Piotr Paluch był naszym zawodnikiem nieprzerwalnie w latach 1987-2007. W tym czasie wystąpił w 325 meczach. Na przestrzeni 1465 biegów (jest liderem pod tym kątem, nikt nie stanął więcej razy pod taśmą w naszych barwach niż on) wywalczył 2034 punkty. Pod tym kątem jest piątym najskuteczniejszym żużlowcem w historii Stali Gorzów. W latach 1998, a także 2003-2007 pełnił rolę kapitana drużyny.
Jako czynny zawodnik był współautorem wywalczenia 4 medali DMP (srebrnych w 1992 i 1997 roku, a także brązowych w sezonach 1987 i 2000). Po spadku do I ligi, który miał miejsce w 2002 roku pozostał na pokładzie naszej drużyny. Był jednym z tych, który poprowadził żółto-niebieskich do awansu w sezonie 2007.
Na krajowym podwórku 2-krotnie wygrywał Mistrzostwa Polski Par Klubowych. W 1992 roku dokonał tej sztuki wraz z Ryszardem Franczyszynem i Piotrem Świstem, a w 1998 roku znalazł się na najwyższym stopniu podium wspólnie z Tomaszem Bajerskim i Krzysztofem Cegielskim. Do tego w 1987 roku był członkiem kadry, która wygrała MMPPK.
„Bolo" odnosił również sukcesy na arenie międzynarodowej. W 1991 roku był finalistą Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. W drodze do Coventry, zajął 3. miejsce w ćwierćfinale IMŚJ rozegranym 26 maja w niemieckim Wolfslake. Kilka tygodni później podczas półfinału w austriackim Natsbach-Loipersbach startując z numerem 1, wywalczył 11 punktów, co przełożyło się na 5. miejsce. W Wielkiej Brytanii uplasował się z kolei na 12. pozycji. Na dzień dobry wygrał bieg, a potem dołożył do swojego dorobku 2 punkty.
W kolejnym sezonie doszedł do półfinału seniorskich mistrzostw świata. W kontynentalnej rundzie eliminacyjnej w Miszkolcu zgromadził 10 punktów, co pozwoliło mu na awans. W Bradford nie było już tak dobrze, lecz sam zainteresowany do dzisiaj wspomina tą przygodę pozytywnie.
Po zakończeniu kariery w 2010 roku został trenerem. Najpierw szkolił młodzież, a potem w latach 2012-15 pełnił rolę pierwszego trenera. W tym okresie żółto-niebiescy wywalczyli 2 medale DMP: srebro w 2012 roku, a także złoto 2 lata później. Był to nasz ósmy tytuł Drużynowych Mistrzostw Polski.
- Przede wszystkim bardzo się cieszę, że wróciłem do pełnienia roli pierwszego trenera. To dla mnie ważny moment, bo Stal zawsze była i będzie bliska mojemu sercu. Wracam z dużą motywacją i chęcią pomocy drużynie na każdym możliwym polu. Mamy tu bardzo młody i perspektywiczny zespół. Widzę w tych zawodnikach ogromny potencjał i będę chciał wydobyć z nich jak najwięcej. Mam z nimi dobry kontakt. Chcemy iść w kierunku drużyny, która będzie robiła kolejny krok do przodu. Oczywiście najważniejsze jest to, aby wszyscy byli cali i zdrowi, bo bez tego nie ma mowy o stabilnym rozwoju. Zawsze miałem Stal w sercu, zawsze byłem z drużyną. I dokładnie z takim nastawieniem wracam do pracy - powiedział Piotr Paluch.














Napisz komentarz
Komentarze