Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 9 stycznia 2026 04:46

Huk wciąż słychać mimo końca Sylwestra. Mieszkańcy mają dość

Choć od Sylwestra minęło już ponad tydzień, w Gorzowie nadal słychać odgłosy wybuchów. Problem narasta, szczególnie wśród młodych mieszkańców, którzy coraz częściej traktują petardy jako formę rozrywki. Ostatnia sytuacja miała miejsce na osiedlu Dolinki.
Huk wciąż słychać mimo końca Sylwestra. Mieszkańcy mają dość

Mieszkańcy Gorzowa informują o kolejnych przypadkach używania materiałów pirotechnicznych na terenie miasta. Choć legalna sprzedaż fajerwerków zakończyła się wraz z końcem grudnia, huk petard nadal przerywa wieczorną ciszę w niektórych dzielnicach.

W niedzielę wieczorem, na osiedlu Dolinki, doszło do incydentu z udziałem trzech młodych chłopców. Jak relacjonują świadkowie, stali oni na chodniku i rzucali przedmioty na ulicę. W pewnym momencie rozległ się głośny huk i błysk. Na szczęście w chwili wybuchu żaden pojazd nie przejeżdżał w pobliżu.

Zdarzenie mogło zakończyć się groźnie – zwłaszcza, że nie była to wyznaczona strefa do odpalania materiałów pirotechnicznych, a zwykły odcinek ulicy na osiedlu mieszkaniowym. Młodzież miała z tego sporo radości, jednak gdy jeden z przechodniów zwrócił im uwagę, chłopcy natychmiast uciekli.

Nie jest to odosobniony przypadek. W ostatnich dniach podobne sytuacje zgłaszane były również z innych rejonów miasta. Mieszkańcy podkreślają, że dźwięki wybuchów słychać nie tylko wieczorami, ale coraz częściej także w ciągu dnia. Zaniepokojenie budzi nie tylko hałas, ale też możliwość zagrożenia dla przechodniów, zwierząt domowych i ruchu drogowego.

Warto przypomnieć, że niewłaściwe używanie materiałów pirotechnicznych może wiązać się z konsekwencjami prawnymi – szczególnie w przestrzeni publicznej. W przypadku zagrożenia, mieszkańcy mają prawo zgłaszać incydenty odpowiednim służbom.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama