Na początku maja w Cybince doszło do groźnego pożaru, który zniszczył część budynku mieszkalnego oraz budynki gospodarcze. W akcji gaśniczej uczestniczyło dziewięć zastępów straży pożarnej. Rodzina, która ucierpiała w pożarze, potrzebuje pomocy w naprawie szkód.
2 maja dla jednej z rodzin okazał się dniem dramatu. Jak relacjonują bliscy, siostra była w pracy, a w domu przebywał szwagier z dziećmi. Nikt nie spodziewał się, że spokojne popołudnie zamieni się w walkę z żywiołem.
Tuż przed godziną 18 przechodzień zauważył dym wydobywający się zza domu. Początkowo wyglądało to na niewielkie zadymienie, jednak sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Ogień objął dwa budynki gospodarcze, a następnie elewację i dach przyległego budynku mieszkalnego.
Mieszkańcy zdążyli opuścić budynek przed tym, jak płomienie przedostały się na poddasze. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. W akcji uczestniczyło dziewięć zastępów straży pożarnej. Jak podkreślają bliscy rodziny, miejscowa OSP pojawiła się bardzo szybko, jednak mimo błyskawicznej reakcji nie udało się uniknąć ogromnych strat.
„Spaleniu uległa połowa dachu, poddasza, elewacji. Pokoje nie nadają się do zamieszkania” — czytamy w opisie zbiórki zorganizowanej dla poszkodowanych.
Bliscy podkreślają, że dom był efektem wielu lat pracy, wyrzeczeń i poświęceń. Teraz rodzina musi zmierzyć się z kosztownym remontem i odbudową zniszczonej części budynku.
„Masę pracy, wyrzeczeń, krwi i potu każdy z nas wkłada we własne mieszkanie/dom. Każdy chce, aby jego dzieci miały swój kąt. Pomóżcie mojej siostrze i jej rodzinie w naprawie szkód, które wyrządził żywioł. Każda złotówka się liczy” — napisano w opisie zbiórki.














Napisz komentarz
Komentarze