Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 21:32
Reklama

Kangoo Basket fazę zasadniczą sezonu kończy porażką

Drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów przegrała w Poznaniu z Pyrą AZS-em Szkołą Gortata 93:81(25:17,21:23,29:21,18:20). Mimo tej porażki Kangury fazę zasadniczą sezonu zakończyły na bardzo dobrym piątym miejscu w tabeli.
Kangoo Basket fazę zasadniczą sezonu kończy porażką

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Delegacją do Poznania na mecz z Pyrą AZS-em Szkołą Gortata drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów kończyła fazę zasadniczą sezonu 2025/26. Bieżąca kampania jest historyczną dla gorzowskich Kangurów, gdyż już kilka tygodni temu zespół prowadzony przez trenera Marka Mańkowskiego zapewnił sobie udział w fazie play-off 2. ligi. Jest to największy sukces w historii powstałego w 2017 roku klubu. Jednak sezon jeszcze trwa, a Kangury chcą dalej piąć się w górę. Sobotni mecz był ważny w kontekście zajęcia jak najlepszej pozycji wyjściowej przed play-offami.  

Zobacz też:

Kangury do stolicy Wielkopolski udały się w bardzo okrojonym składzie. Trener Mańkowski nie mógł skorzystać z Jakuba Dłoniaka, Michała Cheby, Marcina Zarzecznego oraz Miłosza Kickiego. Na parkiecie nie pojawił się również obecny w Poznaniu Konrad Jelski. Tak poważne ubytki kadrowe znacząco ograniczyły rotację i siłę ofensywną gorzowian, co w trakcie spotkania było wyraźnie widoczne.
Początek meczu przyniósł efektowną wymianę rzutów za trzy punkty pomiędzy Aleksandrem Wiśniewskim a Aleksandrem Adamczakiem. Po chwili gorzowski zawodnik ponownie trafił z dystansu, jednak mimo tych akcentów wynik długo pozostawał niski – po trzech minutach było jedynie 5:6. Gra nabrała tempa, gdy na trójkę Patryka Plewińskiego odpowiedział Norbert Grzegorczyk, a chwilę później Paweł Wiśniewski popisał się efektownym wsadem. Ten moment wyraźnie napędził gospodarzy, którzy zanotowali serię siedmiu kolejnych akcji punktowych. Kangury złapały ofensywną zadyszkę, a mimo kolejnej trójki Wiśniewskiego to poznanianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Pyry 25:17.
Druga odsłona rozpoczęła się spokojnie, ale tym razem to gorzowianie zaczęli odrabiać straty. Kamil Paluszak wykorzystał rzuty wolne, a Wiśniewski skutecznie wjechał pod kosz. Po dwóch minutach Marcin Warfoluk trafił z dystansu i Kangury zbliżyły się na 26:24. Pyra szybko jednak odzyskała kontrolę – dobre minuty zanotowali Igor Dolata i Alex Pampuch. W końcówce pierwszej połowy gorzowianie ponownie złapali kontakt, gdy Maxym Sadłowski dwukrotnie trafił zza łuku, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy schodzili na przerwę przy stanie 46:40.

Zobacz też:

Po zmianie stron Pyra szybko podkręciła tempo. Plewiński trafił z dystansu i spod kosza, a Kangury na pierwsze punkty czekały niemal trzy minuty. Gdy trafienia dokładali Piotr Bartkowiak i Filip Dominiak, przewaga gospodarzy rosła i przy wyniku 59:45 zaczęła przybierać niebezpieczne rozmiary. Gorzowianie mieli problemy ze skutecznością, a nieprzygotowane rzuty nie przynosiły efektów. Gdy Igor Fiedosewicz trafił zza łuku, Pyra prowadziła już 71:51. Dopiero w końcówce trzeciej kwarty Kangury odpowiedziały serią trójek Grzegorczyka i Sadłowskiego, zmniejszając straty. Przed ostatnią częścią meczu było jednak 75:61.
Czwarta kwarta była spokojniejsza, a zespoły pocczątkowo punktowały głównie z rzutów wolnych. Gospodarze utrzymywali bezpieczną przewagę, która na pięć minut przed końcem wynosiła 85:67. Gorzowianie nie składali jednak broni. Najpierw trafił Wiśniewski, potem Paluszak, a kolejne trójki Warfoluka i Sadłowskiego pozwoliły zbliżyć się na 91:78. Gdy Warfoluk ponownie trafił zza łuku, trener Mańkowski poprosił o przerwę – do końca pozostawała minuta, a strata wynosiła dziewięć punktów. Cudu jednak nie było i ostatecznie Pyra wygrała 93:81.
Mimo porażki gorzowianie mogą być zadowoleni z całej rundy zasadniczej. Kangoo Basket zakończyło ją na piątym miejscu z bilansem 17 zwycięstw i 13 porażek, co oznacza historyczny awans do fazy play-off 2. ligi. W pierwszej rundzie gorzowianie zmierzą się z Maximusem Kąty Wrocławskie. Pierwsze spotkanie tej rywalizacji odbędzie się już w najbliższy czwartek w Gorzowie, a rewanż odbędzie się już po Świętach Wielkiej Nocy.

W sobotnim meczu zespół Pyry AZS-u Poznań do triumfu poprowadzili: Paweł Wiśniewski (16 punktów), Patryk Plewiński (14 punktów), Filip Dominiak (13 punktów i 12 zbiórek), Alex Pampuch (12 punktów), Igor Fiedosewicz (11 punktów) i Igor Dolata (10 punktów).

W zespole Kangoo Basket Gorzów najlepiej zapunktowali: Aleksander Wiśniewski (22 punkty), Maxym Sadłowski (21 punktów), Marcin Warfoluk (11 punktów) i Norbert Grzegorczyk (10 punktów).

Ostateczna tabela 2. ligi. 

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1PGE GiEK Turów Zgorzelec593029 - 1
2Pogoń Prudnik543024 - 6
3Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew543024 - 6
4Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł513021 - 9
5EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów473017 - 13
6U&R Calor Twierdza Kłodzko473017 - 13
7Team-Plast KK Oleśnica473017 - 13
8WKK II Active Hotel Wrocław463016 - 14
9Enea Basket Poznań453015 - 15
10Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań443014 - 16
11ECO Sudety Jelenia Góra413011 - 19
12Exact Forestall Śląsk Wrocław403010 - 20
13REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra39309 - 21
14MKS Smyk Prudnik39309 - 21
15Wiara Lecha Poznań37307 - 23
16Röben Gimbasket Wrocław30300 - 30

Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama