Na początku nowego sezonu szczypiorniści Aurum Gorzów pozostają w ciągłej podróży po Polsce. Fakt ten nie przeszkadza im w regularnym zwyciężaniu. W pierwszych dwóch kolejkach drużyna prowadzona przez trenera Michała Nieradkę zdobyła halę w Kielcach i Białej Podlasce. To drugie zwycięstwo rodziło się w bólach i dramatycznych okolicznościach, ale na osiem sekund przed końcową syreną kapitan Mateusz Stupiński dał gorzowianom zwycięstwo 31:32. W trzeciej serii zmagań Aurum wybrało się do Legnicy na mecz z Siódemką Miedzią. Gospodarze niedzielnej konfrontacji do tej pory zanotowali na swoim koncie jedno oczko - przed tygodniem przy okazji triumfu po rzutach karnych nad Grunwaldem Poznań. Wcześniej legniczanie przegrali w Szczecinie z Pogonią 32:24. W poprzedniej kampanii mecze gorzowsko-legnickie były domeną zespołu trenera Nieradki.
Zobacz też:
Początek spotkania należał zdecydowanie do przyjezdnych. Wynik otworzył Konrad Wątroba, a chwilę później na 0:2 podwyższył Gabriel Bartnicki, który efektownie wszedł z prawego skrzydła. Miedź długo nie potrafiła odpowiedzieć celnym rzutem. Gospodarze albo nie dochodzili do dogodnych pozycji, albo ich próby mijały bramkę strzeżoną przez Krzysztofa Nowickiego. Dopiero w piątej minucie Ramon Oliveira przełamał niemoc legniczan. Od tego momentu spotkanie nabrało tempa. Miedź próbowała odrabiać straty, ale inicjatywa wciąż należała do Aurum. Oliveira był zdecydowanie najaktywniejszym zawodnikiem gospodarzy i to przez niego przechodziła większość ofensywnych akcji Miedzi. Brazylijczyk zdobywał kolejne bramki, jednak jego indywidualne popisy nie wystarczały, aby przeciwstawić się bardziej wyrównanej drużynie z Gorzowa. Po dziesięciu minutach, gdy ponownie efektownym wejściem ze skrzydła popisał się Bartnicki, Aurum prowadziło 3:6. W kolejnych minutach do głosu zaczęli dochodzić także bramkarze. Piotr Śliwiński kilkukrotnie zatrzymywał rzuty gorzowian, a po drugiej stronie parkietu skutecznymi interwencjami odpowiadał Nowicki. Około 15. minuty dobry fragment zaliczył Karol Put, który swoimi trafieniami utrzymywał Miedź w kontakcie z rywalem. Po skutecznej kontrze Dawida Króla gospodarze zbliżyli się nawet na jedną bramkę – było 8:9. Gorzowianie nie pozwolili jednak na doprowadzenie do remisu. Trafienie Bartosza Sarnowskiego dało Aurum prowadzenie 8:10, a chwilę później po faulu Karola Skawińskiego goście otrzymali rzut karny. Skutecznie wykonana próba pozwoliła przyjezdnym ponownie odskoczyć na trzy bramki. W końcówce pierwszej połowy tempo nieco spadło. Obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a coraz więcej rzutów mijało bramkę. Aurum utrzymywało jednak przewagę i długo kontrolowało wydarzenia na parkiecie. Miedź nie zamierzała jednak odpuszczać. Po przerwie na żądanie trenera Nieradki gospodarze wrócili do gry z dużo większą energią. Trzy szybkie kontry pozwoliły im doprowadzić do remisu 13:13. Szkoleniowiec Aurum musiał reagować przerwą na żądanie. Do końca pierwszej połowy obie drużyny wymieniały się ciosami, a ostatecznie po 30. minutach na tablicy widniał wynik 14:14.
Zobacz też:
Po zmianie stron jako pierwsi trafili gospodarze, ale odpowiedź gorzowian była natychmiastowa. Gdy Patryk Marcinkowski wykorzystał kontratak, Aurum odzyskało prowadzenie przy stanie 15:16. Kolejne minuty były niezwykle wyrównane. Wynik oscylował wokół remisu, a Miedź miała swoje szanse na przejęcie inicjatywy. W kluczowych momentach brakowało jej jednak skuteczności i spokoju, co wykorzystywali gorzowianie. Dużą rolę odgrywała również defensywa Aurum oraz szybkie kontrataki. Problemem były natomiast kary minutowe, których w drugiej połowie gorzowianie zaczęli otrzymywać coraz więcej. W tych trudnych momentach drużynę utrzymywał Nowicki. Bramkarz Aurum bronił kolejne rzuty gospodarzy i długo nie pozwalał Miedzi na wypracowanie przewagi. Śliwiński również prezentował się bardzo dobrze, dlatego po dwunastu minutach drugiej połowy wciąż był remis – 20:20. W kolejnych fragmentach gorzowianie ponownie zaczęli budować przewagę. W 50. minucie Mateusz Stupiński skutecznie zakończył akcję ze skrzydła i Aurum prowadziło już 20:23. Miedź jeszcze raz ruszyła do odrabiania strat. Gospodarze nie pozwalali gorzowianom spokojnie zamknąć spotkania i na pięć minut przed końcem przegrywali tylko 24:26. Aurum zachowało jednak zimną krew. Gorzowianie pieczołowicie pilnowali przewagi, choć końcówka dostarczyła ogromnych emocji. Na ostatnią minutę obie drużyny wchodziły przy wyniku 28:29, a piłka była w posiadaniu gości. W decydującym momencie gorzowianie wywalczyli rzut karny po faulu na Sarnowskim. Do piłki podszedł Stupiński. Kapitan Aurum ponownie nie zawiódł. Tak jak tydzień wcześniej w Białej Podlaskiej zachował spokój i wykorzystał najważniejszy rzut spotkania. Trafienie ustaliło wynik na 28:30 i przypieczętowało trzecie zwycięstwo gorzowian w trzecim meczu sezonu.
Aurum Gorzów pozostaje więc na zwycięskiej ścieżce i po trzech kolejkach ma komplet punktów. Kolejne spotkanie również będzie dla gorzowian wyjazdowe. W przyszłym tygodniu podopieczni trenera Nieradki zmierzą się w Koszalinie z Gwardią.
Pozostałe wyniki kolejki:
Pogoń Szczecin 40:26 KPR Żukowo
Nielba Wągrowiec 38:36 SMS ZPRP Kielce
Gwardia Koszalin 28:27 Grunwald Poznań
Padwa Zamość 30:31 SPR Kąty Wrocławskie
AZS AGH Kraków 31:31 (5:6 po karnych) AZS AWF Biała Podlaska
Jurand Ciechanów 30:30 (11:12 po karnych) Zagłębie Lubin
Aktualna tabela Ligi Centralnej.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Sandra Spa Pogoń Szczecin | 3 | 9 | 104-73 |
| 2. | Aurum Gorzów | 3 | 9 | 89-84 |
| 3. | MKS Zagłębie Lubin | 3 | 8 | 112-95 |
| 4. | AZS AGH Kraków | 3 | 7 | 101-91 |
| 5. | MKS Nielba Wągrowiec | 3 | 6 | 107-99 |
| 6. | ENERGA GWARDIA Koszalin | 3 | 6 | 88-91 |
| 7. | SPR PURINA Kąty Wrocławskie | 3 | 6 | 98-104 |
| 8. | AKPR AZS AWF Biała Podlaska | 3 | 5 | 97-96 |
| 9. | OX System KPR Żukowo | 3 | 3 | 91-108 |
| 10. | Siódemka Miedź Legnica | 3 | 2 | 85-95 |
| 11. | ENEA WKS Grunwald Poznań | 3 | 1 | 93-96 |
| 12. | Jurand Ciechanów | 3 | 1 | 93-99 |
| 13. | SMS ZPRP I Kielce | 3 | 0 | 92-97 |
| 14. | KPR Padwa Zamość | 3 | 0 | 87-109 |
Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze