Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 09:44
Reklama

Stal zmienia strategię transferową. W grze nowy kandydat na lidera

Gezet Stal Gorzów nie ustaje w próbach zbudowania silnego składu na sezon 2026. Klub intensywnie poszukuje krajowego lidera, który mógłby być filarem zespołu i gwarantem wysokich wyników.
Stal zmienia strategię transferową. W grze nowy kandydat na lidera

Autor: Marcin Imański

Źródło: Facebook / Stal Gorzów

Jak informuje portal sport.interia.pl, gorzowianie jeszcze niedawno liczyli na transfer Kacpra Woryny, ale ten scenariusz właśnie się definitywnie zamknął.

Woryna wybrał Motor, Stal musi zmienić plany

Według informacji przekazanych przez Interię, Stal była umówiona na rozmowy z Woryną na lipiec. Niestety – w miniony weekend do klubu dotarła wiadomość, że żużlowiec związał się już z Orlen Oil Motorem Lublin, gdzie ma startować od sezonu 2026.

Dla Gorzowa to cios, bo Woryna zawsze dobrze czuł się na miejscowym torze i mógł być poważnym wzmocnieniem drużyny. Z drugiej strony, wcześniejsze wyjaśnienie sytuacji transferowej pozwala uniknąć niepotrzebnej straty czasu i nerwów.

Plan B: Piotr Pawlicki na celowniku Stali

Brak porozumienia z Woryną sprawił, że Gezet Stal przenosi całą uwagę na Piotra Pawlickiego, który może być nie mniej wartościowym wzmocnieniem. To żużlowiec z ogromnym doświadczeniem i nazwiskiem, który już dziś uznawany jest za jednego z liderów polskiej ligi.

Jak donosi sport.interia.pl, klub poważnie rozważa rozstanie z Andersem Thomsenem, którego roczne utrzymanie kosztuje ok. 3,2 mln zł. Ta kwota mogłaby zostać przeznaczona na pozyskanie Pawlickiego, który – według szacunków – mógłby podpisać kontrakt opiewający na 1–1,2 mln zł za podpis oraz 10–12 tys. zł za każdy zdobyty punkt.

Pawlicki – doświadczony lider w formie

30-letni Piotr Pawlicki to zawodnik o imponującym CV. Jest byłym mistrzem świata juniorów, a z seniorską reprezentacją Polski zdobywał złoto w Drużynowym Pucharze Świata. Przez lata porównywano go nawet do Bartosza Zmarzlika – choć nie zrobił aż tak oszałamiającej kariery, obecny sezon może być najlepszy w jego dorobku.

Jego pojedynki na torze z aktualnym mistrzem świata są ozdobą ligowych meczów, a forma Pawlickiego nie pozostawia wątpliwości: to wciąż zawodnik z najwyższej półki.

Stal już ma jednego lidera. Czas na drugiego

Warto przypomnieć, że Stal Gorzów ma już dogadany transfer Jacka Holdera na sezon 2026. Jeśli udałoby się dołożyć do niego Piotra Pawlickiego, klub zyskałby dwóch silnych liderów, wokół których można budować cały nowy zespół.

W pewnym sensie brak Woryny może się okazać dla Gorzowa korzystny – nie tylko unika się przeciągania rozmów, ale również zyskuje jasność co do kierunku budowy drużyny. Skupienie się na jednym konkretnym nazwisku, zamiast balansowania pomiędzy dwoma, może pomóc uniknąć błędów negocjacyjnych.

Choć utrata Woryny boli, Stal Gorzów nadal ma realne szanse na solidne wzmocnienia. Transfer Pawlickiego to nie mrzonka – to realna opcja, szczególnie jeśli klub zdecyduje się zreorganizować budżet płacowy. Gorzowianie pokazują, że nie zamierzają biernie czekać, tylko aktywnie działają na rynku transferowym.

Kto wie, czy właśnie nie powstaje fundament pod drużynę, która w sezonie 2026 powalczy o coś więcej niż tylko środek tabeli.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Stary kibic 25.06.2025 08:26
Witam. Pytanie tylko, jak elastyczne trzeba mieć plecy i kręgosłup, aby co sezon dostawać zielone światło na starty w ekstralipie, mimo wielomilionowych długów, gdzie każdy inny klub byłby wyrzucony z hukiem ligę lub dwie niżej. A tu jeszcze kolejne wirtualne wojenki transferowe. To że sportem nie ma już nic wspólnego.

Isjsbd 25.06.2025 06:53
Najpierw to nie spadnijcie z ligi :)

Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Wojsko rusza na drogi. Kierowcy muszą przygotować się na nietypowe utrudnienia Od 7 września kierowcy mogą spotkać na drogach wojskowe kolumny i transporty ciężkiego sprzętu. Ma to związek z przygotowaniami do ćwiczeń „Czarny Obrońca-26”, które zaplanowano od 14 do 24 września. Wojsko podkreśla, że zwiększony ruch pojazdów wojskowych jest elementem szkolenia i nie oznacza podwyższonego zagrożenia.Manewry będą prowadzone m.in. na terenie województw lubuskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego. Ćwiczenia obejmą również działania na morzu oraz w polskiej przestrzeni powietrznej.Za organizację przedsięwzięcia odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a główną jednostką uczestniczącą w ćwiczeniach będzie 11 Dywizja Kawalerii Pancernej. W działania zaangażowani zostaną żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej.Jednym z elementów szkolenia jest przemieszczanie wojsk i sprzętu pomiędzy poszczególnymi rejonami ćwiczeń. Dlatego już od 7 września na drogach mogą pojawiać się kolumny pojazdów wojskowych.Kierowcy powinni w ich pobliżu zachować szczególną ostrożność. Wyprzedzanie wojskowej kolumny jest dozwolone, ale cały manewr powinien zostać wykonany bezpiecznie i bez wjeżdżania pomiędzy poszczególne pojazdy. Należy również zachować odpowiedni odstęp i stosować się do poleceń służb zabezpieczających przejazd. Mieszkańcy proszeni są, aby nie publikować w internecie zdjęć i nagrań pokazujących przemieszczanie wojsk, a przede wszystkim nie podawać w czasie rzeczywistym lokalizacji, tras przejazdu czy szczegółów dotyczących sprzętu. Data dodania artykułu: 08.09.2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama