Jesienią 2025 roku radny Ireneusz Maciej Zmora zwrócił uwagę na zły stan ul. Okólnej i zaapelował o pilne działania. Miasto odpowiedziało, że nie planuje w najbliższym czasie remontu zniszczonego odcinka, a do czasu przebudowy będą prowadzone jedynie prace utrzymaniowe. Tymczasem w połowie marca mieszkańcy mówią, że po zimie nawierzchnia jest w jeszcze gorszym stanie.
Sprawa ul. Okólnej wraca po kilku miesiącach od interpelacji złożonej przez radnego Ireneusza Macieja Zmorę. W piśmie skierowanym do prezydenta miasta radny wskazywał na fatalny stan fragmentu ulicy, który nie został objęty wcześniejszym remontem. Zwracał uwagę, że asfaltowa nawierzchnia jest pełna dziur i zapadnięć, a po opadach gromadzi się tam woda. Jak podkreślał, uszkodzenia utrudniają zarówno ruch pieszy, jak i kołowy, a problem staje się szczególnie uciążliwy w okresie jesienno-zimowym.
W interpelacji padły trzy pytania: czy miasto planuje dokończenie remontu zniszczonego odcinka, czy przewidziane są naprawy bieżące przed zimą oraz czy inwestycja została wpisana do budżetu lub planów remontowych na 2026 rok.
Odpowiedź miasta nie pozostawiała większych wątpliwości. Urzędnicy poinformowali, że w najbliższym czasie nie planują remontu tego fragmentu ul. Okólnej. Wskazano, że na tym odcinku potrzebna jest kompleksowa przebudowa, co oznacza konieczność przygotowania dokumentacji projektowej, oszacowania kosztów i uzyskania niezbędnych zgód. Dopiero po zabezpieczeniu środków finansowych możliwa ma być decyzja o realizacji inwestycji. Jednocześnie zadanie miało zostać zgłoszone do propozycji planu budżetu miasta na 2026 rok.
Miasto zapowiedziało również, że do czasu przebudowy na ulicy będą prowadzone prace mające utrzymać istniejącą nawierzchnię we właściwym stanie technicznym. Problem w tym, że mieszkańcy, z którymi rozmawiamy, nie widzą poprawy. Wręcz przeciwnie — twierdzą, że po zimie stan drogi jeszcze się pogorszył.
Na zdjęciu widać rozległe uszkodzenia nawierzchni, ubytki asfaltu, nierówności i miejsca, w których po opadach może zalegać woda. Kierowcy zwracają uwagę, że przejazd tym odcinkiem staje się coraz bardziej uciążliwy, a piesi muszą uważać na zniszczoną jezdnię i kałuże.
– Tu naprawdę można uszkodzić samochód. Nie widziałem, żeby pojawili się tu drogowcy, dlatego wątpię, by ktoś zamierzał coś z tym zrobić. W naszym mieście często wygląda to tak, że remontuje się tylko fragment ulicy, a resztę zostawia do momentu, aż będzie już całkowicie zniszczona. Dopiero wtedy mówi się o remoncie, oczywiście pod warunkiem, że znajdą się na to pieniądze – mówi jeden z mieszkańców.
Na razie nie ma informacji, by zniszczony odcinek doczekał się szybkiej przebudowy. Z oficjalnej odpowiedzi miasta wynika, że konieczne jest najpierw przygotowanie pełnej dokumentacji i zabezpieczenie pieniędzy w budżecie. Mieszkańcy codziennie korzystający z ul. Okólnej patrzą jednak przede wszystkim na to, co dzieje się dziś na jezdni. A tam, jak mówią, z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej.
Pytanie o dalsze losy tej ulicy pozostaje więc aktualne. Zwłaszcza że od interpelacji minęło już kilka miesięcy, a oczekiwana przez mieszkańców poprawa nadal nie jest widoczna.














Napisz komentarz
Komentarze