Delegacją do Poznania na mecz z Pyrą AZS-em Szkołą Gortata drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów kończyła fazę zasadniczą sezonu 2025/26. Bieżąca kampania jest historyczną dla gorzowskich Kangurów, gdyż już kilka tygodni temu zespół prowadzony przez trenera Marka Mańkowskiego zapewnił sobie udział w fazie play-off 2. ligi. Jest to największy sukces w historii powstałego w 2017 roku klubu. Jednak sezon jeszcze trwa, a Kangury chcą dalej piąć się w górę. Sobotni mecz był ważny w kontekście zajęcia jak najlepszej pozycji wyjściowej przed play-offami.
Zobacz też:
Kangury do stolicy Wielkopolski udały się w bardzo okrojonym składzie. Trener Mańkowski nie mógł skorzystać z Jakuba Dłoniaka, Michała Cheby, Marcina Zarzecznego oraz Miłosza Kickiego. Na parkiecie nie pojawił się również obecny w Poznaniu Konrad Jelski. Tak poważne ubytki kadrowe znacząco ograniczyły rotację i siłę ofensywną gorzowian, co w trakcie spotkania było wyraźnie widoczne.
Początek meczu przyniósł efektowną wymianę rzutów za trzy punkty pomiędzy Aleksandrem Wiśniewskim a Aleksandrem Adamczakiem. Po chwili gorzowski zawodnik ponownie trafił z dystansu, jednak mimo tych akcentów wynik długo pozostawał niski – po trzech minutach było jedynie 5:6. Gra nabrała tempa, gdy na trójkę Patryka Plewińskiego odpowiedział Norbert Grzegorczyk, a chwilę później Paweł Wiśniewski popisał się efektownym wsadem. Ten moment wyraźnie napędził gospodarzy, którzy zanotowali serię siedmiu kolejnych akcji punktowych. Kangury złapały ofensywną zadyszkę, a mimo kolejnej trójki Wiśniewskiego to poznanianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Pyry 25:17.
Druga odsłona rozpoczęła się spokojnie, ale tym razem to gorzowianie zaczęli odrabiać straty. Kamil Paluszak wykorzystał rzuty wolne, a Wiśniewski skutecznie wjechał pod kosz. Po dwóch minutach Marcin Warfoluk trafił z dystansu i Kangury zbliżyły się na 26:24. Pyra szybko jednak odzyskała kontrolę – dobre minuty zanotowali Igor Dolata i Alex Pampuch. W końcówce pierwszej połowy gorzowianie ponownie złapali kontakt, gdy Maxym Sadłowski dwukrotnie trafił zza łuku, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy schodzili na przerwę przy stanie 46:40.
Zobacz też:
Po zmianie stron Pyra szybko podkręciła tempo. Plewiński trafił z dystansu i spod kosza, a Kangury na pierwsze punkty czekały niemal trzy minuty. Gdy trafienia dokładali Piotr Bartkowiak i Filip Dominiak, przewaga gospodarzy rosła i przy wyniku 59:45 zaczęła przybierać niebezpieczne rozmiary. Gorzowianie mieli problemy ze skutecznością, a nieprzygotowane rzuty nie przynosiły efektów. Gdy Igor Fiedosewicz trafił zza łuku, Pyra prowadziła już 71:51. Dopiero w końcówce trzeciej kwarty Kangury odpowiedziały serią trójek Grzegorczyka i Sadłowskiego, zmniejszając straty. Przed ostatnią częścią meczu było jednak 75:61.
Czwarta kwarta była spokojniejsza, a zespoły pocczątkowo punktowały głównie z rzutów wolnych. Gospodarze utrzymywali bezpieczną przewagę, która na pięć minut przed końcem wynosiła 85:67. Gorzowianie nie składali jednak broni. Najpierw trafił Wiśniewski, potem Paluszak, a kolejne trójki Warfoluka i Sadłowskiego pozwoliły zbliżyć się na 91:78. Gdy Warfoluk ponownie trafił zza łuku, trener Mańkowski poprosił o przerwę – do końca pozostawała minuta, a strata wynosiła dziewięć punktów. Cudu jednak nie było i ostatecznie Pyra wygrała 93:81.
Mimo porażki gorzowianie mogą być zadowoleni z całej rundy zasadniczej. Kangoo Basket zakończyło ją na piątym miejscu z bilansem 17 zwycięstw i 13 porażek, co oznacza historyczny awans do fazy play-off 2. ligi. W pierwszej rundzie gorzowianie zmierzą się z Maximusem Kąty Wrocławskie. Pierwsze spotkanie tej rywalizacji odbędzie się już w najbliższy czwartek w Gorzowie, a rewanż odbędzie się już po Świętach Wielkiej Nocy.
W sobotnim meczu zespół Pyry AZS-u Poznań do triumfu poprowadzili: Paweł Wiśniewski (16 punktów), Patryk Plewiński (14 punktów), Filip Dominiak (13 punktów i 12 zbiórek), Alex Pampuch (12 punktów), Igor Fiedosewicz (11 punktów) i Igor Dolata (10 punktów).
W zespole Kangoo Basket Gorzów najlepiej zapunktowali: Aleksander Wiśniewski (22 punkty), Maxym Sadłowski (21 punktów), Marcin Warfoluk (11 punktów) i Norbert Grzegorczyk (10 punktów).
Ostateczna tabela 2. ligi.
| Drużyna | Punkty | Mecze | Bilans | |
| 1 | PGE GiEK Turów Zgorzelec | 59 | 30 | 29 - 1 |
| 2 | Pogoń Prudnik | 54 | 30 | 24 - 6 |
| 3 | Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew | 54 | 30 | 24 - 6 |
| 4 | Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł | 51 | 30 | 21 - 9 |
| 5 | EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów | 47 | 30 | 17 - 13 |
| 6 | U&R Calor Twierdza Kłodzko | 47 | 30 | 17 - 13 |
| 7 | Team-Plast KK Oleśnica | 47 | 30 | 17 - 13 |
| 8 | WKK II Active Hotel Wrocław | 46 | 30 | 16 - 14 |
| 9 | Enea Basket Poznań | 45 | 30 | 15 - 15 |
| 10 | Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań | 44 | 30 | 14 - 16 |
| 11 | ECO Sudety Jelenia Góra | 41 | 30 | 11 - 19 |
| 12 | Exact Forestall Śląsk Wrocław | 40 | 30 | 10 - 20 |
| 13 | REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra | 39 | 30 | 9 - 21 |
| 14 | MKS Smyk Prudnik | 39 | 30 | 9 - 21 |
| 15 | Wiara Lecha Poznań | 37 | 30 | 7 - 23 |
| 16 | Röben Gimbasket Wrocław | 30 | 30 | 0 - 30 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze