Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 06:48
Reklama

Gorzów znów w centrum dyskusji o kolei. Padły ważne słowa o taborze i zapleczu

Lubuski Transport Publiczny chce w przyszłości posiadać własne pociągi i wejść także w przewozy autobusowe. Podczas sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego dużo uwagi poświęcono również temu, czy w Gorzowie Wielkopolskim powinien powstać Punkt Utrzymania Taboru.
Gorzów znów w centrum dyskusji o kolei. Padły ważne słowa o taborze i zapleczu

Na XX sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego prezes Lubuskiego Transportu Publicznego Krzysztof Pawlak przedstawił aktualny stan prac nad uruchomieniem działalności spółki. Z przekazanych informacji wynika, że LTP koncentruje się obecnie na przygotowaniu formalnego i organizacyjnego zaplecza potrzebnego do rozpoczęcia własnej działalności przewozowej.

Jak wyjaśniał prezes, trwają działania związane z uzyskaniem niezbędnych dokumentów i certyfikatów. Chodzi między innymi o przygotowanie dokumentacji systemu zarządzania bezpieczeństwem oraz systemu zarządzania utrzymaniem taboru. To właśnie te procedury mają umożliwić spółce złożenie wniosku o certyfikat bezpieczeństwa i certyfikat ECM. Wnioski mają trafić do Urzędu Transportu Kolejowego na przełomie czerwca i lipca 2026 roku.

Jednocześnie LTP buduje swoje struktury organizacyjne i przygotowuje się do szerszego wejścia na rynek przewozów. Krzysztof Pawlak otwarcie przyznał, że ambicje spółki sięgają dalej niż samo administrowanie przewozami.

Nie ukrywam, że chcielibyśmy być właścicielem pojazdów kolejowych, które w tej chwili są własnością samorządu. Chciałbym, abyśmy działali też w zakresie przewozów autobusowych i w jesiennym naborze na fundusz autobusowy już wykorzystali pewne możliwości i uzyskali środki na realizację przewozów autobusowych – powiedział prezes LTP.

Ta deklaracja jest istotna także z punktu widzenia Gorzowa. Miasto od lat podnosi kwestie dotyczące obsługi północnej części województwa, zaplecza technicznego oraz miejsca, jakie Gorzów miałby zajmować w systemie regionalnego transportu. Właśnie dlatego jednym z najważniejszych tematów podczas sesji była sprawa Punktu Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim.

Prezes LTP wskazał, że na początku funkcjonowania spółki potrzebne jest jedno większe zaplecze techniczne, które umożliwi realizację podstawowych poziomów utrzymania pojazdów. W tym kontekście analizowane są różne warianty związane z infrastrukturą w Czerwieńsku. Trwają rozmowy dotyczące wykorzystania tamtejszych torów i przygotowania koncepcji zaplecza technicznego. Według zapowiedzi, w czerwcu 2026 roku ma być gotowa koncepcja, która pokaże, czy w regionie potrzebne będą dodatkowe punkty utrzymania.

W dyskusji głos zabrał także radny Tomasz Gierczak, który zwrócił uwagę na znaczenie Gorzowa dla układu komunikacyjnego województwa

Podzielam argumenty, że ze względu na strukturę naszego województwa należałoby się zastanowić nad serwisowaniem pociągów chociażby w mniejszym zakresie w punkcie Cargotabor w Gorzowie – stwierdził radny.

Na tę wypowiedź odpowiedział prezes Krzysztof Pawlak, który przedstawił argumenty przeciwko lokalizowaniu takiego zaplecza właśnie w Gorzowie.

Trzeba mieć na uwadze, że Cargotabor w Gorzowie jest spółką specjalizującą się w naprawach wagonów towarowych. Nie posiada kompetencji do napraw pojazdów silnikowych. Po drugie, obsługa Gorzowa Wielkopolskiego jest nastawiona na dowozy do pracy i szkoły w Gorzowie Wielkopolskim oraz Kostrzynie. Jeżeli byśmy posiadali punkt utrzymania taboru w Gorzowie Wielkopolskim, będzie się to wiązało z tym, że wszystkie wieczorne pociągi (przykładowo po godzinie 22:00, które odwozić będą pasażerów z Gorzowa w różne lokalizacje w kierunku Kostrzyna przez Witnicę czy w kierunku Krzyża) muszą wrócić w nocy na pusto. Tak samo będzie w godzinach wczesnoporannych – odpowiedział prezes LTP.

Z jego wypowiedzi wynika, że z punktu widzenia organizacji ruchu i kosztów eksploatacyjnych korzystniejsze mogłyby być inne lokalizacje dla północnej części województwa. Krzysztof Pawlak wskazał, że lepszym miejscem na zaplecze mogłyby być Kostrzyn nad Odrą albo Krzyż. Według tej koncepcji pociągi miałyby rano wyjeżdżać z bazy, obsługiwać połączenia w regionie i wracać do niej wieczorem bez generowania dodatkowych pustych przejazdów.

W praktyce oznacza to, że temat taboru w Gorzowie pozostaje ważny, ale na dziś nie ma deklaracji, że właśnie tutaj powstanie główny Punkt Utrzymania Taboru. Z drugiej strony sama dyskusja pokazuje, że rola Gorzowa w planowaniu regionalnego transportu nadal jest przedmiotem analiz. Dla mieszkańców kluczowe może być to, że LTP chce docelowo dysponować własnymi pociągami i rozwijać także przewozy autobusowe, co może wpłynąć na kształt komunikacji w północnej części województwa.

Więcej informacji na temat działalności spółki ma zostać przedstawionych podczas XXI sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego, zaplanowanej na 21 czerwca 2026 roku.

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama