Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 05:39
Reklama

Problem wrócił w centrum Gorzowa. Teraz upodobali sobie inne miejsce

W ostatnich miesiącach wielokrotnie wracaliśmy do problemu, na który zwracali uwagę mieszkańcy centrum Gorzowa. W sprawie podejmowane były interwencje służb i przez pewien czas mogło się wydawać, że sytuacja się poprawiła. Najnowszy sygnał od naszej czytelniczki pokazuje jednak, że problem może nadal występować, tyle że w innym miejscu.
Problem wrócił w centrum Gorzowa. Teraz upodobali sobie inne miejsce

Problem w centrum Gorzowa. Wcześniej mieszkańcy wskazywali okolice Arsenału

Wielokrotnie informowaliśmy o sygnałach mieszkańców dotyczących osób spożywających alkohol i zakłócających porządek w centrum Gorzowa. Jednym z miejsc, które regularnie pojawiało się w zgłoszeniach, były okolice Arsenału.

Na miejscu dochodziło do interwencji policji i straży miejskiej. Z czasem sytuacja mogła sprawiać wrażenie spokojniejszej. Jak wynika z najnowszego sygnału przekazanego naszej redakcji, problem niekoniecznie jednak zniknął.

Tym razem czytelniczka zwróciła uwagę na okolice dawnych murów obronnych, niedaleko przystanku autobusowego. Znajdują się tam ławki, z których korzystają mieszkańcy i osoby oczekujące na autobus.

„Trzy ławki były zajęte”

Pani Katarzyna opisuje sytuację, której – jak relacjonuje – była świadkiem podczas niedzielnego spaceru. Według jej relacji na ławkach przy murach przebywała grupa osób. Miały one spożywać alkohol, głośno się zachowywać i zaczepiać przechodniów.

– W niedzielę udałam się na spacer. Przechodziłam obok dawnych murów obronnych, gdzie ustawione są ławki. Trzy z nich były zajęte przez osoby, które spożywały alkohol i głośno się zachowywały. Zaczepiały również przechodniów. Obok, na ziemi, leżały puszki i butelki, prawdopodobnie po alkoholu. Jeden z mężczyzn zachowywał się w sposób, który wzbudził moje podejrzenia, że mógł zażywać jakąś substancję. Spędziłam około 15 minut na przystanku. W tym czasie w pobliżu dwukrotnie przejeżdżała straż miejska, ale nie zauważyłam żadnej reakcji. Czy naprawdę musi się coś wydarzyć, żeby ktoś zareagował? Taka wizytówka miasta – mówi rozżalona pani Katarzyna.

Czytelniczka zwraca uwagę na przejazd straży miejskiej

Relacja dotycząca zachowania jednego z mężczyzn jest wyłącznie obserwacją i podejrzeniem czytelniczki. Nie ma podstaw, aby przesądzać, czy faktycznie zażywał on jakąkolwiek substancję.

Pani Katarzyna zwraca jednak uwagę również na inną kwestię. Jak twierdzi, podczas około 15 minut spędzonych na przystanku w pobliżu dwukrotnie przejeżdżał patrol straży miejskiej. Według jej relacji funkcjonariusze nie podjęli w tym czasie interwencji.

Nie wiadomo jednak, czy strażnicy widzieli opisywaną sytuację ani czy mieli w tym czasie inne zgłoszenie lub zadanie. Sama obecność patrolu w pobliżu nie oznacza więc, że funkcjonariusze mieli wiedzę o zachowaniu osób siedzących przy murach.

Z Arsenału przenieśli się w okolice murów?

Sygnał od czytelniczki wskazuje, że osoby spożywające alkohol w przestrzeni publicznej mogą obecnie pojawiać się w rejonie dawnych murów obronnych. To miejsce znajduje się w ścisłym centrum Gorzowa i w bezpośrednim sąsiedztwie przystanku autobusowego, dlatego każdego dnia przechodzi tędy wielu mieszkańców.

Sprawa jest kolejnym sygnałem dotyczącym porządku w centrum miasta. Wcześniejsze zgłoszenia koncentrowały się przede wszystkim na okolicach Arsenału. Teraz mieszkańcy wskazują kolejne miejsce.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama