To miało być tylko na chwilę. Po latach problem znów jest głośny
Interpelacja radnego sprawiła, że sprawa ul. Danuty Siedzikówny „Inki” znów znalazła się w centrum uwagi magistratu. Chodzi o stan nawierzchni, która została wykonana około 20 lat temu jako tymczasowy dojazd w trakcie budowy okolicznych budynków. Choć betonowe płyty miały być rozwiązaniem przejściowym, nadal pełnią funkcję głównej drogi.
- Dzisiaj, 07:19













Napisz komentarz
Komentarze