Do groźnego pożaru doszło we wtorek, 31 marca, w Lemierzycach. Zgłoszenie o ogniu w budynku mieszkalnym postawiło na nogi strażaków, ratowników medycznych i policjantów. Syreny zawyły kilka minut przed godziną 14.00.
Do akcji skierowano trzy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej: z Krzeszyc, Lemierzyc i Słońska, a także dwa zastępy z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych w Sulęcinie i Świebodzinie. Na miejsce dotarły również dwie karetki pogotowia ratunkowego oraz patrol policji.
Jak relacjonowali strażacy, już w chwili wyjazdu zastępów z Krzeszyc nad miejscem zdarzenia było widać kłęby dymu. Po dojeździe okazało się, że pożar na poddaszu budynku jest całkowicie rozwinięty. Ogień szybko objął znaczną część domu, a płomienie sięgały kilka, a momentami nawet kilkanaście metrów ponad budynek.
Z przekazanych informacji wynika, że lokatorzy sami próbowali ugasić pożar jeszcze przed przyjazdem służb. W trakcie tych działań jedna osoba doznała poważnych poparzeń ciała i dróg oddechowych. Po udzieleniu pomocy medycznej przez zespół ratownictwa medycznego poszkodowany został przetransportowany do szpitala.
Działania strażaków polegały na podaniu prądów gaśniczych zarówno od środka budynku, jak i z zewnątrz. Rota gaśnicza została wprowadzona do wnętrza domu, a woda była kierowana na palące się poddasze także przez otwory okienne z wykorzystaniem drabin przystawnych. Strażacy gasili również dach z kosza podnośnika hydraulicznego.
Skala zniszczeń okazała się bardzo duża. Całkowicie spłonęły dach oraz poddasze budynku. Ogień uszkodził także parter domu. Po zakończeniu działań gaśniczych rozpoczęto wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.
Przyczyny pożaru będzie ustalać policja. Na tym etapie nie podano jeszcze, co doprowadziło do wybuchu ognia.














Napisz komentarz
Komentarze