Piłkarska Betclic III liga wkracza w drugą tercję sezonu. W 12. kolejce oba gorzowskie zespoły czekają spotkania z rywalami, którzy znajdują się w zupełnie innych miejscach ligowej układanki. Warta Gorzów podejmie przed swoimi kibicami Polonię Nysa i będzie chciała zmazać plamę po pechowej końcówce spotkania ze Spartą Katowice. Stilon Gorzów natomiast wybierze się do Polkowic, gdzie zmierzy się z miejscowym Górnikiem. Gospodarze tego pojedynku mieli walczyć o awans, ale na razie daleko im do realizacji tych planów. Niebiesko-biali przystąpią za to do rywalizacji po dwóch zwycięstwach z rzędu.
Bordowo-granatowi w drugą tercję sezonu wejdą świeżo po niezwykle bolesnym spotkaniu z liderem tabeli. Przed tygodniem Warta pojechała do Katowic, aby zmierzyć się ze Spartą, i długo skutecznie przeciwstawiała się gospodarzom. Gorzowianie stoczyli na terenie lidera ofiarny bój, a ich opór został przełamany dopiero w samym doliczonym czasie gry.
Szczególnie szkoda końcówki, ponieważ przez niemal całe spotkanie Warciarze byli o krok od wywiezienia z trudnego terenu niezwykle cennej zdobyczy. Ostatecznie jednak jeden moment nieuwagi zdecydował o wszystkim. Co gorsza, przy straconej bramce błąd popełnił Wojciech Szpaler. Bramkarz Warty wcześniej, a także później, wielokrotnie ratował swój zespół przed stratą gola, ale przy wyprowadzaniu piłki przydarzyło mu się kosztowne poślizgnięcie. Sport po raz kolejny pokazał swoje bezwzględne oblicze. Zamiast z kompletem oczek, gorzowianie wracali z Katowic z remisem.
- Byliśmy bardzo blisko wywiezienia trzech punktów z terenu lidera, ale niestety po błędzie w ostatnich minutach straciliśmy bramkę. Szkoda najbardziej tych okoliczności, w których ten gol padł. Uważam jednak, że z przebiegu całego meczu musimy bardzo szanować ten punkt. Sparta dłuższymi chwilami zepchnęła nas do głębokiej defensywy i w dużej mierze dzięki postawie naszego bramkarza udało nam się wywieźć ten remis. Bardzo szanujemy ten punkt, bo wiemy z kim graliśmy i na jakim terenie - podsumował sobotni mecz Mateusz Nazar, pomocnik Warty.
W sobotę nadarzy się więc okazja do rehabilitacji. Na stadion przy ulicy Olimpijskiej przyjedzie Polonia Nysa, czyli jedna z najsłabiej spisujących się drużyn obecnej kampanii. Nysanie po jedenastu kolejkach mają na swoim koncie zaledwie osiem punktów i znajdują się w dolnych rejonach tabeli. Taki sam dorobek ma Carina Gubin, która jednak legitymuje się gorszym bilansem bramkowym.
Polonia do tej pory odniosła tylko dwa zwycięstwa. Nysanie pokonali 3:2 Stal Brzeg, a także wygrali na wyjeździe z MKS-em Kluczborkiem 1:3. Co ciekawe, obie wygrane zostały odniesione przeciwko zespołom z województwa opolskiego. Nie oznacza to jednak, że Warta może podejść do sobotniego spotkania bez odpowiedniej koncentracji.
Tym bardziej że Polonia już raz w tym sezonie pojawiła się w Gorzowie. W trzeciej kolejce nysanie zagrali przy Olimpijskiej ze Stilonem i wywieźli z tego stadionu jeden punkt. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Warciarze będą więc musieli pamiętać, że rywal potrafi sprawić problem również na wyjeździe.
Historia bezpośrednich pojedynków z poprzedniego sezonu przemawia jednak za gospodarzami. Jesienią Warta zremisowała w Nysie 1:1, natomiast wiosną w Gorzowie wygrała 1:0. Teraz bordowo-granatowi będą chcieli powtórzyć przede wszystkim drugi z tych rezultatów i dopisać do swojego dorobku komplet punktów.
- W najbliższej kolejce czeka nas ciężki mecz. Nie możemy sugerować się tabelą i musimy dać z siebie sto procent. Nasza liga nie wybacza i jeśli w którymś meczu odpuścisz chociaż na chwilę, to ciężko o zdobycie punktów. Bardzo liczymy na zwycięstwo, ale wiemy, że czeka nas trudne wyzwanie. Będziemy musieli mocno się postarać żeby trzy punkty zostały w Gorzowie - przestrzega przed meczem z Polonią Nazar.
Początek spotkania Warta Gorzów – Polonia Nysa zaplanowano na sobotę, 10 października, na godzinę 15:00.
Dzień wcześniej na boisko wyjdzie Stilon Gorzów. Podopieczni trenera Karola Gliwińskiego udadzą się do Polkowic, gdzie czeka ich spotkanie z miejscowym Górnikiem. Rywal przed sezonem miał znacznie większe aspiracje niż obecnie wskazuje na to jego pozycja w tabeli.
Górnik w poprzednim sezonie do samego końca walczył o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Ostatecznie polkowiczanie musieli jednak obejść się smakiem, przegrywając w barażu o awans do Betclic II ligi z Sokołem Kleczew aż 1:4. Wszystko wskazywało na to, że w kolejnych rozgrywkach Górnik będzie chciał pójść za ciosem i ponownie włączyć się do walki o powrót na szczebel centralny.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. Po jedenastu kolejkach zespół z Polkowic ma na koncie 15 punktów, co daje mu obecnie dopiero dziewiątą pozycję. Bilans czterech zwycięstw, trzech remisów i czterech porażek najlepiej pokazuje, jak nierówny jest dotychczasowy sezon Górnika.
Co więcej, gospodarze piątkowego spotkania na zwycięstwo w lidze czekają już ponad miesiąc. Ostatni komplet punktów wywalczyli na początku września, kiedy pokonali Carinę Gubin 2:1. Później przyszła seria trzech porażek z rzędu, a przed tygodniem polkowiczanie zremisowali w Lubinie z rezerwami Zagłębia 1:1. Stilon z pewnością będzie chciał tę nie najlepszą passę gospodarzy jeszcze przedłużyć.
Gorzowianie przystąpią do rywalizacji w zdecydowanie lepszych nastrojach. Beniaminek wygrał dwa ostatnie spotkania. Najpierw niebiesko-biali zwyciężyli w Gubinie, a następnie przed własną publicznością pokonali Barycz Sułów 2:1. Dwa triumfy z rzędu pozwoliły Stilonowi awansować aż na siódme miejsce w tabeli. To bardzo dobra wiadomość dla zespołu, który przed sezonem wrócił na trzecioligowy poziom.
Na szczególną uwagę zasługuje przy tym nie tylko pozycja Stilonu w tabeli, ale również jego postawa w klasyfikacji Pro Junior System. Gorzowianie prowadzą w niej z dużą przewagą, co jest potwierdzeniem, że zespół trenera Gliwińskiego stawia na młodzież. Co równie istotne, młody skład nie przeszkadza Stilonowi w skutecznej rywalizacji z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Beniaminek potrafi punktować, a kolejne zwycięstwa sprawiają, że jego sytuacja w tabeli wygląda coraz ciekawiej.
Stilon po raz ostatni mierzył się z Górnikiem Polkowice na ligowej kanwie dwa lata temu, w sezonie 2024/25. W pierwszym spotkaniu, rozegranym w Polkowicach, padł bezbramkowy remis. W rewanżu w Gorzowie lepsi okazali się goście, którzy zwyciężyli 1:2. Teraz niebiesko-biali będą mieli okazję poprawić ten bilans i przede wszystkim kontynuować swoją dobrą serię.
Spotkanie Górnik Polkowice – Stilon Gorzów odbędzie się w piątek, 9 października, o godzinie 15:30.
Dla obu gorzowskich ekip będzie to więc ważny weekend. Warta spróbuje przekuć frustrację po dramatycznej końcówce w Katowicach w komplet punktów przed własną publicznością, podczas gdy Stilon stanie przed szansą odniesienia trzeciego zwycięstwa z rzędu. Jeśli niebiesko-biali podtrzymają dobrą passę, a Warciarze wykorzystają atut własnego boiska, gorzowska piłka może zakończyć 12. kolejkę w bardzo dobrych nastrojach.
Aktualna tabela III ligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Bramki | |
| 1. | Sparta Katowice | 11 | 24 | 19-7 |
| 2. | Zagłębie II Lubin | 11 | 23 | 23-13 |
| 3. | Odra Bytom Odrzański | 11 | 23 | 12-5 |
| 4. | Barycz Sułów | 11 | 20 | 18-13 |
| 5. | Zagłębie Sosnowiec | 10 | 19 | 15-9 |
| 6. | ROW 1964 Rybnik | 11 | 17 | 23-18 |
| 7. | KS Stilon Gorzów Wielkopolski | 11 | 16 | 19-15 |
| 8. | Karkonosze Jelenia Góra | 11 | 15 | 12-9 |
| 9. | Górnik Polkowice | 11 | 15 | 19-18 |
| 10. | Miedź II Legnica | 11 | 14 | 25-21 |
| 11. | Warta Gorzów Wielkopolski | 11 | 14 | 11-17 |
| 12. | MKS Kluczbork | 10 | 12 | 10-17 |
| 13. | Stal Brzeg | 11 | 11 | 18-17 |
| 14. | LKS Goczałkowice Zdrój | 11 | 11 | 11-16 |
| 15. | Ślęza Wrocław | 11 | 10 | 17-26 |
| 16. | Raków II Częstochowa | 9 | 9 | 12-17 |
| 17. | Polonia Nysa | 11 | 8 | 12-24 |
| 18. | Carina Gubin | 11 | 8 | 8-22 |
Do II ligi bezpośredni awans uzyska najlepszy zespół, a druga drużyna w tabeli zagra w barażach. Z ligą pożegnają się przynajmniej trzy ostatnie ekipy.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze