Pierwszy mecz fazy Play-Down pomiędzy Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa i Gezet Stalą Gorzów padł łupem żużlowców spod Jasnej Góry. Miejscowe Lwy wygrały przed tygodniem na własnym torze 48:42, ale bynajmniej nie mogły być zadowolone z wywalczonej zaliczki. Włókniarz z pewnością liczył na więcej, ponieważ w fazie zasadniczej sezonu wygrał on ze Stalą u siebie znacznie wyżej – 54:36. Taki obrót spraw wlał nadzieję w serca żółto-niebieskich na szybkie zapewnienie sobie utrzymania i zakończenie sezonu przejściowego we względnie dobrych humorach. W rundzie zasadniczej w starciu obu ekip na gorzowskim torze padł wynik 54:36, który był oczywiście lustrzanym odbiciem meczu w Częstochowie. W Stali koncert wówczas pojechał Anders Thomsen, który zgarnął czysty komplet. Z bardzo dobrej strony pokazali się również Martin Vaculik (10 oczek) i Oskar Paluch (10+2). Po stronie częstochowian w zasadzie w spotkaniu wzięło udział dwóch żużlowców – Kacper Woryna (14+3) i Jason Doyle (13).
Zobacz też:
Na samym początku meczu główną rolę odgrywał Hubert Jabłoński. Junior Stali w pierwszym biegu zastąpił Mikołaja Kroka, ale nie wytrzymał próby nerwów i zerwał taśmę. W powtórce osamotniony Vaculik wyrwał gorzowianom remis. W drugim biegu Jabłoński stanął już na wysokości zadania i razem z Paluchem dowiózł w pewny sposób podwójne zwycięstwo. Premierowe emocje na torze miały miejsce w trzeciej i czwartej gonitwie dnia. Pierw bardzo dobrze spod taśmy wyszli goście w osobach Doyle'a i Madsa Hansena, lecz Duńczyk obrał złą trasę na gorzowskim torze i w łatwy sposób został ograny przez Andrzeja Lebiediewa, co dało wynik 2:4 dla częstochowian. Następnie pasjonującą walkę stoczyli ze sobą Kacper Woryna i Paluch. Młodzieżowiec Stali przez bardzo długi czas bronił się przed bardzo ofensywnym rywalem, ale ostatecznie musiał uznać wyższość szybkiego Woryny. Po pierwszej serii Stal prowadziła 14:10, ale w dwumeczu w dalszym ciągu w lepszej sytuacji był Włókniarz - 58:56.
Zobacz też:
Otwarcie drugiej serii dało Stali remis w dwumeczu. Wówczas znakomity start zanotował Paluch, który tym razem pokazał plecy Worynie, a jeden punkt Wiktorowi Lampartowi wyrwał Oskar Fajfer. Status quo w gorzowsko-częstochowskiej konfrontacji nie trwało długo. W szóstym wyścigu spotkania goście odbili dla siebie prowadzenie w dwumeczu, gdy Pawlicki z Lebiediewem stoczyli bezpardonowy pojedynek na torze. Wychowanek Unii Leszno był górą, a swoistą dogrywkę zwarcie to miało w parku maszyn, gdyż Lebiediew miał spore pretensje do Pawlickiego o jego ostrą postawę. Pierwszą połowę meczu zamknął popis Doyle'a, który po mistrzowsku rozegrał pierwszy łuk i zostawił za swoimi plecami parę złożoną z Thomsena i Vaculika. Tablica wyników na tym etapie meczu pokazywała 23:19 dla Stali, ale korzystniejszy rezultat dwumeczu był po stronie Włókniarza (67:65).
W trzeciej serii kontrolę nad meczem przejęli goście, a znakomicie spasowani z torem byli Pawlicki, Woryna i Doyle. Pierwsza dwójka dała swojej drużynie zwycięstwa, a Australijczyk obronił remis, gdy jechał osamotniony w dziesiątej gonitwie meczu po wykluczeniu Franciszka Karczewskiego. Dramat w ósmym biegu przeżył Paluch, gdyż na punktowanej pozycji przytrafił mu się defekt. Na tym etapie zawodów wynik dwumeczu całkiem zaczął wymykać się z rąk Stalowców, ponieważ w pojedynczej rywalizacji był już remis 30:30. Spowodowało to, że przed ostatnimi pięcioma wyścigami stan dwumeczu wrócił do początku niedzielnego spotkania. Włókniarz był lepszy o sześć punktów - 78:72.
Zobacz też:
Decydującą fazę meczu otworzył kolejny biegowy remis. Tym razem jednak można było uznać go za dobry wynik dla Stali, ponieważ ze strony Włókniarza pojechali wówczas Pawlicki z Woryną. Ten drugi jednak zaspał na starcie i dojechał za plecami Fajfera i Vaculika. W kolejnych dwóch wyścigach goście utrzymywali status quo, a wciąż prym na torze wiedli częstochowianie. W 12. biegu z gorzowską młodzieżą poradził sobie Hansen, a w 14. gonitwie swoją dominację potwierdził Doyle. Australijczyk tym razem pokonał parę złożoną z Lebiediewa i Thomsena. Przed biegami nominowanymi sytuacja Stali była bardzo trudna. Po pierwsze wynik wciąż był daleki od wymarzonego, a po drugie dyspozycja zawodników była mierna. Przez cały mecz żółto-niebiescy wygrali do tej pory zaledwie cztery biegi z trzynastu odjechanych.
Najważniejsza kwestia została rozwiązana już w 14. biegu. Wówczas wygrał co prawda Vaculik, ale jako ostatni do mety dojechał Fajfer. Dało to 42 wymagane z częstochowskiej perspektywy punkty. Ostatni bieg tylko przelał czarę goryczy, gdyż goście wygrali go pewnie 1:5 i przypieczętowali meczowe zwycięstwo na torze w Gorzowie 43:47, a w dwumeczu uzyskali wynik 95:85.
Rezultat ten spowodował, że Stal nie kończy jeszcze sezonu, gdyż czekają ją jeszcze kolejne mecze. O siódme miejsce w PGE Ekstralidze gorzowianie pojadą z ROW-em Rybnik.
Wyniki:
Gezet Stal Gorzów - 43
9. Martin Vaculik - 8+2 (3,1*,0,1*,3)
10. Anders Thomsen -9+1 (3,2,2,1*,1)
11. Mikołaj Krok - NS
12. Oskar Fajfer - 4 (0,1,1,2,0)
13. Andrzej Lebiediew - 8 (2,2,2,2,0)
14. Oskar Paluch - 8+1 (2*,1,3,d,2)
15. Hubert Jabłoński - 6+1 (t,3,0,2,1*)
16. Adam Bednar - NS
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - 47
1. Piotr Pawlicki - 13+1 (2,3,3,3,2*)
2. Mads Hansen - 7+1 (1,1,1,3,1*)
3. Wiktor Lampart - 2 (1,0,1,0)
4. Kacper Woryna - 9 (2,2,3,0,2)
5. Jason Doyle - 15 (3,3,3,3,3)
6. Kacper Halkiewicz - 1 (1,0,-)
7. Szymon Ludwiczak - 0 (0,0,0)
8. Franciszek Karczewski - 0 (w/u)
Bieg po biegu:
1. Vaculik, Pawlicki, Lampart, Jabłoński (t) 3:3 (3:3)
2. Jabłoński, Paluch, Halkiewicz, Ludwiczak 5:1 (8:4)
3. Doyle, Lebiediew, Hansen, Fajfer 2:4 (10:8)
4. Thomsen, Woryna, Paluch, Halkiewicz 4:2 (14:10)
5. Paluch, Woryna, Fajfer, Lampart 4:2 (18:12)
6. Pawlicki, Lebiediew, Hansen, Jabłoński 2:4 (20:16)
7. Doyle, Thomsen, Vaculik, Ludwiczak 3:3 (23:19)
8. Woryna, Lebiediew, Lampart, Paluch (d) 2:4 (25:23)
9. Pawlicki, Thomsen, Hansen, Vaculik 2:4 (27:27)
10. Doyle, Jabłoński, Fajfer, Karczewski (w/u) 3:3 (30:30)
11. Pawlicki, Fajfer, Vaculik, Woryna 3:3 (33:33)
12. Hansen, Paluch, Jabłoński, Ludwiczak 3:3 (36:36)
13. Doyle, Lebiediew, Thomsen, Lampart 3:3 (39:39)
14. Vaculik, Woryna, Hansen, Fajfer 3:3 (42:42)
15. Doyle, Pawlicki, Thomsen, Lebiediew 1:5 (43:47)
Dziękujemy, że jesteś z nami!
Napisz komentarz
Komentarze