Ostatnie dwa sezony nie były usłane różami dla kibiców Gezet Stali Gorzów. Żółto-niebieski klub toczony jest przez ogromne problemy finansowe, które odbiły się także na formie sportowej. W kończących się właśnie rozgrywkach Stalowcy drugi raz z rzędu zajęli przedostatnie miejsce w PGE Ekstralidze, a to ponownie oznaczało walkę o utrzymanie poprzez baraże z wicemistrzem Metalkas 2. Ekstraligi. Tym okazał się Hunters PSŻ Poznań, z którym to Stal nie mierzyła się od 2007 roku. Wówczas to gorzowianie występowali jeszcze na zapleczu Ekstraligi, a ów sezon zakończył się wielkim powrotem Stali do elity. We wspomnianych rozgrywkach żółto-niebiescy dwukrotnie pokonywali PSŻ - w Poznaniu goście zwyciężyli 33:60, a w rewanżu było 66:23. Ostatni raz, kiedy poznańscy żużlowcy zameldowali się w spotkaniu ligowym w Gorzowie, to najlepszym zawodnikiem starcia był śp. Matej Ferjan, który wywalczył czysty komplet, a w barwach PSŻ-u występował Andrzej Huszcza. Nazwiska te dobitnie pokazują, jak dawno miało to miejsce. W nowszej historii, bo przed tygodniem, obie drużyny zmierzyły się na poznańskim Golęcinie. Pierwszy mecz barażowy wygrała drużyna z niższej ligi, która wygrała 47:43. Stalowcy do rewanżu przystąpili więc z minimalną stratą.
Zobacz też:
Niedzielne ściganie rozpoczęło się od biegowego remisu. Pierwszą gonitwę zwyciężył dla gości Ryan Douglas. Spod taśmy lepiej wyszli Stalowcy, ale Australijczyk na przeciwległej prostej wyprzedził Pawła Przedpełskiego i Charlesa Wrighta. Bieg juniorski przyniósł powtórkę z rozgrywki. Znowu zwyciężył zawodnik z Poznania. Konkretnie uczynił to Antoni Mencel, który dobrze odpierał ataki Adama Bednara. Czech jednak nie znalazł sposobu na rywala i musiał uznać jego wyższość. Dopiero w trzecim wyścigu gorzowscy kibice mogli oklaskiwać zwycięstwo swojego zawodnika, gdy Anders Thomsen z dużą przewagą wygrał. Jedno oczko wywalczył natomiast Mathias Pollestad, a to oznaczało również premierowe drużynowe zwycięstwo jednej z drużyn. Czwarty bieg musiał być rozgrywany na raty, ponieważ pierwszy start zakończył się upadkiem Bednara. Młody Czech zostawił za dużo miejsca Nielsowi Kristianowi Iversenowi, a Duńczyk wszedł mu pod łokieć. W tym momencie gorzowski junior nie opanował motocykla i zapoznał się z nawierzchnią. Zdaniem sędziującego Pawła Słupskiego winnym przerwania biegu był zawodnik Stali. Po chwili osamotniony Igor Kordun wyraźnie przegrał z poznańskim duetem, co doprowadziło do wżenia w sektorze gości. Po pierwszej serii PSŻ wygrywał w Gorzowie 11:13, a w dwumeczu miał przewagę sześciu oczek.
Zobacz też:
Drugi etap meczu rozpoczął się niemalże od kolejnego podwójnego zwycięstwa gości. Douglas i Iversen wygrali start z parą gorzowian i przez większą część wyścigu prowadzili. Doświadczony Duńczyk jednak w końcu odsunął się nieco od kredy, a to błyskawicznie wykorzystał Pollestad. Dzięki temu atakowi Norwega Stal odzyskała jeden punkt. Po chwili pod taśmą zameldowali się liderzy obu drużyn. W starciu Thomsena z Douglasem lepszy okazał się być kapitan gospodarzy. Dużo więcej działo się z tyłu stawki, gdzie Kordun musiał odpierać ataki Kacpra Pludry, co ostatecznie zakończyło się powodzeniem. Stal tym samym odpowiedziała wygraną 4:2 i pozostawała w grze. Pierwszą połowię meczu gorzowianie domknęli pierwszym podwójnym triumfem. Paweł Przedpełski i Bednar od startu do mety zdecydowanie prowadzili nad poznańską parą złożoną z Bartosza Smektały oraz Kamila Witkowskiego. Cios ten przywrócił Stal na prowadzenie (22:20), ale w dwumeczu wciąż prowadził PSŻ Poznań - 65:67.
Drugą połowę meczu Stalowcy rozpoczęli z przytupem. Para złożona z Thomsena i Bednara zdecydowanie wygrała start i pognała do mety za pięć punktów. To zwycięstwo wysforowała gorzowian na prowadzenie w dwumeczu 70:68. Po chwili piekielnie ważne zwycięstwo odniósł Przedpełski, który wygrał z duetem gości. W biegu tym w barwach PSŻ-u wystąpił Douglas, dlatego też trzy oczka wywalczone przez zawodnika Stali ważyły bardzo dużo. Na koniec trzeciej serii po raz pierwszy na torze pokazał się Kevin Fajfer. Nowy żużlowiec gorzowskiego klubu wywalczył wówczas jeden punkt na Mencelu. Ważniejsze jednak było zwycięstwo Pollestada, co dało 4:2. Po dziesięciu biegach Stal prowadziła 34:26, a w dwumeczu było już 77:73.
Zobacz też:
Ostatnią zasadniczą fazę meczu fantastycznie wygrali goście. Na wysokości zadania stanął zwłaszcza Smektała, który przewodził stawce od początku, a za nim podwójnego zwycięstwa pilnował Douglas. Z Australijczykiem nie poradził sobie Przedpełski, przez co w dwumeczu zrobił się remis. Przed ostatnimi czterema biegami sezonu Stal w dalszym ciągu nie była pewna utrzymania. Po chwili gospodarze przez dłuższą chwilę prowadzili podwójnie, ale na dystansie z Kordunem poradził sobie Pludra, który wraz z trwaniem meczu wyraźnie spasował się z gorzowskim torem. Ostatni wyścig przed nominowanymi przyniósł bardzo dużo emocji. Wygrał go pewnie Bednar, ale dużo się działo na kolejnych pozycjach. Thomsen wówczas słabo wyszedł ze startu i musiał walczyć z parą gości. Z Iversenem kapitan Stali sobie poradził, ale na Smektałę brakowało już choćby jednego okrążenia. Przed nominowanymi gospodarze prowadzili 43:35, a w dwumeczu było 86:82.
W czternastym biegu padł remis, gdy za Douglasem do mety dojechał Pollestad. Ważny punkt wywalczył z kolei Wright, który pokonał dobrze radzącego sobie Smektałę. Ten rezultat praktycznie przypieczętował utrzymanie Stali w PGE Ekstralidze, ponieważ ostatnią szansą na triumf PSŻ-u był wynik 0:5 w ostatnim wyścigu. Cudu oczywiście nie było, gdyż również i w ostatnim biegu zawodów padł remis. Ostatecznie Stal wygrała niedzielny pojedynek 49:41, a w dwumeczu była lepsza od PSŻ-u w stosunku 92:88. Tym samym Stalowcy zagwarantowali sobie udział w przyszłym sezonie w PGE Ekstralidze.
Wyniki:
Gezet Stal Gorzów - 49
9. Paweł Przedpełski - 10 (2,3,3,1,0)
10. Oskar Chatłas - NS
11. Charles Wright - 2+2 (1*,0,-,-,1*)
12. Kevin Fajfer - 1 (-,-,1,0)
13. Anders Thomsen - 13 (3,3,3,1,3)
14. Adam Bednar - 9+2 (2,w,2*,2*,3)
15. Igor Kordun - 4+1 (1*,1,1,0,1)
16. Mathias Pollestad - 11 (1,2,3,3,2)
Hunters PSŻ Poznań - 41
1. Ryan Douglas - 15+3 (3,3,2,1*,2*,3,1*)
2. Kacper Pludra - 4 (0,0,2,2)
3. Niels Kristian Iversen - 4+1 (0,2*,1,1,0)
4. Dimitri Berge - Z/Z
5. Bartosz Smektała - 12 (2,1,2,3,2,0,2)
6. Antoni Mencel - 6 (3,3,0,0)
7. Kamil Witkowski - 0 (0,0,0)
8. Stanisław Ignaszak - NS
Bieg po biegu:
1. Douglas, Przedpełski, Wright, Iversen 3:3 (3:3)
2. Mencel, Bednar, Kordun, Witkowski 3:3 (6:6)
3. Thomsen, Smektała, Pollestad, Pludra 4:2 (10:8)
4. Mencel, Iversen, Kordun, Bednar (w) 1:5 (11:13)
5. Douglas, Pollestad, Iversen, Wright 2:4 (13:17)
6. Thomsen, Douglas, Kordun, Pludra 4:2 (17:19)
7. Przedpełski, Bednar, Smektała, Witkowski 5:1 (22:20)
8. Thomsen, Bednar, Iversen, Mencel 5:1 (27:21)
9. Przedpełski, Pludra, Douglas, Kordun 3:3 (30:24)
10. Pollestad, Smektała, Fajfer, Mencel 4:2 (34:26)
11. Smektała, Douglas, Przedpełski, Fajfer 1:5 (35:31)
12. Pollestad, Pludra, Kordun, Witkowski 4:2 (39:33)
13. Bednar, Smektała, Thomsen, Iversen 4:2 (43:35)
14. Douglas, Pollestad, Wright, Smektała 3:3 (46:38)
15. Thomsen, Smektała, Douglas, Przedpełski 3:3 (49:41)
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze