Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 12:27
Reklama

65-latek wpłacił oszustom blisko 40 tys. zł. Resztę pieniędzy uratowała żona

Blisko 40 tysięcy złotych wpłacił oszustom 65-letni mężczyzna, przekonany, że pomaga w działaniach służb. Przestępcy podszyli się pod funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i nakłonili go do zaciągnięcia kredytu. Przekazaniu pozostałej części pieniędzy zapobiegła czujność jego żony.
65-latek wpłacił oszustom blisko 40 tys. zł. Resztę pieniędzy uratowała żona

Dzięki rozsądkowi i czujności żony, 65-letni mieszkaniec powiatu międzyrzeckiego nie stracił wszystkich pieniędzy, które oszuści próbowali od niego wyłudzić podszywając się pod funkcjonariusza Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Mężczyzna zdążył wpłacić przestępcom blisko 40 tysięcy złotych. Pozostałą część pieniędzy miał przekazać następnego dnia.

We wtorek (14 lipca) do 65-letniego mężczyzny zadzwoniła kobieta podająca się za funkcjonariuszkę Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Poinformowała go, że przestępcy podszywają się pod funkcjonariuszy tej formacji, a jedna z kobiet miała zaciągnąć na jego dane osobowe kredyt w wysokości 47 tysięcy złotych.
Aby uwiarygodnić swoją historię, oszustka przekonywała, że prowadzone są działania mające na celu zatrzymanie sprawców, a 65-latek może pomóc w ich ujęciu. Poleciła mężczyźnie udać się do swojego banku i złożyć wniosek o kredyt w wysokości 100 tysięcy złotych. Tłumaczyła, że jeśli bank bez problemu udzieli mu tak wysokiego kredytu, będzie to świadczyć o tym, że pracownicy placówki współpracują z przestępcami.
Mężczyzna uwierzył w przedstawioną historię. Udał się do banku i złożył wniosek o kredyt, informując pracowników, że pieniądze są mu potrzebne na zakup działki. Po otrzymaniu środków ponownie skontaktował się z oszustką. Kobieta poleciła mu wypłacić pieniądze i stanowczo zabroniła komukolwiek mówić o prowadzonych działaniach. Nie pozwalała mężczyźnie zakończyć połączenia telefonicznego, przekonując go, że ich rozmowy są podsłuchiwane, a on sam jest obserwowany. Dodatkowo twierdziła, że nawet funkcjonariusze  międzyrzeckiej Policji są zamieszani w sprawę i nie należy się z nimi kontaktować.

Po powrocie do domu 65-latek opowiedział o wszystkim swojej żonie. Kobieta od razu nabrała podejrzeń i stwierdziła, że cała historia jest próbą oszustwa. Mimo zapewnień oszustki, że Policja nie pomoże, żona postanowiła pojechać do jednostki Policji i złożyć zawiadomienie.
 

W tym czasie oszustka ponownie skontaktowała się z mężczyzną i poleciła mu wpłacić pieniądze we wpłatomacie na wskazane przez nią konto. 65-latek wykonał jej polecenie i wpłacił blisko 40 tysięcy złotych. Pozostałą część pieniędzy miał przekazać następnego dnia. Kiedy wrócił do domu, jego żona przebywała już w jednostce Policji, gdzie poinformowała funkcjonariuszy o całym zdarzeniu. Dzięki jej szybkiej reakcji udało się zapobiec przekazaniu pozostałej części pieniędzy oszustom.
 

Pamiętajmy, że Policja, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ani pracownicy banków nigdy nie polecają zaciągania kredytów, wypłacania oszczędności czy wpłacania pieniędzy do wpłatomatów lub na wskazane rachunki w ramach rzekomych działań operacyjnych.
Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś:
- informuje o zagrożonych oszczędnościach lub kredycie zaciągniętym na nasze dane,
- nakłania do zaciągnięcia kredytu,
- poleca wypłatę pieniędzy lub wpłatę ich do wpłatomatu,
- zabrania rozłączenia się i nakazuje zachowanie tajemnicy,
- twierdzi, że Policja lub pracownicy banku są zamieszani w przestępstwo,
natychmiast przerwij rozmowę i samodzielnie skontaktuj się z Policją lub swoim bankiem, korzystając z oficjalnych numerów telefonów. Nie dajmy się zmanipulować. Chwila rozwagi i konsultacja z bliskimi lub Policją mogą uchronić nas przed utratą oszczędności życia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama