Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:53
Reklama

Dwoje dzieci z Gorzowa walczy o sprawność. Rodziny proszą o pilną pomoc

W Gorzowie trwa pilna zbiórka dla Marysi i Dacjana, dwojga dzieci chorujących na mózgowe porażenie dziecięce. Rodziny walczą o środki na specjalistyczną terapię neurologiczną w Meksyku, która według organizatorów może pomóc w poprawie funkcji ruchowych i zwiększyć szanse dzieci na większą samodzielność. Czasu jest niewiele, bo wyznaczony termin leczenia może przepaść.
Dwoje dzieci z Gorzowa walczy o sprawność. Rodziny proszą o pilną pomoc

Marysia i Dacjan to dwoje dzieci z Gorzowa Wielkopolskiego, które każdego dnia mierzą się z konsekwencjami mózgowego porażenia dziecięcego. Dla większości dzieci kilka kroków to coś zwyczajnego. Dla nich każdy ruch oznacza wysiłek, rehabilitację i codzienną walkę z własnym ciałem.

Rodziny dzieci prowadzą wspólną zbiórkę na terapię NeuroCytonix w Meksyku. Jak podkreślają organizatorzy, to specjalistyczne leczenie neurologiczne, które ma dać szansę na poprawę funkcji ruchowych. W opisie zbiórki zaznaczono, że dla Marysi i Dacjana może to oznaczać większą sprawność, większą samodzielność, a być może także możliwość wykonania kolejnych kroków w rozwoju.

Problemem są jednak koszty. Rodziny podkreślają, że samodzielne sfinansowanie wyjazdu i terapii przekracza ich możliwości. Dlatego zdecydowano się na wspólną zbiórkę i apel o wsparcie. Liczy się każda wpłata, ale także udział w charytatywnych licytacjach i udostępnianie informacji o akcji.

Historia Dacjana zaczęła się bardzo wcześnie. Chłopiec urodził się w 35. tygodniu ciąży. Po roku lekarze zdiagnozowali u niego mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem spastycznym dolnych kończyn. Każdy dzień oznacza dla niego intensywną rehabilitację i ćwiczenia, mimo że ciało często nie chce współpracować.

Marysia przyszła na świat jeszcze wcześniej, bo w 25. tygodniu ciąży. Ważyła zaledwie 800 gramów. Zdiagnozowano u niej encefalopatię okołoporodową i mózgowe porażenie dziecięce. Dziewczynka nie mówi i nie chodzi, a na co dzień potrzebuje pomocy przy wszystkich podstawowych czynnościach. W opisie zbiórki podkreślono, że każdy dzień bez terapii może oznaczać utratę tego, co udało się dotąd wypracować.

Mamy dzieci poznały się kilka lat temu, kiedy Marysia i Dacjan trafili do tej samej klasy. Z czasem okazało się, że łączy je nie tylko szkolna codzienność, ale też podobna walka o sprawność dzieci. To rehabilitacja, wizyty u lekarzy, godziny ćwiczeń i ciągłe szukanie kolejnych możliwości leczenia.

Jak podano w opisie zbiórki, rodziny otrzymały szansę na terapię w Meksyku. Termin został wyznaczony, dlatego czasu na zebranie pieniędzy nie ma wiele. Organizatorzy podkreślają, że brak wymaganej kwoty może oznaczać utratę miejsca i zamknięcie tej drogi leczenia.

W apelu o pomoc pojawiają się także osobiste słowa mam dzieci.
„Koszt leczenia jest ogromny i sami nie jesteśmy w stanie mu sprostać. Jako mama zrobię wszystko, żeby dać mojemu synowi szansę na lepsze życie. Dlatego proszę ludzi o pomoc – każda wpłata przybliża Dacjana do terapii” – mówi Diana, mama Dacjana.

„Marysia od urodzenia walczy o sprawność. Ta terapia może być dla niej ogromną szansą na większą samodzielność. Bardzo prosimy o wsparcie, bo bez pomocy ludzi nie uda nam się zebrać potrzebnej kwoty na czas” – dodaje Urszula, mama Marysi.

Rodziny nie ukrywają, że stawką jest przyszłość dzieci. Dla nich to nie jest tylko kolejny wyjazd czy kolejna rehabilitacja, ale szansa, która może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie Marysi i Dacjana. Dlatego proszą o pomoc wszystkich, którzy mogą dołączyć do zbiórki, wpłacić dowolną kwotę albo wesprzeć akcję poprzez udostępnienie informacji dalej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama