Nietrzeźwy kierowca wjechał z dużą prędkością w tył innego auta, a po zdarzeniu, wraz z pasażerem, próbował uciekać z miejsca zdarzenia. Ich zatrzymanie było możliwe dzięki policjantowi po służbie, który był w okolicy oraz osób postronnych. Kierowca nie miał uprawnień, a w aucie zabezpieczono narkotyki. Kierowca, na wniosek prokuratury, został tymczasowo aresztowany.
Policjanci w sobotę (13 czerwca) przed godziną 15 zostali poinformowani o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ulicy Szarych Szeregów. Kierujący Audi wjechał w tył Volkswagena, a po zdarzeniu wraz z pasażerem próbował jeszcze uciekać pieszo. Zostali jednak szybko zatrzymani dzięki natychmiastowej reakcji policjanta Komendy Wojewódzkiej Policji, który był w czasie wolnym oraz osób postronnych. Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Vw podróżował mężczyzna z kilkuletnim dzieckiem.
Na miejscu interwencji od razu pojawiły się podejrzenia co do stanu trzeźwości kierowcy. Badanie wykazało, że miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. 27-latek nie posiada uprawnień do kierowania. Do dalszych badań pobrano jego krew. Na miejscu pracowali śledczy, którzy podczas oględzin pojazdu zabezpieczyli narkotyki. Ze wstępnych badań wynika, że jest to prawie 200 gramów mefedronu oraz tabletki MDMA. Przebieg zdarzenia szybko udało się odtworzyć, ponieważ zostało zarejestrowane przez kamery miejskiego monitoringu.
Kierowca ostatecznie usłyszał zarzuty za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz posiadanie znacznych ilości narkotyków. Będzie także odpowiadał za spowodowanie kolizji. Sąd, na wniosek prokuratora, aresztował 27-latka na trzy miesiące.

Napisz komentarz
Komentarze