Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 18 czerwca 2026 06:32
Reklama

Podjechał na stację z plastikowymi bańkami. Rachunku nie zapłacił

To była kradzież na dużą skalę, ale nagrania z monitoringu szybko naprowadziły policjantów na trop podejrzanego. Mężczyzna miał w ciągu dwóch dni zatankować ogromne ilości paliwa i odjechać ze stacji bez płacenia. Sprawa nabrała tempa, gdy dzielnicowy rozpoznał go na zabezpieczonych nagraniach, a kryminalni odnaleźli część skradzionego paliwa.
Podjechał na stację z plastikowymi bańkami. Rachunku nie zapłacił

Sulęcińscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o dwie kradzieże paliwa na terenie powiatu. Został rozpoznany dzięki nagraniom z monitoringu przez dzielnicowego. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego odnaleźli i zabezpieczyli 650 litrów paliwa pochodzącego z kradzieży.

Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek (12 czerwca). Na jedną ze stacji paliw podjechał mężczyzna, który zatankował do plastikowych baniek aż 355 litrów paliwa, po czym odjechał, nie płacąc za rachunek. Już następnego dnia, w sobotę, ten sam człowiek pojawił się na innej stacji benzynowej w powiecie sulęcińskim. Tym razem nie był sam – towarzyszył mu drugi mężczyzna. Główny podejrzany zatankował 550 litrów oleju napędowego bezpośrednio do zbiornika od pojazdu ciężarowego, który miał zamontowany we wnętrzu busa. W tym samym czasie jego wspólnik napełnił paliwem bańki, wlewając do nich kolejne 100 litrów. Ponownie obaj odjechali bez płacenia.

Przeglądając nagrania z monitoringu zabezpieczone na stacji paliw, dzielnicowy natychmiast rozpoznał znanego mu osobiście mężczyznę. W związku z tym niezwłocznie nawiązał współpracę z funkcjonariuszami wydziału kryminalnego. Dzięki wspólnej akcji szybko wytypowano i zatrzymano podejrzanego. Sulęcińscy funkcjonariusze zdołali także odnaleźć i zabezpieczyć 650 litrów skradzionego paliwa. Zatrzymany mężczyzna to 42-letni mieszkaniec region, który już usłyszał zarzut kradzieży.  Za ten czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama