Jeden z mieszkańców Gorzowa zwrócił uwagę na potencjalnie niebezpieczną sytuację przy rondzie Świętego Jerzego. Chodzi o wjazd na rondo od strony ul. Fabrycznej i oznakowanie znajdującego się tam przejścia dla pieszych. Problem został pokazany również na przesłanym nam nagraniu.
Na filmie widać dojazd do ronda oraz oznakowanie poziome na jezdni. Białe pasy są mocno wytarte i nie odcinają się wyraźnie od nawierzchni. Mieszkaniec wskazuje również, że przy przejściu brakuje znaku pionowego informującego kierowców o „zebrze”.
Miejscowi wiedzą. A kierowcy spoza Gorzowa?
Osoby, które codziennie przejeżdżają ul. Fabryczną, mogą dobrze wiedzieć, że właśnie w tym miejscu należy spodziewać się przejścia dla pieszych. Problem pojawia się w przypadku kierowców, którzy nie znają tej części miasta.
Sytuacja może być szczególnie kłopotliwa przy ograniczonej widoczności. Po zmroku czy podczas intensywnych opadów deszczu wytarte oznakowanie poziome może być jeszcze mniej czytelne. Kierowca musi jednocześnie obserwować ruch na rondzie i jego bezpośrednie otoczenie.
Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo
Na problem warto spojrzeć przede wszystkim z perspektywy bezpieczeństwa pieszych. Wyraźne oznakowanie pozwala kierowcy wcześniej zorientować się, że zbliża się do miejsca, w którym na jezdni mogą pojawić się piesi.
Na podstawie samego nagrania nie można jednak rozstrzygnąć, dlaczego przy przejściu nie ma znaku pionowego ani czy odpowiada to zatwierdzonej organizacji ruchu w tym miejscu. Film pokazuje natomiast, że oznakowanie namalowane na jezdni jest słabo widoczne.
Mieszkaniec zastanawia się, jak sytuacja wygląda po zmroku lub w czasie deszczu, kiedy warunki na drodze są znacznie gorsze. Jego zdaniem miejsce wymaga uwagi, zanim słaba widoczność oznakowania doprowadzi do niebezpiecznej sytuacji.

Napisz komentarz
Komentarze