W niedzielny wieczór siatkarze Cuprum Stilonu Gorzów domknęli sezon 2025/26. Ostatnim aktem kampanii był dla niebiesko-białych wyjazd do Bełchatowa na pojedynek z PGE GiEK Skrą. W starciu tym gorzowianie zagrali już tylko o prestiż i ewentualne wskoczenie na jedenastą pozycję końcowej klasyfikacji Plusligi. W zupełnie innym położeniu byli gospodarze niedzielnej potyczki, gdyż oni wciąż znajdowali się w samym środku korespondencyjnej bitwy o jak najlepszą pozycję wyjściową do fazy play-off. Co ciekawe, na drugie spotkanie bełchatowsko-gorzowskie kibice siatkówki musieli czekać aż pięć miesięcy, gdyż pierwszy mecz tych ekip odbył się jeszcze w październiku. Wówczas to Skra przyjechała do Areny Gorzów i wygrała bez straty seta.
Zobacz też:
Spotkanie od początku miało wyrównany charakter. Obie drużyny grały falami, a wynik długo oscylował wokół remisu. Po skutecznym ataku Antoine’a Pothrona gospodarze prowadzili 7:6, jednak chwilę później Daniel Chitigoi zepsuł zagrywkę, co tylko podkreślało nerwowość po obu stronach siatki. Gorzowianie nie odpuszczali – autowy atak Alana Souzy dał im prowadzenie 10:11, a choć Brazylijczyk szybko się zrehabilitował, to Stilon konsekwentnie trzymał kontakt. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 15:18, gdy Hubert Węgrzyn popisał się punktową zagrywką. W końcówce zrobiło się gorąco – Skra odrobiła straty, a po podwójnym bloku na Eduardo Chizobie był remis 21:21. Końcówka należała jednak do gorzowian. Wytrzymali presję, a asem serwisowym Daniela Gąsiora zamknęli seta 25:27, czym uciszyli bełchatowską halę.
Niestety, druga partia przyniosła zupełnie inny obraz gry. Gospodarze szybko wyciągnęli wnioski i zaczęli dominować przede wszystkim zagrywką. Już na początku Marcin Waliński co prawda odpowiedział dwoma asami, ale później inicjatywę przejęli siatkarze Skry. Souza i Mateusz Nowak napędzali ofensywę, a przewaga rosła z każdą akcją. Stilon miał coraz większe problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem skutecznego ataku, co bezlitośnie wykorzystywali rywale. Set zakończył się wysokim wynikiem 25:17, a gospodarze złapali wyraźny rytm.
Zobacz też:
Trzecia odsłona była kontynuacją tej tendencji. Bełchatowianie szybko odskoczyli na kilka punktów, wykorzystując każdą niedokładność gorzowian. Skuteczny był Kamil Szymendera, który raz po raz kończył akcje, a przewaga gospodarzy rosła (11:6, 15:10). Stilon próbował odpowiadać – dobre momenty mieli Węgrzyn oraz Waliński, który dołożył asa serwisowego, zmniejszając straty do 21:17. To jednak było za mało, by realnie zagrozić rozpędzonej Skrze. Set zakończył się wynikiem 25:19.
Czwarta partia przyniosła jeszcze jeden zryw gorzowian. Początek był bardzo wyrównany, a po skutecznych akcjach Wojciecha Więcławskiego i dobrej pracy w bloku wynik długo pozostawał remisowy. Przy stanie 8:8 gospodarze zdołali jednak odskoczyć na trzy punkty, co zmusiło trenera Huberta Henno do reakcji. Mimo prób odrabiania strat – m.in. dzięki czujnej grze Węgrzyna na środku – Stilon nie był w stanie całkowicie zniwelować różnicy. W końcówce decydowały detale i doświadczenie gospodarzy. Przy stanie 22:19 ważną akcję skończył Bartłomiej Lemański, a chwilę później Skra przypieczętowała zwycięstwo w secie 25:22 i w całym meczu 3:1.
Dla gorzowskiego zespołu było to symboliczne zamknięcie sezonu – drugiej kampanii w PlusLidze. Ostatecznie Cuprum Stilon zakończył rozgrywki na dwunastym miejscu z dorobkiem 24. punktów. Choć niedzielny mecz nie przyniósł zdobyczy punktowej, pozostawił też pewne pozytywy. Przede wszystkim pierwszy set pokazał potencjał zespołu oraz jego zdolność do walki w trudnych warunkach.
Teraz przed drużyną pół roku przerwy od ligowych emocji. To czas na regenerację, analizy i budowę jeszcze silniejszego zespołu. Jeśli gorzowianie wyciągną właściwe wnioski, kolejne rozgrywki mogą przynieść kibicom znacznie więcej powodów do radości niż te, które właśnie dobiegły końca.
Pozostałe wyniki kolejki:
Aluron CMC Warta Zawiercie 3:2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
InPost ChKS Chełm 0:3 PGE Projekt Warszawa
Bogdanka LUK Lublin 3:0 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 Indykpol AZS Olsztyn
Asseco Resovia Rzeszów 3:0 Ślepsk Malow Suwałki
Barkom Każany Lwów - Energa Trefl Gdańsk (poniedziałek, 17:30)
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 26 | 61 | 68:27 |
| 2 | PGE Projekt Warszawa | 26 | 54 | 60:33 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 26 | 53 | 64:40 |
| 4 | Asseco Resovia Rzeszów | 26 | 51 | 61:36 |
| 5 | Indykpol AZS Olsztyn | 26 | 46 | 60:48 |
| 6 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 26 | 44 | 52:46 |
| 7 | JSW Jastrzębski Węgiel | 26 | 42 | 52:47 |
| 8 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 26 | 40 | 59:57 |
| 9 | Energa Trefl Gdańsk | 25 | 36 | 52:52 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 26 | 28 | 41:63 |
| 11 | Barkom Każany Lwów | 25 | 24 | 39:63 |
| 12 | Cuprum Stilon Gorzów | 26 | 24 | 39:63 |
| 13 | InPost ChKS Chełm | 26 | 23 | 32:65 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 26 | 17 | 32:71 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze