Początkowy etap wiosennych zmagań w Betclic III lidze jest bardzo przyjazny dla Warty Gorzów ze względu na logistykę. Dotychczas bordowo-granatowi nie musieli opuszczać naszego województwa, mimo że mają już za sobą cztery mecze o ligowe punkty. Co więcej, trzy z nich rozegrali w Gorzowie, co pozwala podopiecznym trenera Patryka Szymika zachowywać świeżość. Nie inaczej było także w sobotę, kiedy to Warciarze podjęli zespół Karkonoszy Jelenia Góra. Przed spotkaniem to gorzowianie mogli uchodzić za faworytów. Świadczyła o tym tabela rozgrywek i obecna forma obu ekip - Warta w 2026 roku zapisała na swoim koncie siedem punktów, a Karkonosze zaledwie dwa. Jednak w pierwszym starciu zainteresowanych zespołów lepsi byli jeleniogórzanie, którzy wygrali u siebie 2:1. Warta więc miała okazję do zrewanżowania się słabo dysponowanym rywalom.
Zobacz też:
Już w pierwszej akcji meczu Warciarze mogli objąć prowadzenie. Przechwyt w środku pola błyskawicznie zamienił się w groźny atak duetu Karol Gardzielewicz – Szymon Krocz. Po krótkiej wymianie podań Gardzielewicz zdecydował się na strzał, który minimalnie minął bramkę gości. Odpowiedź Karkonoszy była natychmiastowa – po chwili gorzowianie musieli ratować się ofiarną interwencją Filipa Tuliszki, który zablokował uderzenie rywala. Pierwszy celny strzał oddali goście, ale Filip Andrzejczak nie miał problemów z próbą Kacpra Bajerskiego. Chwilę później swoją okazję mieli gospodarze, jednak Krystian Rybicki nie zaskoczył Jana Szpaderskiego. Po intensywnym początku tempo gry nieco spadło, lecz w 17. minucie Warta dopięła swego. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Gardzielewicza piłka trafiła na dalszy słupek, gdzie najlepiej odnalazł się Patryk Waliś, pakując futbolówkę do siatki. Od tego momentu gospodarze przejęli inicjatywę i kontrolowali przebieg spotkania. Choć przed przerwą nie brakowało okazji, wynik 1:0 utrzymał się do zejścia do szatni.
Zobacz też:
Druga połowa rozpoczęła się dla miejscowych wręcz idealnie. Szybka akcja prawą stroną zakończyła się podaniem do Jakuba Iskry, który potężnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie. Warta poszła za ciosem i nie zamierzała się zatrzymywać. Efektem była kolejna bramka w 55. minucie – po dynamicznej kontrze i wycofaniu piłki przed pole karne Rybicki zachował zimną krew, minął obrońcę i pewnym strzałem zdobył trzeciego gola. W kolejnych minutach gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku, a Karkonosze próbowały zagrozić głównie po stałych fragmentach gry. Obrona Warty, wspierana przez czujnego Andrzejczaka, radziła sobie jednak bez zarzutu. Goście zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki w 83. minucie, gdy po zamieszaniu w polu karnym wywalczyli rzut karny, wykorzystany przez Dawida Kasprzyka. Końcówka meczu nie przyniosła już zmian w wyniku. Warta Gorzów pewnie zwyciężyła 3:1, prezentując momentami bardzo dobrą, ofensywną piłkę. Dzięki temu zwycięstwu gorzowianie awansowali na szóste miejsce w tabeli i z optymizmem mogą patrzeć na kolejne spotkania. Już za tydzień czeka ich wyjazd do Starowic Dolnych, gdzie zmierzą się z miejscowym LZS-em.
Pozostałe wyniki kolejki:
Polonia Nysa 1:2 Górnik II Zabrze
Skra Częstochowa 2:1 Lechia Zielona Góra
Sparta Katowice 0:1 Ślęza Wrocław
Pniówek Pawłowice 1:3 LZS Starowice Dolne
Miedź II Legnica 3:1 Carina Gubin
Stal Jasień 0:3 (walkower) LKS Goczałkowice
Słowianin Wolibórz 2:1 Górnik Polkowice
Zagłębie II Lubin - MKS Kluczbork (niedziela, 14:30)
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Lechia Zielona Góra | 22 | 46 | 54-13 |
| 2. | Sparta Katowice | 23 | 43 | 38-23 |
| 3. | Górnik Polkowice | 22 | 43 | 37-26 |
| 4. | Zagłębie II Lubin | 22 | 41 | 55-34 |
| 5. | LKS Goczałkowice Zdrój | 22 | 40 | 37-23 |
| 6. | Warta Gorzów Wielkopolski | 23 | 35 | 41-36 |
| 7. | Skra Częstochowa | 22 | 35 | 44-41 |
| 8. | Ślęza Wrocław | 23 | 34 | 34-39 |
| 9. | Górnik II Zabrze | 23 | 31 | 48-32 |
| 10. | MKS Kluczbork | 21 | 29 | 36-29 |
| 11. | Słowianin Wolibórz | 23 | 29 | 34-39 |
| 12. | Carina Gubin | 22 | 29 | 32-39 |
| 13. | Karkonosze Jelenia Góra | 21 | 26 | 33-35 |
| 14. | Polonia Nysa | 22 | 26 | 34-39 |
| 15. | Miedź II Legnica | 22 | 23 | 38-44 |
| 16. | LZS Starowice Dolne | 23 | 20 | 22-51 |
| 17. | Pniówek Pawłowice | 23 | 18 | 23-46 |
| 18. | Stal Jasień | 23 | 7 | 21-72 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepsza drużyna, a wicemistrz zagra w barażach o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy najsłabsze zespoły.
Równolegle z meczem Warty swoje zawody rozgrywał Stilon Gorzów. Niebiesko-biali bardzo nieoczekiwanie zgubili punkty na terenie przedostatniej drużyny w tabeli - Czarnych Żagań. W starciu tym Stilonowcy pierwsi wyszli na prowadzenie, bo jeszcze przed przerwą na przebojową, indywidualną akcję zdecydował się Mateusz Walczak. Najlepszy snajper gorzowian przejął piłkę w środku pola i sam przebiegł z nią pół boiska, minął rywala i zapakował piłkę do bramki gospodarzy. Mecz jednak od początku nie układał się po myśli gości. Stilon bardzo się męczył, a to dodawało wiary w siebie Czarnym. Po przerwie wyrównana gra zaaowocowała wyrównaniem. Gospodarze strzelili gola po słatym fragmencie gry. Następnie Stilon walił głową w mur, a końcówka zamieniła się w dość dużą nerwówkę i przepychanki. Ostatecznie pojedynek zakończył się podziałem punktów.
Tych nie zgubiła liderująca IV lidze Odra Bytom Odrzański, która pewnie wygrała w Rzepinie z Ilanką 0:4 i zwiększyła swoją przewagę w tabeli nad Stilonem. Za tydzień drużyna trenera Mateusza Konefała zagra u siebie z Piastem Iłowa
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze