Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 1 września 2025 01:03
Reklama

Warta przegrywa w Jeleniej Górze i spada w dół tabeli

Warta Gorzów wciąż nie może znaleźć odpowiedniego rytmu na początku sezonu. W niedzielę bordowo-granatowi przegrali w Jeleniej Górze z Karkonoszami 2:1(1:0). Dzień wcześniej efektowne zwycięstwo odniósł CFB Stilon, który rozbił w IV lidze Zorzę Mostki 6:2(4:1).
Warta przegrywa w Jeleniej Górze i spada w dół tabeli

Źródło: Facebook / Warta Gorzów

Na początku sezonu 2025/26 piłkarze Warty Gorzów wciąż szukają odpowiedniego rytmu i formy. Przez pierwszy miesiąc kampanii bordowo-granatowi wzbogacili się tylko o pięć punktów na piętnaście możliwych do zdobycia. Dawało to im dwunaste miejsce w tabeli po rozegraniu pięciu kolejek. Jeszcze większy falstart w rozgrywki zanotował niedzielny rywal gorzowian – Karkonosze Jelenia Góra. Ekipa ta w owym czasie wywalczyła jedno oczko mniej i na początkowym etapie sezonu balansowała na granicy strefy spadkowej. Pojedynek tych ekip zapowiadał się jako wczesna walka o tlen na dalszą część jesieni.

Zobacz też:

Mecz rozpoczął się fatalnie dla gorzowian. Już w czwartej minucie Filip Andrzejczak został pokonany przez Dawida Kasprzyka, który wykorzystał niezdecydowanie w obronie Warty i szybko otworzył wynik meczu. Wczesne trafienie dodało gospodarzom wiatru w żagle – to oni przejęli inicjatywę i przez większość pierwszej połowy prowadzili grę. Warta jednak przetrwała ten trudny okres, konsekwentnie broniła i z czasem zaczęła odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami na boisku.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale po wznowieniu gry to goście wyglądali lepiej. Zespół trenera Patryka Szymika wyszedł na drugą połowę z nową energią i już po dziesięciu minutach doprowadził do wyrównania. Adrian Marchel, zdobył swoją drugą bramkę w sezonie, wykorzystując dobre dogranie z bocznego sektora. Po golu na 1:1 mecz się wyrównał. Obie drużyny stoczyły zaciętą walkę w środku pola, lecz sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Gdy wydawało się, że podział punktów jest nieunikniony, nadeszła 91. minuta i cios, który pozbawił gorzowian choćby jednego punktu. Bohaterem gospodarzy został ponownie Kasprzyk – dobrze zamknął akcję swojego zespołu i ustalił wynik meczu na 2:1.
Dla Warty to trzecia porażka w sezonie, która może szczególnie boleć ze względu na okoliczności. Zespół wraca do Gorzowa bez punktów, ale z poczuciem, że niewiele zabrakło, by wywieźć z trudnego terenu choćby remis. Za tydzień Warta zagra przed własną publicznością, gdy podejmie LZS Starowice Dolne

Wyniki pozostałych meczów kolejki:

LZS Starowice Dolne 1:0 Pniówek Pawłowice
LKS Goczałkowice 5:1 Stal Jasień
Ślęza Wrocław 0:1 Sparta Katowice
Carina Gubin 3:2 Miedź II Legnica
Lechia Zielona Góra 1:1 Skra Częstochowa
Górnik II Zabrze 2:2 Polonia Nysa
MKS Kluczbork 1:2 Zagłębie II Lubin
Górnik Polkowice 3:2 Słowianin Wolibórz

Aktualna tabela III ligi. 

 DrużynaMeczePunktyBramki
1.Górnik Polkowice61511-6
2.Lechia Zielona Góra61413-4
3.Sparta Katowice61412-6
4.Górnik II Zabrze61315-6
5.Zagłębie II Lubin61016-15
6.LKS Goczałkowice Zdrój6811-8
7.Polonia Nysa688-5
8.MKS Kluczbork6811-9
9.Słowianin Wolibórz6810-9
10.Skra Częstochowa6710-10
11.Ślęza Wrocław677-8
12.Karkonosze Jelenia Góra679-13
13.LZS Starowice Dolne674-9
14.Carina Gubin6610-11
15.Warta Gorzów Wielkopolski657-11
16.Pniówek Pawłowice646-10
17.Miedź II Legnica648-16
18.Stal Jasień637-19

Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepsza drużyna, a wicemistrz zagra w barażach o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy najsłabsze zespoły. 

Zobacz też:

Wciąż od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy CFB Stilon. W sobotę niebiesko-biali podjęli przed własną publicznością Zorzę Mostki, czyli inną drużynę, która do tej pory zbierała same triumfy. W meczu na szczycie czwartoligowej tabeli Stilonowcy rozegrali kolejny koncert i pokonali gości aż 6:2(4:1). Od samego początku dominacja gorzowian nie podlegała dyskusji, a pierwszy gol padł już w 9. minucie gry. Wówczas gospodarze przeprowadzili dynamiczną akcję na lewej stronie, po której oko w oko z bramkarzem Zorzy stanął Dominik Winkel, co przełożyło się na celny strzał. Dziesięć minut później do wyrównania doprowadził Mateusz Świtała, który na gola zamienił dośrodkowanie z rzutu rożnego. Rezultat remisowy nie trwał jednak długo - w 26. minucie snajperskim nosem wykazał się Emil Drozdowicz. Przed przerwą Stilon zdołał w pełni dobić rywala. Pierw w 39. minucie niefrasobliwość obrońców Zorzy wykorzystał Filip Wiśniewski, a w doliczonym czasie gry skutecznością w polu karnym popisał się Sebastian Zdeb.
Po przerwie kanonada ze strony Stilonu zelżała, ale do strzelania zabrał się Mateusz Walczak. Najlepszy strzelec gorzowskiej drużyny wpisywał się na listę strzelców w 65. minucie (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego) i w 75. minucie, kiedy to przeprowadził efektowną indywidualną akcję przez połowę boiska. W międzyczasie drugiego gola dla Zorzy strzelił Światała, ale nie zachwiało to grą Stilonowców. 
Wygrana 6:2 na szczycie tabeli pokazała obecną siłę drużyny prowadzonej przez Mateusza Konefała. W środku tygodnia niebiesko-biali rozpoczną kampanię w regionalnym Pucharze Polski - do Gorzowa zawita ponownie w tym sezonie Ilanka Rzepin. Za tydzień rozpędzony Stilon zawita do Świebodzina na starcie z Pogonią

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama