Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek przy ul. Walczaka w Gorzowie. W trakcie pracy śmieciarki firmy Inneko pojawił się pożar wewnątrz pojazdu. Jak wynika z przekazanych informacji, do odpadów zmieszanych zostały wyrzucone dwa roboty sprzątające.
Podczas zgniatania odpadów przez prasę hydrauliczną urządzenia wybuchły, a następnie doszło do pożaru. Ogień pojawił się wewnątrz śmieciarki, co stworzyło realne zagrożenie dla pracowników i samego pojazdu. Tylko szybka reakcja załogi i akcja gaśnicza straży pożarnej zapobiegły całkowitemu spaleniu śmieciarki.
Firma Inneko poinformowała, że przyczyną pożaru był sprzęt z baterią litowo-jonową, który nie powinien trafić do zwykłych odpadów. Jak przekazano w komunikacie:
„Wyrzucony do zmieszanych sprzęt z baterią litowo-jonową zapalił się podczas zgniatania odpadów.”
Spółka podkreśla, że nie jest to odosobniony przypadek. To kolejny pożar związany z niewłaściwym wyrzuceniem baterii lub urządzenia elektronicznego do zwykłych śmieci. Ostatnio podobna sytuacja miała miejsce w lutym w Ludzisławicach w gminie Santok. Tam doszło do samozapłonu odpadów w śmieciarce odbierającej gabaryty. Jak ustalono, razem z gabarytami ktoś wyrzucił baterie.
Oba zdarzenia pokazują, że niewłaściwa segregacja odpadów może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Baterie i urządzenia zasilane akumulatorami mogą ulec uszkodzeniu podczas odbioru i zgniatania śmieci. To z kolei może doprowadzić do zwarcia i zapłonu. W warunkach, w których wokół znajdują się łatwopalne odpady, ogień może rozprzestrzenić się bardzo szybko.
Inneko po raz kolejny apeluje do mieszkańców, by nie wyrzucać elektroniki do odpadów zmieszanych i nie wrzucać urządzeń z bateriami do zwykłego kosza. Spółka przypomina, że takie przedmioty powinny trafiać do specjalnych punktów zbiórki.
Baterie należy oddawać w wyznaczonych miejscach, między innymi w sklepach z elektroniką, szkołach, urzędach oraz w Punktach Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. To właśnie tam powinny trafiać zużyte ogniwa, akumulatory i urządzenia wyposażone w baterie.
Zdarzenie przy ul. Walczaka pokazuje, że jeden źle wyrzucony przedmiot może doprowadzić do bardzo poważnego zagrożenia. Tym razem udało się uniknąć najgorszego, ale firma ponownie ostrzega, że baterie w śmieciach to realne ryzyko pożaru.














Napisz komentarz
Komentarze