Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 listopada 2025 20:30
Reklama

Stal listopad kończy kolejnym zwycięstwem

Rajbud Development Stal Gorzów wygrała z Nielbą Wągrowiec 34:28(13:11). Wynik ten oznacza, że żółto-niebiescy przez listopad przeszli suchą stopą.
Stal listopad kończy kolejnym zwycięstwem

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Listopad do tej pory był pasmem zwycięstw dla szczypiornistów Rajbud Development Stali Gorzów. Zespół prowadzony przez trenera Michała Nieradkę na przestrzeni trzech minionych tygodni zainkasował komplet punktów do tabeli Ligi Centralnej, a w tym czasie na swoim rozkładzie zapisał AZS UW Warszawa, SMS ZPRP Kielce i AZS AGH Kraków. Ten ostatni triumf wywindował Stalowców na czwarte miejsce w klasyfikacji i na nowo podłączył do walki o ligowe podium. W sobotę żółto-niebiescy wybiegli na parkiet hali Zespołu Szkół nr 20, by powalczyć o pełną listopadową pulę punktów w starciu z Nielbą Wągrowiec. Goście z Wielkopolski do meczu przystąpili z ósmej lokaty i bynajmniej nie byli faworytami starcia z rozpędzoną Stalą.

Zobacz też:

Spotkanie rozpoczęło się w sposób, który mógł wzbudzić pewien niepokój na gorzowskich trybunach. Już po pół minucie Łukasz Gierak otworzył wynik, a chwilę później podwyższył prowadzenie gości rzutem z biodra. Nielba weszła w mecz z ogromną pewnością siebie, a Stal wyglądała na chwilę, jakby próbowała odnaleźć właściwy rytm. Na szczęście miejscowych błyskawicznie obudził Bartosz Sarnowski – najpierw zdobył bramkę kontaktową, a następnie doprowadził do remisu, przywracając spokój i wiarę w gorzowskie szeregi. Tempo było wysokie, obie drużyny wymieniały trafienia, a mecz płynnie przeszedł w tryb gol za gol. W siódmej minucie nastąpił moment przełomowy. Kapitalnie rozegrana akcja Stali zakończyła się trafieniem Mateusza Stupińskiego i od tego czasu inicjatywa należała już wyłącznie do gospodarzy. W ślad za kapitanem ruszył Igor Drzazgowski, a podopieczni trenera Nieradki narzucili własny styl gry zarówno w ataku, jak i w obronie. Krzysztof Nowicki wszedł w bramce w prawdziwy trans, notując kolejne udane interwencje. Stal mogła nawet odskoczyć na trzy bramki, lecz faul w ataku Drzazgowskiego dał impuls wągrowiczanom – Gierak wykorzystał rzut karny i przywrócił kontakt. Mimo to po kwadransie Stal prowadziła 8:6, a obrona miejscowych zaczynała dyktować warunki gry. W kolejnych minutach gorzowianie włączyli wyższy bieg, zdobywając trzy gole w zaledwie 60 sekund – dwa z nich po szybkich kontrach Filipa Rybarczyka. W 18. minucie różnica wzrosła do sześciu bramek (12:6) i wydawało się, że Stal w pełni kontroluje wydarzenia na parkiecie. Dopiero Eliasz Kapela przełamał strzelecki impas gości, odrabiając dwa trafienia, a końcówka pierwszej połowy należała do bramkarza Nielby Macieja Burzawy. Dzięki jego interwencjom przyjezdni utrzymali kontakt, schodząc na przerwę z wynikiem 13:11.

Zobacz też:

Drugą połowę rozpoczął brutalny faul Mateusza Liskego na Drzazgowskim, za który obrotowy Nielby zobaczył czerwoną kartkę. Stal szybko to wykorzystała – Rybarczyk podwyższył prowadzenie, a gospodarze znów zaczęli przejmować inicjatywę. Choć pierwsze minuty były ubogie w bramki, żółto-niebiescy grali dojrzale i konsekwentnie. Stupiński niemal fruwał na lewym skrzydle, a Drzazgowski popisywał się efektownymi rzutami z drugiej linii. W 40. minucie wynik brzmiał 19:14, a błędy Nielby – gubione piłki, pośpiech, brak precyzji – tylko napędzały Stal. Gierak próbował jeszcze trzymać przy życiu nadzieje gości, mądrze rozgrywając i zdobywając kolejne bramki. Przy stanie 22:19 trener Nieradko zdecydował się na czas – decyzję, która okazała się kluczowa. Stal wróciła na parkiet odświeżona, z jasnym planem gry, a Drzazgowski znów wziął odpowiedzialność na swoje barki. Gorzowianie odskoczyli na sześć bramek (27:21), a w końcówce spokojnie kontrolowali przebieg meczu. Nielba nie miała już argumentów, a nawet niezawodny dotąd Gierak pomylił się z siódmego metra – świetnie wyczuł go wprowadzony Cezary Marciniak. Końcowe minuty upłynęły pod znakiem wymiany bramek, a czerwona kartka dla Antoniego Zająca nie miała żadnego wpływu na wynik. Stal wygrała pewnie 34:28, kończąc listopad z kompletem zwycięstw i wysyłając jasny sygnał reszcie ligi: w Gorzowie rośnie drużyna, która potrafi narzucać warunki, dominować i grać efektownie.
Za tydzień żółto-niebieskich czeka wyjazd do Białej Podlaskiej, gdzie zmierzą się z AZS AWF. Jeśli utrzymają obecną dyspozycję – możemy spodziewać się kolejnego radosnego weekendu dla gorzowskich kibiców.

Pozostałe wyniki kolejki:

Gwardia Koszalin 23:27 SMS ZPRP Kielce
Anilana Łódź 27:25 AZS UW Warszawa
Miedź Legnica 25:38 AZS AGH Kraków
Grunwald Poznań 29:27 Śląsk Wrocław
Jurand Ciechanów 32:27 AZS AWF Biała Podlaska
Padwa Zamość - Pogoń Szczecin (niedziela, 17:00)

Aktualna tabela Ligi Centralnej. 

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.Sandra Spa Pogoń Szczecin1026331-291
2.Jurand Ciechanów1124397-352
3.RAJBUD DEVELOPMENT Stal Gorzów1123343-345
4.WKS Śląsk Wrocław1122337-287
5.ENEA WKS Grunwald Poznań1122311-304
6.AZS AGH Kraków1121371-328
7.KPR Padwa Zamość1019309-293
8.MKS Nielba Wągrowiec1115355-359
9.Grot Blachy Pruszyński Anilana1114309-326
10.AKPR AZS AWF Biała Podlaska1112326-335
11.Siódemka Miedź Legnica1112341-359
12.SMS ZPRP I Kielce119320-361
13.KSPR GWARDIA Koszalin119273-316
14.AZS UW Warszawa110322-380

Do Orlen Superligi awans uzyska najlepsza drużyna, a drugi zespół w tabeli będzie miał prawo gry w barażach. Z Ligą Centralną pożegnają się dwie najsłabsze ekipy. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama