Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 11:36
Reklama

W środku nocy w mieście pojawił się ogień. Chwilę później policjanci trafili na niego

Nocna interwencja służb po pożarze pojemników na śmieci szybko przerodziła się w policyjne poszukiwania sprawcy. Funkcjonariusze namierzyli podejrzanego w innej części miasta, a to, co znaleźli przy 44-latku, może mieć kluczowe znaczenie dla sprawy.
W środku nocy w mieście pojawił się ogień. Chwilę później policjanci trafili na niego

Gorzowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzany o podpalenie pojemników na śmieci. Funkcjonariusze podczas poszukiwań zauważyli go w znacznej odległości od miejsca zdarzenia. Policjanci zabezpieczali przy nim zapalniczki. Mężczyzna po czynnościach procesowych usłyszy zarzuty.

Policjanci gorzowskiej komendy w nocy po godzinie 2 w poniedziałek (20 kwietnia) otrzymali informacje o płonących pojemnikach na śmieci w wiacie przy ulicy Słonecznej. Na miejscu szybko pojawiły się służby. Strażacy zajęli się pożarem, natomiast policjanci starali się ustalić, kto za te podpalenie odpowiada. Jeden z patroli zbierał niezbędne informacje, natomiast kolejni funkcjonariusze ruszyli w poszukiwania. W znacznej odległości od miejsca zdarzenia, na ulicy Sikorskiego, zauważyli mężczyznę, który na widok radiowozu zaczął nerwowo się zachowywać. Policjanci postanowili z nim porozmawiać.

Już po chwili funkcjonariusze wiedzieli, że na legitymowaniu się nie zakończy. Mężczyzna zaczął być agresywny i nie chciał współpracować. Funkcjonariusze wyczuli specyficzny swąd spalenizny. Znaleziono przy nim zapalniczki, a dalsza rozmowa potwierdziła, że może on odpowiadać za pożar kontenerów na odpady. 44-letni mężczyzna został zatrzymany w komendzie. Po czynnościach procesowych usłyszy zarzuty dotyczące zniszczenia mienia, za co grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Mężczyzna w przeszłości był już karany za podpalenie. Funkcjonariusze będą sprawdzać inne, podobne przypadki.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama