Urząd Miasta Gorzowa odpowiedział na pytania radnych dotyczące sposobu kontrolowania publicznych pieniędzy przekazywanych organizacjom sportowym. Z przekazanego stanowiska wynika, że w latach 2019–2023 stosowano standardową kontrolę formalną sprawozdań, a pogłębione działania uruchomiono dopiero po pojawieniu się informacji podważających wiarygodność części dokumentacji finansowej.
W Gorzowie pojawiła się odpowiedź na interpelację dotyczącą mechanizmów kontroli i nadzoru nad miejskimi dotacjami przekazywanymi organizacjom sportowym. To właśnie na ten dokument czekali radni, którzy pytali, jak w praktyce wyglądało sprawdzanie wydatkowania publicznych środków i dlaczego pogłębione kontrole zostały przeprowadzone dopiero po dłuższym czasie.
W piśmie skierowanym do radnych urząd wyjaśnia, że w latach 2019–2023 sprawozdania końcowe z realizacji zadań publicznych przechodziły standardową kontrolę formalną. Dodatkowo Wydział Audytu, Kontroli i Analiz prowadził kontrole wyrywkowe i losowe zgodnie z przyjętymi planami.
Najważniejszy fragment odpowiedzi dotyczy jednak powodów rozpoczęcia kontroli pogłębionej. Jak wskazano, była ona „bezpośrednią reakcją na pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje podważające wiarygodność przedstawianej dokumentacji finansowej”. Urząd przekazał, że początkowo planowano sprawdzenie jednego roku budżetowego, ale charakter stwierdzonych uchybień sprawił, że kontrolę rozszerzono na kolejne lata, aby – jak zapisano – w pełni zabezpieczyć interes miasta.
Ratusz podkreśla jednocześnie, że nie stosuje odrębnej kategoryzacji kontroli wyłącznie ze względu na wysokość przyznanej dotacji. Według odpowiedzi kluczowym kryterium przy planowaniu czynności sprawdzających jest czas, jaki upłynął od ostatniej kontroli w danej organizacji. W ocenie urzędu takie podejście ma zapewniać równy nadzór nad wszystkimi beneficjentami.
W piśmie pojawia się też informacja o zmianach wprowadzonych już w trakcie trwania kontroli. Po zmianach personalnych w urzędzie wdrożono ściślejszy mechanizm wizytacji podczas realizacji zadań publicznych. Jak wyjaśniono, ma to ograniczyć problemy związane z brakiem dokumentacji merytorycznej, takiej jak listy obecności czy konspekty zajęć sportowych dla dzieci i młodzieży.
Miasto wskazuje również na ograniczenia kadrowe. Sam Wydział Sportu obsługuje rocznie około 140 umów z ponad 60 podmiotami. Z kolei Wydział Audytu, Kontroli i Analiz odpowiada nie tylko za nadzór nad dotacjami sportowymi, ale także nad wszystkimi jednostkami miejskimi oraz dotacjami z obszarów kultury i spraw społecznych.
Z odpowiedzi wynika także wyraźny podział kompetencji. Nadzór nad bieżącą realizacją zadań w trakcie obowiązywania umowy sprawuje Wydział Sportu. Kontrolę następczą, czyli prowadzoną po zakończeniu i rozliczeniu zadania, realizuje Wydział Audytu, Kontroli i Analiz. Dzieje się to na wniosek kierownictwa urzędu albo Wydziału Sportu.
W końcowej części stanowiska urząd zaznacza, że zidentyfikowane problemy w przeważającej mierze leżą po stronie beneficjenta. Ratusz argumentuje, że potwierdzać ma to fakt, iż kontrole przeprowadzane w innych klubach i stowarzyszeniach sportowych nie wykazały naruszeń o podobnej skali i charakterze.
Odpowiedź miasta nie zamyka jednak dyskusji o tym, jak powinien wyglądać nadzór nad dużymi publicznymi pieniędzmi przeznaczanymi na sport. Z dokumentu wynika jednak jasno, że urząd broni dotychczasowego modelu kontroli, wskazuje na losowy i planowy charakter części działań oraz tłumaczy, że pogłębiona weryfikacja była reakcją na sygnały, które pojawiły się już po wcześniejszych rozliczeniach.














Napisz komentarz
Komentarze