Po siedmiotygodniowej przerwie gorzowscy szczypiorniści wreszcie wracają do ligowych zmagań. Kibice Rajbud Development Stali Gorzów ponownie będą mogli emocjonować się Ligą Centralną, która po raz ostatni gościła na parkietach w weekend poprzedzający Święta Bożego Narodzenia. Tak długi rozbrat z grą o stawkę zawsze niesie ze sobą pewną dozę niepewności, zwłaszcza że żółto-niebiescy zakończyli 2025 rok w znakomitym stylu i wielu sympatyków klubu zadaje sobie pytanie, czy przerwa nie wyhamowała rozpędzonej drużyny.
Końcówka ubiegłego roku bezsprzecznie należała do Stalowców. Zespół prowadzony przez trenera Michała Nieradkę wygrał aż siedem ostatnich spotkań jesiennej części sezonu, co pozwoliło mu przezimować na bardzo wysokim, drugim miejscu w tabeli. Ostatnią porażkę gorzowianie ponieśli jeszcze w ostatnią niedzielę października, gdy w Arenie Gorzów musieli uznać wyższość lidera rozgrywek – Pogoni Szczecin, przegrywając 23:29. Od tamtego momentu Stal konsekwentnie punktowała, budując swoją pozycję jednego z głównych kandydatów do walki o najwyższe cele.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia żółto-niebiescy postawili kolejną pieczęć na świetnej rundzie, pokonując w hali ZS nr 20 Juranda Ciechanów 30:28. Był to nie tylko cenny komplet punktów, ale również inauguracja rundy rewanżowej, która w Gorzowie rozpoczęła się w najlepszy możliwy sposób.
Siedem tygodni przerwy w ligowych rozgrywkach nie oznaczało jednak bezczynności. Stalowcy wrócili do treningów już na początku nowego roku, a następnie rozegrali serię meczów sparingowych. W ich trakcie gorzowianie pokazali się z dobrej strony, wygrywając z Trójką Nowa Sól 33:27 oraz Zewem Świebodzin 38:29. Cennym doświadczeniem było również minimalnie przegrane starcie z superligowym Zagłębiem Lubin 29:30, które pokazało, że Stal potrafi nawiązać walkę także z zespołami z najwyższej półki. Uzupełnieniem okresu przygotowawczego był turniej towarzyski w Szczecinie, zakończony czwartym miejscem.
W przerwie zimowej zespół porządnie naładował baterię, o czym świadczą zapewnienia trenera Nieradki.
- Mimo naszej wspaniałej serii zwycięstw na koniec roku, na pewno odpoczynek dobrze nam zrobił. Zawodnicy mieli czas odpocząć fizycznie i psychicznie. Zespół należycie przepracował okres między rundami. Staraliśmy się poprawić elementy, które kulały w poprzednich meczach oraz przygotowywaliśmy nowe rzeczy, które wdrożyliśmy do naszej taktyki - opisał ostatnie tygodnie szkoleniowiec Stali. - Na szczęście żadnych nowych urazów nie ma. Wraca za to Konrad Wątroba, lecz niestety dalej będziemy musieli radzić sobie bez Kamila Napierkowskiego - przedstawił sytuację kadrową Nieradko.
Nowy rok z Ligą Centralną gorzowianie rozpoczną jednak od prawdziwego hitu kolejki. Do Gorzowa przyjeżdża bowiem Śląsk Wrocław – spadkowicz z Superligi i obecnie trzecia drużyna tabeli. Obie ekipy dzieli zaledwie jeden punkt, co tylko podgrzewa atmosferę piątkowego spotkania i sprawia, że stawka meczu jest wyjątkowo wysoka.
- Nie możemy doczekać się już doczekać wyzwania jakim jest mecz z tak silnym zespołem jak Śląsk. Mam już w głowie plan na to spotkanie, ale nie mogę go zdradzać. Mogę natomiast zapewnić, że będziemy zwarci i gotowi na 100% - zapowiada piątkowe stracie trener Nieradko.
Wrocławianie do Gorzowa przyjadą dodatkowo zmotywowani. W pierwszym starciu obu zespołów, rozegranym w połowie września w stolicy Dolnego Śląska, to Stalowcy nieoczekiwanie okazali się lepsi. Po niezwykle zaciętym meczu zakończonym remisem 28:28, gorzowianie zwyciężyli w serii rzutów karnych 3:4, zabierając ze sobą cenne punkty.
- Na pewno z tyłu głowy mamy świadomość tego, że możemy sprawić wielką niespodziankę w tej lidze. Nikt na nas nie stawiał, wróżono nam walkę o utrzymanie. Wciąż borykamy się z pewnymi trudnościami i widać, że niektórym nie na rękę jest nasz wynik. Nas to jednak motywuje i napędza. Jeszcze wiele meczów do zagrania i nie nakładamy na siebie żadnej presji związanej z możliwym awansem - przedstawił sytuację drużyny na starcie 2026 roku szkoleniowiec żółto-niebieskich.
Mecz Stal Gorzów – Śląsk Wrocław odbędzie się w piątek, 6 lutego, o godzinie 19:00. Dla żółto-niebieskich będzie to nie tylko powrót do ligowej rzeczywistości, ale także doskonała okazja, by potwierdzić swoją wysoką formę i zrobić kolejny krok w kierunku realizacji ambitnych planów na dalszą część sezonu.
Aktualna tabela Ligi Centralnej.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Sandra Spa Pogoń Szczecin | 14 | 35 | 448-401 |
| 2. | RAJBUD DEVELOPMENT Stal Gorzów | 14 | 32 | 442-438 |
| 3. | WKS Śląsk Wrocław | 14 | 31 | 439-360 |
| 4. | AZS AGH Kraków | 14 | 28 | 459-412 |
| 5. | KPR Padwa Zamość | 14 | 25 | 436-407 |
| 6. | ENEA WKS Grunwald Poznań | 14 | 25 | 397-395 |
| 7. | Jurand Ciechanów | 14 | 24 | 480-439 |
| 8. | MKS Nielba Wągrowiec | 14 | 24 | 465-457 |
| 9. | Grot Blachy Pruszyński Anilana | 14 | 18 | 411-429 |
| 10. | Siódemka Miedź Legnica | 14 | 18 | 436-455 |
| 11. | AKPR AZS AWF Biała Podlaska | 14 | 15 | 420-425 |
| 12. | SMS ZPRP I Kielce | 14 | 10 | 409-468 |
| 13. | ENERGA GWARDIA Koszalin | 14 | 9 | 349-406 |
| 14. | AZS UW Warszawa | 14 | 0 | 401-500 |
Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy.














Napisz komentarz
Komentarze