Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 8 kwietnia 2026 22:00
Reklama

Akademiczki wytrzymały ciśnienie i wracają do Areny z remisem w serii

Drużyna KSSSE AJP Enea Gorzów wygrała w Poznaniu z Enea AZS-em Politechniką 66:76(14:16,14:24,19:19,19:17). Wynik ten doprowadził do remisu 2:2 w półfinałowej serii i o awansie do finału Orlen Basket Ligi Kobiet zadecyduje sobotni mecz w Arenie Gorzów.
Akademiczki wytrzymały ciśnienie i wracają do Areny z remisem w serii

Źródło: Facebook / AZS AJP Gorzów

Półfinałowa rywalizacja w Orlen Basket Lidze pomiędzy KSSSE AJP Enea Gorzów a Enea AZS-em Politechniką Poznań rozpoczęła się dla drużyny prowadzonej przez trenera Dariusza Maciejewskiego zgodnie z planem. Na sam start konfrontacji gorzowianki wygrały bowiem 72:61 i z optymizmem patrzyły na dalszą część sezonu. Wszystko zmieniło się nazajutrz, gdy poznanianki nieoczekiwanie wygrały w Arenie Gorzów 69:74, a następnie zwyciężyły u siebie 85:56. Te dwa wyniki postawiły pod znakiem zapytania gorzowski cel na bieżącą kampanię jakim był pierwszy tytuł Mistrzyń Polski. W środę Akademiczki stanęły już pod ścianą, gdyż trzecia porażka w serii oznaczałaby kres marzeń o czempionacie. Cały dotychczasowy trud sezonu w wykonaniu AZS-u wisiał na środowym występie w poznańskim Centrum Sportu Politechniki.

Zobacz też:

Początek środowego spotkania był bardzo nerwowy i pełen niedokładności po obu stronach parkietu. Przez ponad dwie minuty jedyną zawodniczką, która potrafiła przełamać niemoc strzelecką, była Jessika Carter, dając gospodyniom minimalne prowadzenie. Poznanianki szybko jednak powiększyły przewagę do 6:0, a gorzowianki na pierwsze punkty musiały czekać aż trzy minuty, kiedy z linii rzutów wolnych trafiła Weronika Telenga. W grze ofensywnej przyjezdne długo nie mogły złapać rytmu, aż wreszcie ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Klaudia Gertchen, trafiając trudny rzut zza łuku. Gospodynie początkowo dominowały na tablicach i po trafieniu Jovany Popović prowadziły 12:7. Wtedy jednak do głosu doszła Courtney Hurt. Amerykanka dwukrotnie wykorzystała brak defensywy poznanianek, a chwilę później wyprowadziła gorzowianki na prowadzenie 12:13. Po kolejnej trójce Gertchen było już 12:16, co zmusiło szkoleniowca gospodyń do przerwy na żądanie. Interwencja ta nie przyniosła jednak przełomu, a pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem gorzowskiego AZS-u 14:16.
Druga odsłona rozpoczęła się od dalszej dominacji gorzowianek. Hurt szybko powiększyła przewagę, choć poznanianki próbowały odpowiadać trafieniami Popović i Brittany Brown. Kluczowy fragment należał jednak do przyjezdnych. Ashley Owusu przejęła inicjatywę w ataku, a Magdalena Szymkiewicz trafiła z dystansu na 18:26. Gorzowianki zaczęły kontrolować przebieg spotkania, poprawiły zbiórki i skutecznie wykorzystywały frustrację rywalek. Gdy Owusu dorzuciła kolejną trójkę, przewaga wzrosła do dziesięciu punktów, a miejscowe wyraźnie straciły pomysł na grę. Do przerwy akademiczki z Gorzowa prowadziły już pewnie 28:40.

Zobacz też:

Po zmianie stron show Hurt trwał w najlepsze. Amerykanka rozpoczęła trzecią kwartę od dwóch celnych rzutów wolnych, a gorzowianki imponowały defensywą, skutecznie zatrzymując ofensywę gospodarzy. W ekipie z Poznania ciężar gry spoczywał na Popović, jednak jej pojedyncze trafienia nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych przyjezdnych. Frustracja gospodyń rosła – po jednym z ostrzejszych starć Carter uderzyła w twarz Telengę, co tylko podkreśliło problemy poznanianek. Gertchen ponownie trafiła zza łuku, a przewaga gorzowianek urosła do dwudziestu punktów (37:57). W końcówce kwarty gospodynie odrobiły część strat, lecz przed decydującą odsłoną AZS AJP wciąż prowadził 47:59.
Ostatnia kwarta rozpoczęła się spokojnie, jednak gorzowianki konsekwentnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Owusu i Hurt utrzymywały bezpieczną przewagę, a kolejne niecelne próby poznanianek tylko przybliżały przyjezdne do zwycięstwa. Na pięć minut przed końcem, po wymianie trójek Popović i Owusu, było już 53:70 dla zespołu z Gorzowa i stało się jasne, że losy meczu są rozstrzygnięte. W końcówce przebudziła się jeszcze Dominika Puzio, trafiając kilka rzutów z dystansu, jednak nie była w stanie odwrócić losów spotkania.
Ostatecznie gorzowianki wygrały w Poznaniu 66:76, pokazując ogromną determinację i zespołową dojrzałość. Kluczową rolę odegrały Courtney Hurt, Ashley Owusu oraz niezmordowana Weronika Telenga, które poprowadziły drużynę do niezwykle cennego zwycięstwa. Dzięki temu AZS AJP Gorzów doprowadził do remisu 2:2 w serii półfinałowej, a o awansie do finału zadecyduje sobotni mecz w Gorzowie Wielkopolskim.

W środowym spotkaniu w zespole poznańskiego AZS-u najlepiej zapunktowały: Jovana Popović (15 punktów), Brittany Brown (11 punktów) i Malina Piasecka (10 punktów).

Drużynę gorzowskiego AZS-u do triumfu poprowadziły: Ashley Owusu (23 punkty), Courtney Hurt (23 punkty) i Klaudia Gertchen (11 punktów).

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama