Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 lipca 2026 14:57
Reklama

Miasto odpowiada Funduszowi. INNEKO: „Spełniliśmy wszystkie wymagania”

Spór o budowę Ekociepłowni Miejskiej w Gorzowie nabiera tempa. Po złożeniu odwołania od decyzji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prezydent Miasta Jacek Wójcicki oraz prezes INNEKO Iwona Olek przedstawiła argumenty spółki. Ich zdaniem projekt przez ponad dwa lata był prowadzony zgodnie z wymaganiami Funduszu, a powód odrzucenia wniosku pojawił się dopiero na końcowym etapie negocjacji, mimo że nie wynikał z regulaminu konkursu.
Miasto odpowiada Funduszowi. INNEKO: „Spełniliśmy wszystkie wymagania”

Fundusz: nie będziemy blokować pieniędzy

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uzasadnia decyzję brakiem warunków przyłączenia planowanej instalacji do sieci ciepłowniczej i energetycznej. Zdaniem Funduszu bez tych dokumentów nie ma pewności, kiedy inwestycja mogłaby faktycznie powstać.

„Buduje Pan spalarnię, ona ma przychody z trzech źródeł. Z utylizacji termicznej odpadów, z przychodów ze sprzedaży ciepła i z przychodów ze sprzedaży energii elektrycznej. Zarówno na energię elektryczną, jak i na ciepło nie ma warunków przyłączeniowych, więc my nie będziemy blokowali środków na projekt, który być może powstanie za trzy lata, za pięć lat, za siedem albo za dziesięć” – powiedział Paweł Augustyn, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na antenie Radia Gorzów. 

Z tymi zarzutami nie zgadza się prezydent miasta Jacek Wójcicki

Przez 27 miesięcy pracowaliśmy z Narodowym Funduszem nad tym projektem. W październiku ubiegłego roku, 2005 roku, dotrzymaliśmy pozytywną ocenę tego projektu, która powodowała, że przechodziliśmy do kolejnego etapu negocjacji. Ten projekt dla nas jest szalenie ważny i kluczowy, w związku z tym podjęliśmy natychmiastowe kolejne działania w procesie negocjacji.

Konferencja prasowa z dnia 22 lipca 2026 roku z udziałem Prezydenta Miasta Jacka Wójcickiego, Wiceprezydenta Miasta Jacka Szymankiewicza oraz Prezes INNEKO Iwony Olek. 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prezes INNEKO Iwona Olek nie zgadza się z takim stanowiskiem. Przekonuje, że spółka przekazywała wszystkie wymagane dokumenty, a obowiązek uzyskania szczegółowych warunków przyłączenia nie wynikał z regulaminu naboru.

INNEKO: wymagania były spełniane na bieżąco

Iwona Olek, prezes INNEKO przypomniała, że projekt przeszedł pozytywną, warunkową ocenę i został skierowany do negocjacji. Na tym etapie – jak podkreśla – uzgadniane są przede wszystkim kwestie harmonogramu, płatności i zabezpieczeń finansowych.

 „W ubiegłym roku otrzymaliśmy informację o pozytywnej warunkowej ocenie projektu i przekazanie naszych wniosków do etapu negocjacji. To już jest taki etap, na którym tak naprawdę uzgadnia się kwestie harmonogramu, płatności, zabezpieczeń” – mówiła Iwona Olek.

Jak dodała, spółka przedłożyła wymagane promesy finansowe oraz dokumenty potwierdzające możliwość podłączenia planowanej instalacji do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Kluczowy spór dotyczy warunków przyłączenia

Zdaniem prezes INNEKO, Narodowy Fundusz ostatecznie uznał za kluczowy brak warunków technicznych przyłączenia do sieci ciepłowniczej. Spółka twierdzi jednak, że taki wymóg nie był zapisany w regulaminie konkursu.

„Warunek posiadania już uzgodnień czy warunków przyłączenia do sieci ciepłowniczej nigdy nie był warunkiem w regulaminie konkursu. Czyli przystępując do tego naboru i składając wniosek w 2024 roku, nie było mowy o takich warunkach” – podkreśliła.

Według Iwony Olek Fundusz wiedział od wielu miesięcy, że rozmowy z PGE dotyczące szczegółowych uzgodnień technicznych nadal trwają, a mimo to skierował projekt do etapu negocjacji.

Rozmowy z PGE trwały

Prezes INNEKO przyznała, że negocjacje z PGE nie należały do łatwych, ponieważ spółka jednocześnie produkuje ciepło i zarządza miejską siecią ciepłowniczą.

Te rozmowy nie były łatwe, ponieważ musimy pamiętać, że PGE występuje tutaj w podwójne roli. Z jednej strony jest wytwórcą ciepła, a z drugiej strony jest właścicielem sieci, operatorem sieci w Gorzowie. I my z naszą ekociepłownią właśnie mamy podłączyć się do miejskiej sieci ciepłowniczej – powiedziała Olek.

Jak zaznaczyła, INNEKO zadeklarowało nawet sfinansowanie brakującego odcinka ciepłociągu o wartości około 11 mln zł.

Fundusz: czasu było wystarczająco dużo

W audycji przytoczono również stanowisko wiceprezesa NFOŚiGW Pawła Augustyna. Fundusz podkreśla, że program wart 6 mld zł musi zostać rozliczony i nie może czekać na projekty, które wciąż nie mają kompletu kluczowych uzgodnień.

Według Funduszu przez trzy lata od złożenia wniosku projekt powinien być znacznie bardziej zaawansowany, a brak warunków przyłączeniowych uniemożliwia dalsze blokowanie środków przeznaczonych na inwestycję.

„Przekazywaliśmy wszystko, o co proszono”

Iwona Olek nie zgadza się z oceną Funduszu.

„Bardzo dużo działo się, jeśli chodzi o dokumentację, o to, co robiliśmy my jako spółka i miasto w zakresie tego projektu. Z Narodowego Funduszu podczas negocjacji wpływały kolejne oczekiwania, kolejne pisma. Często były to 4–5 dni na uzupełnienie dokumentacji” – mówiła.

„Zawsze przekazywaliśmy wszystkie wymagane dokumenty, nawet te, które nie były wskazane w regulaminie konkursu” – dodała.

Jej zdaniem trudno oczekiwać od PGE prowadzenia kosztownych inwestycji związanych z rozbudową sieci bez wcześniejszej gwarancji finansowania całego przedsięwzięcia.

Odwołanie już trafiło do Funduszu

INNEKO złożyło odwołanie od decyzji NFOŚiGW i liczy na ponowną ocenę projektu.

„Jesteśmy zdziwieni tym pismem, dlatego złożyliśmy odwołanie (...). Wskazujemy przede wszystkim, że ta decyzja o odrzuceniu wniosków jest sprzeczna z regulaminem” – powiedziała prezes spółki.

Co dalej z Ekociepłownią?

Jeżeli odwołanie nie przyniesie efektu, realizacja inwestycji może się opóźnić. Iwona Olek przyznała, że obecnie analizowane są również inne możliwości finansowania, choć program NFOŚiGW pozostaje zdecydowanie najkorzystniejszym źródłem wsparcia.

„Oczywiście istnieją inne alternatywne możliwości, ale chcemy skupić się na pozyskaniu dofinansowania zewnętrznego” – zaznaczyła.

Czy mieszkańców czekają wyższe opłaty za śmieci?

Widmo wyższych opłat za odpady to jeden z najważniejszych argumentów w sporze o Ekociepłownię. Coraz ostrzejsze zasady składowania śmieci oznaczają, że większą część odpadów trzeba poddawać recyklingowi lub spalaniu, co może zwiększać koszty systemu. Prezes INNEKO Iwona Olek podkreśliła, że inwestycja mogłaby pomóc miastu ograniczać przyszłe podwyżki. 

„Realizacja takiej inwestycji daje realne narzędzie samorządowi do niwelowania ewentualnych podwyżek” – powiedziała.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama