Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 07:25
Reklama

Te trzy nazwy zna niemal każdy gorzowianin. Teraz mogą wyjechać daleko poza miasto

Czy nazwa pociągu może promować miasto równie skutecznie jak reklama? Pojawił się pomysł, aby wykorzystać kolej do promocji Gorzowa i nadać pociągom nazwy jednoznacznie kojarzące się z miastem. Wśród propozycji są trzy dobrze znane gorzowianom nazwy: „Papusza”, „Jancarz” i „Stilon”.
Te trzy nazwy zna niemal każdy gorzowianin. Teraz mogą wyjechać daleko poza miasto

Gorzów na nazwach pociągów. Jest taki pomysł

Pociągi każdego dnia przemierzają setki kilometrów i zatrzymują się na dworcach w wielu miejscowościach. Ich nazwy pojawiają się na rozkładach jazdy, tablicach informacyjnych, w internetowych wyszukiwarkach połączeń czy komunikatach dla pasażerów. Z tego powodu mogą pełnić nie tylko funkcję transportową, ale również stać się jednym ze sposobów promocji miasta lub regionu.

Pojawił się więc pomysł, aby pociągom nadać nazwy, które byłyby jednoznacznie kojarzone z Gorzowem. Wśród przedstawionych propozycji znalazły się „Papusza”, „Jancarz” oraz „Stilon”. Każda z nich nawiązuje do postaci lub symboli związanych z historią miasta.

„Papusza”, „Jancarz” i „Stilon”

Pierwszą propozycją jest „Papusza”. Bronisława Wajs, znana właśnie jako Papusza, była romską poetką, której życie przez wiele lat związane było z Gorzowem. Jej postać jest obecna w historii i przestrzeni miasta.

Kolejna propozycja to „Jancarz”. Nazwa nawiązuje do Edwarda Jancarza, jednego z najbardziej znanych gorzowskich żużlowców. Jego nazwisko jest mocno związane z historią miejscowego sportu. Imię Edwarda Jancarza nosi również gorzowski stadion żużlowy.

Trzecia z zaproponowanych nazw to „Stilon”. To określenie od dziesięcioleci funkcjonujące w historii Gorzowa i kojarzone zarówno z przemysłem, jak i sportem. Dla wielu mieszkańców jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych nazw związanych z miastem.

Nazwa pociągu jako promocja Gorzowa

W praktyce takie nazwy mogłyby sprawić, że określenia kojarzone dziś przede wszystkim przez mieszkańców Gorzowa byłyby widoczne również w innych częściach kraju. Pasażerowie spotykaliby się z nimi podczas sprawdzania połączeń czy oczekiwania na pociąg na dworcu.

Na razie mowa o pomyśle i przedstawionych propozycjach. Z przekazanych informacji nie wynika, aby zapadła decyzja o nadaniu pociągom nazw „Papusza”, „Jancarz” lub „Stilon”. Sam pomysł zakłada jednak wykorzystanie nazw składów kolejowych jako dodatkowej formy promocji Gorzowa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama