Strzeleccy kryminalni zatrzymali 43-letniego mieszkańca powiatu, który uprawiał ziele konopi na działce sąsiada. Właściciel ziemi, kiedy zauważył podejrzane rośliny przyjechał na komendę i powiadomił policjantów. Kiedy kryminalni pojechali sprawdzić nielegalną plantację, zastali podejrzanego, który doglądał swoją nielegalną uprawę.
Przeciwdziałanie i zwalczanie przestępczości narkotykowej, to jeden z priorytetów dla policjantów. Mundurowi każdego dnia podejmują działania profilaktyczne, aby uświadamiać, jak najszerszą grupę osób o zagrożeniach związanych z zażywaniem i uzależnieniem od środków odurzających. Policjanci konsekwentnie pracują również, aby osoby które posiadają, uprawiają lub wprowadzają do obrotu nielegalne substancje, ponosiły surowe kary. Takie działania wymagają od funkcjonariuszy dużego rozpoznania, zaangażowania i żmudnej analizy zebranych informacji. Jednak, jak pokazuje kolejny przykład policyjnej pracy, osoby związane z przestępczością narkotykową ponoszą konsekwencje również w nietypowych okolicznościach.
We wtorek (29 września) do strzeleckiej komendy zgłosił się mieszkaniec jednej z miejscowości powiatu strzelecko-drezdeneckiego. Mężczyzna na swojej niezamieszkałej działce zauważył podejrzane rośliny, które według jego relacji mogły byś posadzone i służyć do wytwarzania narkotyków. Kiedy policjanci pojechali na miejsce, szybko potwierdziło się, że zgłaszający miał rację. Nielegalne rośliny, to ziele konopi z których wytwarza się marihuanę. W trakcie interwencji na działkę przyszedł jeden z mieszkańców miejscowości, który bardzo zdziwił się widokiem policjantów. Jak się okazało mężczyzna przyszedł, aby doglądać swoją nielegalną uprawę. Przyznał też, że to on jest odpowiedzialny za uprawę konopi na nieswojej działce. 43-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzut uprawy konopi. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Napisz komentarz
Komentarze