złotych medali dla Polski w tegorocznej rywalizacji Grand Prix, SGP2 oraz w zmaganiach drużynowych.

Jednym z możliwych powodów omawianych w programie był sposób przygotowywania torów w Polsce. Powrócił temat bardzo równych, „wygłaskanych” nawierzchni i pytanie, czy zawodnicy ścigający się na nich przez większość sezonu są odpowiednio przygotowani do rywalizacji w znacznie trudniejszych warunkach.

Problem szczególnie widoczny jest podczas zawodów rozgrywanych przy zmiennej pogodzie i na bardziej wymagających torach poza Polską.

Kto powinien dostać dziką kartę?

Eksperci rozmawiali również o obsadzie przyszłorocznego cyklu Grand Prix. Jednym z tematów był sposób przyznawania stałych dzikich kart.

W programie pojawił się pogląd, że organizatorzy mogliby mocniej postawić na młodych zawodników. W tym kontekście padły nazwiska Adama Bednařa oraz Mikkela Andersena.

Dyskutowano również o przyszłości turniejów Grand Prix organizowanych w Polsce i o tym, jak może wyglądać kalendarz cyklu w kolejnych latach.

Finał PGE Ekstraligi i pytania o regulamin

Na zakończenie rozmowa zeszła na finał PGE Ekstraligi i rewanż pomiędzy Wrocławiem a Toruniem.

Przy tej okazji pojawił się temat przepisów obowiązujących w przypadku spotkania przerwanego przez opady deszczu. Eksperci zastanawiali się nad możliwymi konsekwencjami regulaminowymi sytuacji, w której jedna z drużyn przystępuje do rewanżu ze znaczną przewagą wypracowaną w pierwszym meczu, a drugie spotkanie nie może zostać rozegrane w pełnym wymiarze.

Dla gorzowskich kibiców najważniejsze jest jednak to, co wydarzy się w rewanżu z PSŻ Poznań. Stal ma do odrobienia cztery punkty, a wynik tego spotkania zdecyduje o przyszłości drużyny w PGE Ekstralidze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama