Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 16:55
Reklama

Promocja na mandat z fotoradaru. Zapłacisz szybciej, zapłacisz mniej

Jeżeli fotoradar zrobi ci zdjęcie i szybko opłacisz mandat, to wydasz mniej. Taka promocja ma zacząć obowiązywać w Polsce. I ma być lekiem na niską ściągalnością należność kar. Teraz płaci tylko połowa ukaranych.

Prawda jest taka, że ustawione przy drogach fotoradary robią setki tysięcy zdjęć. Tylko przez pierwszych sześć miesięcy tego roku zarejestrowały aż 424 tys. wykroczeń. 

Prawdą jest też, że nie każdy złapany kierowca płaci. Zgodnie z oficjalnymi informacjami Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego ściągalność to tylko 50 proc. Czyli połowa namierzonych nie zostaje ukarana.

Promocja na mandat

Dlatego Ministerstwo Infrastruktury ma nowy pomysł. Jeden z wielu, jakie pojawiały się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Obecnie MI mówi o „promocji”. „Proponuje również, aby przyłapani przez fotoradar, jeśli przyjmą mandat, w ciągu 14 dni od odebrania korespondencji zapłacą go oraz ujawnią swoje dane przy pomocy eBOK, mogli uiścić grzywnę o 25 proc. niższą” – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”. 

Wspomniany eBOK to Elektroniczne Biuro Obsługi Klienta – profil, który można sobie założyć w systemie Canard, jednostki zarządzającej fotoradarami.

Jak w autobusach miejskich

Taka „promocja” byłaby nowością na drogach, ale nie generalnie w Polsce. Zniżki za szybką zapłatę stosowane są w wielu miastach w komunikacji miejskiej. Na przykład w Lublinie pasażer autobusu, gdy zostanie złapany na jeździe bez biletu, musi liczyć się z opłatą dodatkową w wysokości 230 złotych.

Jeśli jednak zdecyduje się zapłacić od razu – u kontrolera za pomocą karty płatniczej – to taka kara wyniesie 138 zł.

W przypadku gdy pasażer zapłaci w ciągu 7 dni, też wyda mniej, bo 161 zł.

Czarna lista. Czym to grozi?

Wróćmy do pomysłów MI. Osoba, która mandatu z fotoradaru nie zapłaci, miałaby zostać wpisana na tzw. czarną listę. A to mogłoby skutkować tym, że podczas kontroli drogowej kierowcy zostanie zatrzymany dowód rejestracyjny.

Dziękujemy że jesteś z nami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama