W drugi miesiąc kalendarza siatkarze Cuprum Stilonu Gorzów weszli premierową w tym roku delegacją. Dotychczas niebiesko-biali nie wyściubiali nosa poza Arenę Gorzów, gdyż w styczniu rozegrali oni aż cztery mecze przed własną publicznością. Starcia te wyszły gorzowianom połowicznie, ale pozwoliły odskoczyć na kilka oczek od ostatniego miejsca w tabeli. Przed sobotnim meczem w Suwałkach przeciwko Ślepskowi Malow niebiesko-biali mieli cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Gospodarze natomiast plasowali się dziesiątej pozycji i dystansowali Stilon o trzy punkty. W pierwszym starciu zainteresowanych drużyn lepsi okazali się być suwalczanie, którzy w listopadzie zwyciężyli w Arenie 2:3.
Zobacz też:
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej wymiany ciosów. Oba zespoły grały punkt za punkt, a tempo akcji mogło się podobać. Po stronie gości bardzo aktywny był Eduardo Chizoba, który od pierwszych piłek brał na siebie odpowiedzialność w ataku. Brazylijczyk nie zawsze kończył akcje w pierwszym tempie, ale regularnie punktował i trzymał wynik Stilonu. Do tego dołożył efektowny, punktowy blok, który był zapowiedzią tego, co miało wydarzyć się później. Przełom w pierwszym secie nastąpił przy stanie 9:9, gdy Asparuh Asparuhov pomylił się w ataku, a gorzowianie wyszli na prowadzenie 9:11. Od tego momentu inicjatywa należała już do przyjezdnych. Coraz pewniej atakowali Mathis Henno i Patryk Niemiec, swoje robił rozpędzony Chizoba, a Ślepsk zaczął popełniać serię prostych błędów. Gdy Henno zdobył dwa punkty z rzędu, Stilon prowadził 15:18 i tej przewagi już nie oddał. Kluczowa okazała się błędna zagrywka Bartosza Filipiaka przy stanie 19:22, która otworzyła gościom drogę do wygranej. Set zakończył się asem serwisowym Chizoby – 21:25 dla Stilonu.
Druga partia również rozpoczęła się po myśli gorzowian. Stilon szybko złapał rytm, a w ataku brylował Henno. Ślepsk zdołał na moment wyrównać (4:4), ale kolejne skuteczne akcje Chizoby oraz punkty Kamila Kwasowskiego pozwoliły gościom ponownie odskoczyć. Niebiesko-biali przez długie fragmenty kontrolowali przebieg seta, a gospodarze ponownie „pomagali” im licznymi błędami, szczególnie w polu serwisowym. Po kolejnej spalonej zagrywce Filipiaka było 10:13 dla Stilonu. Suwalczanie zerwali się jeszcze do walki po przekroczeniu połowy seta i doprowadzili do remisu 17:17, jednak końcówka należała już do zespołu z Gorzowa. Dwa asy serwisowe Henno dały Stilonowi przewagę nie tylko punktową, ale i mentalną. Choć przy stanie 19:23 dla gości doszło do chwili dekoncentracji i Ślepsk zdobył cztery punkty z rzędu, ostatecznie Kwasowski zamknął seta skutecznym atakiem – 23:25.
Zobacz też:
Trzeci set był potwierdzeniem dominacji gorzowian. Stilon od pierwszych akcji narzucił swoje warunki gry, korzystając z błędów rywali, świetnej dyspozycji Henno oraz skutecznej gry blokiem. Punktowy blok Niemca i udane wejścia Marcina Kani szybko dały prowadzenie 2:6. Środkowy Stilonu po chwili dołożył jeszcze blok, a przewaga przyjezdnych systematycznie rosła. Trener Ślepska Dominik Kwapisiewicz próbował ratować sytuację zmianami, ale niewiele to dało. Gospodarze grali nerwowo, mylili się w prostych sytuacjach, a wraz z kolejnymi punktami Stilonu gasł doping miejscowej publiczności (13:20). Ślepsk podjął jeszcze próbę pogoni, jednak brakowało jakości i czasu. Set zakończył się wynikiem 22:25, a cały mecz sensacyjnym, ale w pełni zasłużonym zwycięstwem Stilonu 0:3.
Triumf w Suwałkach ma ogromne znaczenie dla układu dolnej części tabeli. Gorzowianie nie tylko zdobyli komplet punktów, ale także wyprzedzili Barkom Lwów i awansowali na dwunaste miejsce. Przewaga nad ostatnim Norwidem Częstochowa wzrosła już do sześciu punktów, co znacząco poprawia sytuację Stilonu w walce o utrzymanie. Teraz przed zespołem trenera Huberta Henno kolejne ważne wyzwanie. W najbliższą niedzielę gorzowianie wrócą do Areny Gorzów, gdzie podejmą AZS Olsztyn. Po takim występie kibice mają pełne prawo wierzyć, że ta drużyna stać na kolejne duże emocje.
Pozostałe wyniki kolejki:
PGE GiEK Skra Bełchatów 1:3 InPost ChKS Chełm
Barkom Każany Lwów 3:2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
JSW Jastrzębski Węgiel 0:3 Aluron CMC Zawiercie
Asseco Resovia Rzeszów 3:2 Bogdanka LUK Lublin
Energa Trefl Gdańsk 0:3 PGE Projket Warszawa
Indykpol AZS Olsztyn 3:2 Steam Hemarpol Poltechnika Częstochowa
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | PGE Projekt Warszawa | 18 | 38 | 41:22 |
| 2 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 17 | 36 | 41:20 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 18 | 36 | 44:27 |
| 4 | Asseco Resovia Rzeszów | 18 | 34 | 41:26 |
| 5 | Indykpol AZS Olsztyn | 17 | 33 | 43:30 |
| 6 | Energa Trefl Gdańsk | 18 | 29 | 40:34 |
| 7 | JSW Jastrzębski Węgiel | 18 | 28 | 35:33 |
| 8 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 17 | 27 | 32:32 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 18 | 26 | 40:41 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 18 | 21 | 28:41 |
| 11 | InPost ChKS Chełm | 18 | 19 | 23:43 |
| 12 | Cuprum Stilon Gorzów | 18 | 18 | 27:43 |
| 13 | Barkom Każany Lwów | 18 | 15 | 28:47 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 17 | 12 | 22:46 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze