Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 13:04
Reklama

Po 24 latach jest konkret. Schody Donikąd mogą wrócić?!

Po 24 latach zamknięcia Schody Donikąd prowadzące do Parku Siemiradzkiego znów mają realną szansę na przebudowę. Projekt Gorzowa przeszedł ocenę i może otrzymać ponad 10 mln zł dofinansowania. Teraz ruch należy do miasta — musi zgodzić się na mniejszą dotację, by nie stracić pieniędzy.
Po 24 latach jest konkret. Schody Donikąd mogą wrócić?!

Autor: mgr inż. arch. Liliana Kobiałka, inż. arch. Maciej Plust

To jedna z najbardziej znanych i najdłużej nierozwiązanych spraw w Gorzowie. Schody Donikąd, prowadzące do Parku Siemiradzkiego, od 2002 roku pozostają zamknięte i wyłączone z użytkowania. W 2026 roku mijają już 24 lata od momentu, gdy mieszkańcy ostatni raz mogli z nich korzystać. Przez ten czas temat ich odbudowy wracał wielokrotnie, ale zwykle kończył się na zapowiedziach. Teraz pojawił się wreszcie konkret.

Projekt przebudowy głównego wejścia do Parku Siemiradzkiego przeszedł pozytywnie ocenę formalną, merytoryczną i środowiskową. Jak poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, gorzowski wniosek znalazł się na pierwszym miejscu listy projektów, które spełniły wymagania, ale z powodu ograniczonej puli środków nie otrzymały pełnego dofinansowania.

To oznacza jedno: inwestycja nie odpadła. Przeciwnie — nadal jest w grze i ma już wskazaną konkretną kwotę możliwego wsparcia.

Urząd Marszałkowski poinformował, że gorzowski projekt może otrzymać łącznie 10 098 832,50 zł dofinansowania. Z tej kwoty 8 813 358,55 zł ma pochodzić z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 1 285 473,50 zł z budżetu państwa.

Dla miasta to ważny sygnał: po latach oczekiwań Schody Donikąd są dziś bliżej realizacji niż od dawna. To nie jest już tylko pomysł czy wizualizacja, ale projekt, który przeszedł ocenę i ma szansę wejść w etap realizacyjny.

Przypomnijmy, że Gorzów złożył wniosek o dofinansowanie 30 września 2025 roku. Cała inwestycja została oszacowana na 30 mln zł, a miasto wnioskowało o 25 mln zł wsparcia w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubuskiego 2021–2027. Wkład własny został zabezpieczony w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2026–2028.

Podczas sesji Rady Miasta prezydent Jacek Wójcicki przyznał, że Gorzów nie otrzymał pełnej kwoty w głównym rozdaniu środków, ale jednocześnie podkreślił, że sprawa nie została zamknięta.

– To jest temat dosłownie z dzisiaj rana. Dostaliśmy informację, że zarząd dzisiejszą uchwałą dokonał rozstrzygnięcia środków. No i w tej chwili nie mamy dobrej informacji, nie dostaliśmy pieniędzy. Natomiast w naborze ma być uwolnione z budżetu państwa dodatkowe 12,6 miliona złotych i z tego 10 milionów uwolni się dla Gorzowa – mówił prezydent.

Jeszcze ważniejsze wydają się jego kolejne słowa, bo wskazują, jaki kierunek chce obrać magistrat.

– Rozmawiałem dzisiaj z marszałkiem Ciemnoczołowskim i dał taką deklarację, że w ramach przesunięć pomiędzy osiami w przeciągu pół roku Urząd Marszałkowski będzie w stanie te drugie 10 milionów nam przygotować. W związku z tym oczywiście, że bierzemy to co dzisiaj nam dają, czyli te 10 milionów i czekamy na kolejne. Te pół roku nas naprawdę nie zbawi. No mam nadzieję, że uda się tą inwestycję przeprowadzić – dodał Jacek Wójcicki.

I tu pojawia się najważniejszy haczyk. Urząd Marszałkowski zaznacza wprost, że decyzja o przyjęciu pomniejszonego dofinansowania należy do władz Gorzowa. Miasto musi zgodzić się na obniżenie wartości dotacji i podpisać umowę na mniejszą kwotę, zachowując jednocześnie cały deklarowany zakres rzeczowy inwestycji.

Jeśli Gorzów wyrazi zgodę, projekt będzie mógł dostać ponad 10 mln zł i przejść dalej. Jeśli nie, inwestycja nie zostanie wybrana do dofinansowania, a dostępne środki trafią do kolejnego wnioskodawcy z listy.

Na dziś wszystko wskazuje jednak na to, że miasto będzie chciało te pieniądze przyjąć. To oznaczałoby, że po 24 latach zamknięcia Schody Donikąd naprawdę zaczynają wychodzić z etapu symbolu miejskich obietnic i zbliżają się do realnej odbudowy.

Dodatkowo Urząd Marszałkowski zapowiada dalsze starania o pełne finansowanie inwestycji. Instytucja Zarządzająca FEWL 21–27 ma zwrócić się do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej z prośbą o możliwość przesunięcia środków z innych działań programu na rewitalizację. Celem jest zdobycie pełnej kwoty dla gorzowskiego projektu.

Na razie nie ma jeszcze decyzji o przyznaniu całych 25 mln zł. Jest jednak coś, czego przez lata brakowało: pozytywna ocena projektu, konkretna pula pieniędzy i deklaracja, że miasto chce z niej skorzystać. Dla Schodów Donikąd to najpoważniejsza szansa od lat.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama