Mieszkańcy Gorzowa informują o kolejnych przypadkach używania materiałów pirotechnicznych na terenie miasta. Choć legalna sprzedaż fajerwerków zakończyła się wraz z końcem grudnia, huk petard nadal przerywa wieczorną ciszę w niektórych dzielnicach.
W niedzielę wieczorem, na osiedlu Dolinki, doszło do incydentu z udziałem trzech młodych chłopców. Jak relacjonują świadkowie, stali oni na chodniku i rzucali przedmioty na ulicę. W pewnym momencie rozległ się głośny huk i błysk. Na szczęście w chwili wybuchu żaden pojazd nie przejeżdżał w pobliżu.
Zdarzenie mogło zakończyć się groźnie – zwłaszcza, że nie była to wyznaczona strefa do odpalania materiałów pirotechnicznych, a zwykły odcinek ulicy na osiedlu mieszkaniowym. Młodzież miała z tego sporo radości, jednak gdy jeden z przechodniów zwrócił im uwagę, chłopcy natychmiast uciekli.
Nie jest to odosobniony przypadek. W ostatnich dniach podobne sytuacje zgłaszane były również z innych rejonów miasta. Mieszkańcy podkreślają, że dźwięki wybuchów słychać nie tylko wieczorami, ale coraz częściej także w ciągu dnia. Zaniepokojenie budzi nie tylko hałas, ale też możliwość zagrożenia dla przechodniów, zwierząt domowych i ruchu drogowego.
Warto przypomnieć, że niewłaściwe używanie materiałów pirotechnicznych może wiązać się z konsekwencjami prawnymi – szczególnie w przestrzeni publicznej. W przypadku zagrożenia, mieszkańcy mają prawo zgłaszać incydenty odpowiednim służbom.
Dziękujemy, że jesteś z nami!













Napisz komentarz
Komentarze