Strażacy z powiatu sulęcińskiego nie mogli narzekać na brak pracy. Tylko w ciągu trzech dni – od 9 do 11 stycznia – odnotowano aż trzynaście interwencji. Wśród nich były pożary kominów, śmietników, budynków mieszkalnych, ale też pomoc w akcjach ratunkowych. Najpoważniejszym zdarzeniem był pożar domu w Ownicach, który doszczętnie zniszczył budynek.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sulęcinie, w dniach 9–11 stycznia strażacy brali udział w trzynastu różnych akcjach na terenie powiatu. Działania prowadziły zarówno jednostki PSP, jak i OSP. Wśród interwencji dominowały pożary sadzy w przewodach kominowych – odnotowano je m.in. w Grochowie, Brzozowej, Tarnawie Rzepińskiej, Tursku i Sulęcinie. Strażacy reagowali również na pożary śmietników i samochodu, a także w dwóch przypadkach – na pożary budynków mieszkalnych.
Do najbardziej dramatycznego zdarzenia doszło 10 stycznia w Ownicach, gdzie ogień objął budynek mieszkalny. W działaniach gaśniczych uczestniczyło aż 13 zastępów ratowniczych, a łącznie w akcji brało udział 46 strażaków z jednostek JRG Sulęcin, Kostrzyn nad Odrą, Gorzów Wielkopolski oraz OSP z okolicznych miejscowości.
Strażacy udzielali również pomocy Państwowemu Ratownictwu Medycznemu – w Sulęcinie przy transporcie pacjenta, a w Łukominie przy osobie porażonej prądem, zabezpieczając również lądowanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Nie zabrakło też mniej typowych interwencji. W Lubniewicach druhowie OSP interweniowali w sprawie osłabionego ptaka na zamarzniętym jeziorze. Z kolei w Domu Pomocy Społecznej w Tursku strażacy zareagowali na alarm z instalacji wykrywania pożaru – na szczęście fałszywy.
Uważajcie na siebie!













Napisz komentarz
Komentarze