Ropa wytrysnęła pod dużym ciśnieniem
Do zdarzenia doszło w środę 1 lipca podczas robót prowadzonych przy wymianie rurociągu transportującego ropę naftową w rejonie Brzeźna koło Gorzowa. W trakcie prac odkrywkowych koparka uszkodziła istniejący przewód, którym wciąż tłoczona była ropa.
Jak przekazał Dariusz Szymura z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie, uszkodzony rurociąg znajdował się pod wysokim ciśnieniem. Po jego rozszczelnieniu ropa gwałtownie wytrysnęła, a znaczna jej ilość wypełniła wykop. Część substancji przedostała się również na drogę wojewódzką nr 130 oraz do pobliskiego lasu.
Strażacy ograniczają skutki wycieku
Dopływ ropy został zatrzymany poprzez zamknięcie rurociągu i zmniejszenie ciśnienia, a pozostała w instalacji substancja jest odpompowywana. Strażacy prowadzą działania mające zabezpieczyć miejsce zdarzenia i ograniczyć skutki skażenia.
Na rozlewisku rozłożono warstwę piany gaśniczej, aby zmniejszyć parowanie ropy. Jednocześnie służby wspólnie z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska oraz Nadzorem Budowlanym ustalają sposób usunięcia skutków awarii.
Skażony fragment lasu
W wyniku wycieku zanieczyszczony został również fragment około 15-letniego lasu o powierzchni około 20 arów. Strażacy zapowiedzieli wykonanie pasa oddzielającego skażony teren od pozostałej części drzewostanu. Do prac mają zostać wykorzystane maszyny udostępnione przez Lasy Państwowe.
Droga zamknięta, samochody zabrudzone ropą
Wyciek doprowadził do całkowitego zamknięcia drogi wojewódzkiej nr 130 na odcinku pomiędzy Tarnowem i Barnówkiem. Zanim trasa została zablokowana, kilka samochodów przejechało przez rozlewisko, rozwożąc ropę na kolejnych fragmentach jezdni.
Służby przygotowują miejsce, w którym będzie można bezpiecznie oczyścić pojazdy przed ich odjazdem do specjalistycznych myjni. Ma to zapobiec dalszemu zanieczyszczaniu terenu substancją spływającą z karoserii.
Kierowcy, którzy znaleźli się w miejscu zdarzenia, opisywali, że przez chwilę ropa wytryskiwała wysoko nad ziemię niczym fontanna. Wspominali również o silnym uderzeniu tłustej substancji o szyby samochodów i podkreślali, że przejazd przez skażony odcinek drogi spowodował znaczne zabrudzenie pojazdów.
Operator koparki zatrzymany
Nowe informacje w sprawie przekazała również gorzowska policja. Jak poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji Grzegorz Jaroszewicz, 45-letni operator koparki miał blisko 1 promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany.
Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Dziękujemy że jesteś z nami
Napisz komentarz
Komentarze