Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 17:34
Reklama

Białe plamy komunikacyjne mają zniknąć. Projekt jest już gotowy

Wraca sprawa PKS-ów i wykluczenia komunikacyjnego. To nawiązanie do programu PiS „PKS+”. Projekt przygotowało Ministerstwo Infrastruktury.

„PKS+”, czyli fundusz rozwoju przewozów autobusowych, powstał w 2019 r. Tak rząd PiS próbował poradzić sobie z wykluczeniem komunikacyjnym. 

W ocenie Pawła Rydzyńskiego, prezesa Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu, słabością tego programu była dobrowolność funduszu. 

– Jeśli samorządowi zależało, to wnioskował o środki, jeśli nie, to tego nie robił – wyjaśnia w rozmowie z money.pl. 

Obecny rząd – jak podaje serwis – chce zmodyfikować fundusz powołany za rządów PiS i skupić się na wypełnieniu obszarów wykluczonych komunikacyjnie. Co to znaczy?

Będą kary dla przewoźników i samorządów

Pojawi się obowiązek geolokalizacji autobusów. Będą też kary dla przewoźników i samorządów za nieprzestrzeganie przepisów. 

W projekcie ustawy została zapisana maksymalna stawka 3 zł dopłaty do wozokilometra. Zdaniem cytowanego Pawła Rydzyńskiego, pójdzie ona w górę. 

 Widzimy, jak rosną koszty – wyjaśnia w rozmowie z money.pl. 

Firmy z dopłatami do przewozów nie powinny dysponować pojazdami starszymi niż 20-letnie, a w przyszłości  15-letnie.

W projekcie są też zapisane kary dla opornych samorządów. Bo dotychczas marszałkowie województw mieli problemy przy tworzeniu planów transportowych. Chodziło o to, że samorządy nie dosyłały sprawozdań, a część z tych, które już trafiły do urzędów, zawierała niekompletne dane. 

Ten stan rzeczy mają zmienić właśnie kary, które znalazły się w projekcie ustawy 1 tys. zł od gminy i kolejne 2 tys. zł za niereagowanie na wezwanie. 

Te połączenia zagwarantuje ustawa

Marszałkowie zyskają też większe kompetencje. Bo to oni będą dysponowali pieniędzmi na dopłaty do przewozów i zajmowali się koordynacją i integracją przewozów.

Natomiast ustawa ma gwarantować połączenia pomiędzy miastem wojewódzkim, a miastami powiatowymi i pomiędzy miastem powiatowym, a miejscowościami, w których są siedziby władz gminy.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama