Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 14 kwietnia 2026 08:59
Reklama

To trener Paluch zrobił na nim największe wrażenie. Komarnicki powiedział to wprost

Gezet Stal Gorzów rozpoczęła sezon PGE Ekstraligi od remisu 45:45 na wyjeździe. Choć ostateczny wynik rozstrzygnął się w dramatycznych okolicznościach, w gorzowskim zespole dominują pozytywne nastroje.
To trener Paluch zrobił na nim największe wrażenie. Komarnicki powiedział to wprost

Autor: Marcin Imański

Gezet Stal Gorzów zainaugurowała rozgrywki PGE Ekstraligi wyjazdowym remisem 45:45. Przed spotkaniem to rywale byli wskazywani jako faworyci, dlatego zdobyty punkt można traktować jako bardzo dobry wynik na początek sezonu.

Przez większą część meczu to gorzowianie nadawali ton rywalizacji. Po 14 biegach prowadzili 44:40 i byli o krok od zwycięstwa. O wszystkim zadecydował jednak ostatni wyścig, który przyniósł wiele emocji. W pierwszym podejściu do 15. biegu upadek zanotował Jack Holder po kontakcie z Andersem Thomsenem. W powtórce gospodarze wygrali 5:1, co doprowadziło do remisu.

Mimo takiego scenariusza końcówki, w zespole nie brakuje pozytywnych sygnałów. Władysław Komarnicki, senator i prezes honorowy klubu, przyznał w rozmowie z Przegląd Sportowy, że emocje po meczu były ogromne, a sam długo nie mógł się uspokoić. Jak podkreślił, „trząsł się jak galareta”, obserwując końcówkę spotkania.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że mimo pechowego finału wynik należy oceniać pozytywnie. W jego opinii to „zwycięski remis”, a sytuacja z ostatniego biegu była efektem nadmiernej ambicji jednego z zawodników. Podkreślił, że Jack Holder „za bardzo chciał”, a wcześniej układ biegu wskazywał raczej na bezpieczny rezultat.

Komarnicki zaznaczył również, że cały mecz przyniósł wiele powodów do zadowolenia. Wskazał między innymi na bardzo dobrą dyspozycję Pawła Przedpełskiego, który – jak ocenił wraca do ścigania na wysokim poziomie. Pozytywnie ocenił także postawę młodszych zawodników, podkreślając ich zaangażowanie i jazdę.

W jego ocenie ważnym elementem jest także atmosfera w drużynie i współpraca z trenerem. Zwrócił uwagę, że relacje między zawodnikami a Piotrem Paluchem wyglądają bardzo dobrze, co było widoczne podczas zawodów.

Na koniec nie ukrywał, że remis na wyjeździe traktuje jako powód do zadowolenia i sygnał na przyszłość. Jak zaznaczył w rozmowie z Przeglądem Sportowym, taki wynik nie jest przypadkiem, a rywale w kolejnych meczach mogą być zaskoczeni postawą Stali.

Remis na inaugurację sezonu pokazuje, że gorzowski zespół może skutecznie rywalizować z wymagającymi przeciwnikami. Zdobyty punkt na wyjeździe może okazać się ważny w dalszej części rozgrywek.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama