Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 06:07
Reklama

Zwykła kontrola motocyklisty przyniosła zaskakujący finał. Lista była znacznie dłuższa

To miała być kontrola motocyklisty, który zwrócił uwagę funkcjonariuszy brakiem włączonych świateł i zamalowaną tablicą rejestracyjną. Szybko okazało się jednak, że 30-latek może mieć znacznie poważniejsze problemy. Policjanci powiązali go ze sprawą włamań do altanek działkowych, a podczas kolejnych czynności dokonali następnych odkryć.
Zwykła kontrola motocyklisty przyniosła zaskakujący finał. Lista była znacznie dłuższa

Policjanci świebodzińskiej drogówki zatrzymali 30-letniego motocyklistę, który jest podejrzany o kradzież z włamaniem do altanek działkowych. Mundurowi wiedzieli, że w rejonie przestępstwa poruszał się motocyklista, którego zatrzymali kilka dni później. Jego lista przewinień jest jednak znacznie dłuższa.

Doskonałym rozpoznaniem terenu i przysłowiowym policyjnym „nosem” wykazał się patrol świebodzińskiej drogówki, który kilka dni temu został skierowany na interwencję związaną z włamaniem do altanek działkowych i kradzieży elektronarzędzi. Policjanci przeprowadzili szczegółowe rozpytanie wśród ewentualnych świadków oraz mieszkańców i ustalili, że w okresie, w którym mogło dojść do włamań w rejonie działek widziany był motocyklista. Dokładny opis motocykla i kierowcy został przekazany przez nich do pozostałych funkcjonariuszy.

Po kilku dniach (w czwartek 24 września) ten sam patrol zwrócił uwagę na motocyklistę, który jechał bez włączonych świateł mijania, a tablica rejestracyjna była zamalowana, aby była nieczytelna. Jednoślad, którym się poruszał kierujący pasował także do uzyskanego wcześniej opisu. Gdy mundurowi zatrzymali motocyklistę do kontroli okazało się, że 30-latek nie posiada uprawnień do kierowania, jego pojazd jest niezarejestrowany, nie ma ubezpieczenia OC, a zamalowana tablica pochodzi z innego pojazdu.

Podczas prowadzonych czynności policjanci potwierdzili, że 30-latek może opowiadać również za włamania do altanek na działkach. W wyniku przeszukania jego miejsca zamieszkania ujawniono część skradzionego mienia, a także niewielką uprawę marihuany. Teraz za swoje przewinienia odpowie przed sądem.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama