Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 22 maja 2026 06:45
Reklama

32-latek nie umiał wyjaśnić, skąd ma samochód

Rutynowa kontrola szybko przerodziła się w sprawę kryminalną. Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę forda, który nie miał dokumentów pojazdu i nie potrafił wyjaśnić, skąd ma samochód. Chwilę później wyszło na jaw, że auto zostało skradzione w Niemczech.
32-latek nie umiał wyjaśnić, skąd ma samochód

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach zatrzymali Polaka podejrzanego o kradzież samochodu na terytorium Niemiec. Strażnicy graniczni ze Słubic 20 maja podczas prowadzenia tymczasowej kontroli granicznej na autostradzie A2 w Świecku, wytypowali do kontroli drogowej jadącego od strony Niemiec osobowego Forda na polskich tablicach rejestracyjnych.

Kierowcą pojazdu był 32-letni obywatel Polski, który zaraz po zatrzymaniu oświadczył, że nie posiada żadnych dokumentów tego pojazdu, nie potrafił również wyjaśnić w jaki sposób wszedł w jego posiadanie. To od razu wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy, że auto może pochodzić z kradzieży. Potwierdzeniem tych podejrzeń były znalezione na przy stacyjce ślady włamania do pojazdu oraz niemieckie tablice rejestracyjne schowane pod fotelem. Ford Kuga miał założone polskie tablice rejestracyjne, które zostały podrobione na wzór oryginalnych. Niemieckie służby potwierdziły, że pojazd skradziono na terytorium Niemiec.

Funkcjonariusze ustalili, że złodziej był tak szybki, że właściciel samochodu nie zdążył go jeszcze zastrzec w bazie samochodów utraconych. 32-latka zatrzymano i po zakończeniu czynności służbowych przekazano słubickim policjantom. Kierowca podejrzewany o kradzież samochodu usłyszy prokuratorskie zarzuty. Szacunkowa wartość odzyskanego pojazdu to 70 tys. zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama