Policjanci z Sulęcina przerwali przestępczy proceder dwóch mężczyzn, którzy systematycznie okradali zabytkowy pałac na terenie powiatu sulęcińskiego. Ich łupem padła miedziana blacha pokrywająca dach obiektu. Właściciel oszacował straty na kwotę około 200 000 złotych. Podejrzani usłyszeli już zarzuty. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Służba policjantów wydziału kryminalnego to często niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale niezwykle skuteczna praca operacyjna. Dzięki skrupulatnemu zbieraniu informacji, ich analizie oraz doskonałemu rozpoznaniu, sulęcińscy funkcjonariusze ustalili tożsamość i miejsce pobytu podejrzewanych o dokonanie licznych kradzieży elementów dachu zabytkowego pałacu. Mężczyźni upatrzyli sobie obiekt, z którego systematycznie demontowali miedziane poszycie. Przestępczy proceder trwał na przełomie kwietnia i maja tego roku.
Do zatrzymania odpowiedzialnych za to przestępstwo doszło w środę (13 maja). To 29-latek oraz 33-latek. Jak ustalili śledczy, zatrzymani działali wspólnie i w porozumieniu, traktując zabytkowy obiekt jako stałe źródło dochodu. Wartość zniszczonego i skradzionego mienia jest ogromna. Wstępne szacunki pokrzywdzonego wskazują, że straty wyniosły około 200 tysięcy złotych. Działania podejrzanych doprowadziły także do bezpowrotnego uszkodzenia struktury dachu historycznego obiektu. Obaj mężczyźni zostali doprowadzeni do sulęcińskiej komendy, gdzie przedstawiono im zarzuty. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mężczyzn zadecyduje sąd. Sprawa ma charakter rozwojowy.














Napisz komentarz
Komentarze