Gorzów na nazwach pociągów. Jest taki pomysł
Pociągi każdego dnia przemierzają setki kilometrów i zatrzymują się na dworcach w wielu miejscowościach. Ich nazwy pojawiają się na rozkładach jazdy, tablicach informacyjnych, w internetowych wyszukiwarkach połączeń czy komunikatach dla pasażerów. Z tego powodu mogą pełnić nie tylko funkcję transportową, ale również stać się jednym ze sposobów promocji miasta lub regionu.
Pojawił się więc pomysł, aby pociągom nadać nazwy, które byłyby jednoznacznie kojarzone z Gorzowem. Wśród przedstawionych propozycji znalazły się „Papusza”, „Jancarz” oraz „Stilon”. Każda z nich nawiązuje do postaci lub symboli związanych z historią miasta.
„Papusza”, „Jancarz” i „Stilon”
Pierwszą propozycją jest „Papusza”. Bronisława Wajs, znana właśnie jako Papusza, była romską poetką, której życie przez wiele lat związane było z Gorzowem. Jej postać jest obecna w historii i przestrzeni miasta.
Kolejna propozycja to „Jancarz”. Nazwa nawiązuje do Edwarda Jancarza, jednego z najbardziej znanych gorzowskich żużlowców. Jego nazwisko jest mocno związane z historią miejscowego sportu. Imię Edwarda Jancarza nosi również gorzowski stadion żużlowy.
Trzecia z zaproponowanych nazw to „Stilon”. To określenie od dziesięcioleci funkcjonujące w historii Gorzowa i kojarzone zarówno z przemysłem, jak i sportem. Dla wielu mieszkańców jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych nazw związanych z miastem.
Nazwa pociągu jako promocja Gorzowa
W praktyce takie nazwy mogłyby sprawić, że określenia kojarzone dziś przede wszystkim przez mieszkańców Gorzowa byłyby widoczne również w innych częściach kraju. Pasażerowie spotykaliby się z nimi podczas sprawdzania połączeń czy oczekiwania na pociąg na dworcu.
Na razie mowa o pomyśle i przedstawionych propozycjach. Z przekazanych informacji nie wynika, aby zapadła decyzja o nadaniu pociągom nazw „Papusza”, „Jancarz” lub „Stilon”. Sam pomysł zakłada jednak wykorzystanie nazw składów kolejowych jako dodatkowej formy promocji Gorzowa.

Napisz komentarz
Komentarze