Po ponad dwóch latach zastoju Sejm wraca dziś (czwartek 8 października) do prac nad zmianami w prawie aborcyjnym. Komisja nadzwyczajna zbiera się o godz. 9.
Decyzję o jej zwołaniu ogłosił w środę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Dzieje się to na dwa tygodnie przed ogólnopolską akcją „Czerwona kartka za aborcję!”, której uczestnicy chcą rozliczyć rządzących z niespełnionych obietnic.
Zmiana władzy miała przynieść zmianę prawa. Prawie trzy lata po wyborach z 15 października 2023 roku zasadnicze przepisy dotyczące aborcji jednak się nie zmieniły.
Komisja wraca do pracy. Na stole dwa projekty
– Teraz wracamy do projektów dotyczących aborcji – poinformował w środę 7 października Włodzimierz Czarzasty. Jak przekazał, Prezydium Sejmu na wniosek przewodniczącej komisji Doroty Łobody zdecydowało o zwołaniu jej posiedzenia na czwartek 8 października.
Komisja ma zająć się dwoma projektami. Pierwszy dotyczy zmian w Kodeksie karnym i tzw. dekryminalizacji pomocy w aborcji. Drugi przewiduje przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
To właśnie tę możliwość usunął wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku z Julią Przyłębską, ówczesną prezeską TK.
Data ma szczególne znaczenie również dzisiaj. Bo dokładnie w szóstą rocznicę tamtego orzeczenia na ulice polskich miast mają wyjść uczestnicy akcji „Czerwona kartka za aborcję!”.
Protestujący chcą rozliczyć obecną władzę
Tym razem adresatem demonstracji nie jest jednak PiS, który rządził w 2020 roku, i Trybunał Konstytucyjny. Organizatorzy kierują swój protest przede wszystkim do polityków koalicji, która przejęła władzę po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
Prawo aborcyjne było jednym z najgłośniejszych tematów tamtej kampanii. Koalicja Obywatelska zapowiadała legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży, Lewica również domagała się liberalizacji przepisów. Po wyborach okazało się jednak, że w koalicji rządzącej nie ma większości dla jednego modelu zmian.
Prace nad projektami utknęły. Komisja nadzwyczajna przez długi czas praktycznie nie działała. Jeszcze kilka dni temu politycy Lewicy otwarcie krytykowali ten stan rzeczy i zapowiadali, że nie zamierzają dłużej firmować komisji, która się nie zbiera.
Teraz sytuacja się zmieniła. Dzisiejsze posiedzenie pokaże jednak, czy oznacza to rzeczywiste odblokowanie prac nad ustawami.
Czerwona kartka za aborcję!
Niezależnie od ruchu w Sejmie organizatorzy protestów nie wycofują swoich zapowiedzi. Demonstracje mają odbyć się 22 października w ponad 20 miastach, a lista lokalizacji może się jeszcze wydłużyć.
Za ogólnopolską mobilizacją stoi Fundacja Widzialne. W wydarzenia włączają się również środowiska związane ze Strajkiem Kobiet oraz lokalne organizacje i aktywiści.
Symbol „czerwonej kartki” ma być komunikatem skierowanym do rządzących: protestujący uważają, że czas składania deklaracji się skończył i oczekują konkretnych zmian w prawie.
Dlatego dzisiejsze posiedzenie komisji nabiera dodatkowego znaczenia. Po latach politycznego impasu projekty dotyczące aborcji znów trafiają na stół.
Sześć lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Przypomnijmy. 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował możliwość przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Wyrok wywołał falę demonstracji w całej Polsce – także w miejscowościach, w których wcześniej podobne protesty należały do rzadkości.
Obecnie przerwanie ciąży jest prawnie dopuszczalne, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety oraz gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że powstała w wyniku czynu zabronionego.
Jednym z projektów, którymi dziś ma zająć się komisja, jest właśnie propozycja przywrócenia trzeciej przesłanki.
Napisz komentarz
Komentarze