Tegoroczne duże ściganie na torze stadionu imienia Edwarda Jancarza związane było bezpośrednio z patronem gorzowskiego obiektu. W piątek bowiem śmietanka świata żużlowego zawitała do Gorzowa po dwóch latach przerwy, aby w godny sposób upamiętnić ikonę Stali Gorzów. W tym roku włodarze żółto-niebieskiego klubu przy okazji XIX Memoriału Edwarda Jancarza postanowili zebrać najlepszych żużlowców globu tuż przed startem sezonu ligowego. Stawka turnieju musiała robić wrażenie na każdym obserwatorze speedway'a, ponieważ na liście startowej pojawili się Bartosz Zmarzlik, Brady Kurtz, Patryk Dudek, Mikkel Michelsen, Piotr Pawlicki czy też Dominik Kubera. Piątkowe zawody były prestiżowe zwłaszcza dla Zmarzlika i Dudka, gdyż ewentualny triumf jednego z tych zawodników byłby jego trzecim zwycięstwem w tym prestiżowym memoriale. Taki wyczyn oznaczałby zrównanie się z legendarnym Jasonem Crumpem i jednoczesne wskoczenie na szczyt listy triumfatorów.
Zobacz też:
Już początek zawodów przyniósł licznie zebranej publiczności emocje na torze. Zmarzlik bowiem w premierowej gonitwie został nieco na starcie i zmuszony był do szukania możliwości przebicia się na czoło stawki. Przez pierwsze dwa okrążenia Mistrz Świata musiał zmagań się z Adamem Bednarem, a finalnie poradził sobie zarówno z młodym Czechem jak i z Michelsenem. Zupełnie innym przebieg miał drugi bieg, gdyż o jego wynikach zadecydował pierwszy łuk, z którego zdecydowanie najlepiej wyskoczył Oskar Paluch, który pokazał plecy rywalom. Żużlowe fajerwerki wróciły już w trzecim biegu - bardzo ładną walkę między sobą stoczyli wówczas Andrzej Lebiediew oraz Paweł Przedpełski. Po pierwszym okrążeniu na czele stawki był Polak, ale nie przypilnował on odpowiednio krawężnika i tam wskoczył mu były zawodnik Stali, który w przerwie zimowej przeszedł do Falubazu Zielona Góra. W ostatnim wyścigu pierwszej serii na torze zaroiło się od Australijczyków, ponieważ pod taśmą zameldowało się ich aż trzech - Max Fricke, Kurtz i Jack Holder. Stawkę uzupełnił Dudek. W biegu rodem z cyklu Grand Prix zdecydowanie najszybszy okazał się być nowy zawodnik Stali, a dodatkowo pobił on rekord gorzowskiego toru. Holder tym samym zostawił daleko za swoimi plecami Fricke'a, Dudka i męczącego się na motocyklu Kurtza.
Zobacz też:
Po równaniu toru na gorzowskim owalu dominowali miejscowi zawodnicy - liczbowo, jak i jakościowo. Ponownie bowiem ogromną prędkością popisał się Holder, który na pierwszym okrążeniu poradził sobie z Paluchem. Zdecydowanie od kolegów z zespołu odstawał jednak Anders Thomsen. Nowy kapitan Stali przyjechał po raz drugi na czwartym miejscu i niczym się nie wyróżnił. Na brak emocji kibice nie mogli narzekać w szóstym wyścigu, a aplauz od publiczności zebrał Mathias Pollestad. Młody Norweg wyszedł spod taśmy dopiero na trzecim miejscu, ale na dystansie poradził sobie z Kuberą i Dudkiem. Koniec drugiej serii przyniósł nieco mniejsze emocje. Pierw całą stawkę zdecydowanie odstawił Zmarzlik, a następnie, mimo jazdy w dość bliskiej odległości, o końcowej kolejności zadecydował start i rozegranie pierwszego łuku w ósmym starcie turnieju.
Trzecią serię zmagań otworzyła pierwsza w zawodach trójka Kurtza. Wicemistrz globu bez problemów poradził sobie z dwoma zawodnikami Stali i przeciętnie radzącym sobie Michelsenem. Dziesiąty bieg zawodów był z kolei jednym z nudniejszych podczas piątkowego turnieju. W nim trzecie zero przywiózł Mateusz Cierniak, który był bardzo zagubiony na torze. Po chwili pod taśmą stanęło dwóch pretendentów do trzeciego triumfu w memoriale Edwarda Jancarza. Z tego starcia zwycięsko wyszedł Zmarzlik, który pokonał na trasie Pawlickiego. Dudek natomiast do mety dojechał ostatni i wyraźnie zasygnalizował, że w piątek w końcowe zwycięstwo nie celuje. Koniec trzeciej serii przyniósł z kolei pierwszą zgubę Holdera. Australijczyka pokonał bowiem wówczas Kubera.
Na półmetku fazy zasadniczej turnieju na czele stawki był Zmarzlik, który rządził i dzielił na gorzowskim owalu. Z ośmioma punktami za plecami zawodnika Motoru Lublin znajdowali się Lebiediew i Holder. Sympatycy Stali mogli cieszyć się z postawy Pollestada i Palucha, którzy mieli po siedem oczek. Na drugim końcu klasyfikacji znajdowali się za to Bednar, Jabłoński i Thomsen - cała trójka mogła pochwalić się zdobyczą jednego punktu. Całą stawkę zamykał Cierniak, który dowoził do kreski same zera.
Zobacz też:
Po równaniu toru przyszło przebudzenie Dudka. Wychowanek zielonogórskiego Falubazu pokazał pazur w starciu z Lebiediewem, który przez cały bieg starał się go naciskać. Łotysz jednak nie dał rady wyprzedzić Mistrza Europy. Po chwili do zwyciężania wrócił Holder i ponownie zrobił to z bardzo dużą przewagą nad rywalami. Za jego plecami walczyli Pawlicki i Przedpełski, a na szarym końcu na metę dojechał Cierniak. W czwartej serii turnieju doszło do pojedynku dwóch najlepszych zawodników świata z ubiegłego roku, jednak starcie Zmarzlika z Kurtzem bardzo szybko dobiegło końca. Polak bowiem na pierwszych metrach odstawił całą stawkę biegu, a Australijczyk dodatkowo musiał uznać wyższość dobrze dysponowanego Palucha. Tę fazę zamknął wyścig, w którym przebudził się Thomsen. Zawodnik z kraju Hamleta bez problemu poradził sobie z Bednarem, a na dalszych pozycjach dojechali Fricke oraz Pollestad. Przed ostatnią serią na czele wciąż był Zmarzlik. Oprócz wychowanka Stali udziału w półfinale pewni byli Holder, Lebiediew oraz Paluch.
Końcowa faza turnieju przyniosła efektowną trójkę Kurtza w 18. biegu. W tym samym wyścigu swoje pierwszy punkty dnia zdobył Cierniak, a z zawodami pożegnali się Thomsen i Jabłoński. Chwilę później swojego pogromcę odnalazł Zmarzlik. Okazał się nim być Holder, który wyraźnie zaprzyjaźnił się już z gorzowskim torem. Rzutem na taśmę swoje miejsce w półfinałach znalazł Dudek, gdyż to on zwyciężył w 20. wyścigu, kiedy to pokonał trio Stalowców - Palucha, Bednara i Przedpełskiego.
Ponadto w półfinałach znaleźli się Zmarzlik, Holder, Paluch, Lebiediew, Kurtz, Pollestad i Pawlicki.
Zobacz też:
Pierwszy z biegów półfinałowych rozgrywany musiał być na raty, ponieważ przy pierwszej próbie startu zawiodła taśma startowa, która nie poszła równo w górę. Po chwili wszystko było już w porządku, a na torze najlepszy był Lebiediew. Łotysz na przeciwległej prostej wyprzedził ładnym atakiem Holdera i zamknął mu dalszą drogę. To ta para zameldowała się w wielkim finale, a z turniejem na fazie półfinałów swój udział zakończyli Kurtz oraz Pawlicki. Kilka minut później gorzowski stadion odleciał z euforii w powietrze. Do finału bowiem awans wywalczyli Pollestad i Paluch, a za ich plecami na kreskę wpadli Zmarzlik z Dudkiem. Sześciokrotny mistrz globu przez cały bieg kąsał młodych gorzowian, ale obaj wytrzymali jego napór i pozbawili szansy na trzecie zwycięstwo w memoriale Edwarda Jancarza!
W najważniejszym wyścigu dnia bezkonkrencyjny był Holder, który po raz pierwszy w karierze zwyciężył w gorzowskim turnieju i nawiązał do historii legendarnego rodaka. Na podium zawody zakończyli Lebiediew i Pollestad.
Wyniki:
1. Jack Holder - 19 (3,3,2,3,3,2,3)
2. Bartosz Zmarzlik - 15 (3,3,3,3,2,1)
3. Andrzej Lebiediew - 15 (3,2,3,2,0,3,2)
4. Oskar Paluch - 13 (3,2,2,2,2,2,0)
5. Mathias Pollestad - 12 (2,3,2,0,1,3,1)
6. Patryk Dudek - 9 (1,2,0,3,3,0)
7. Brady Kurtz - 9 (0,1,3,1,3,1)
8. Piotr Pawlicki - 8 (1,3,2,2,0,0)
9. Max Fricke - 8 (2,1,1,1,3)
10. Dominik Kubera - 6 (1,1,3,0,1)
11. Paweł Przedpełski - 6 (2,2,1,1,0)
12. Mikkel Michelsen - 5 (2,1,0,0,2)
13. Anders Thomsen - 4 (0,0,1,3,d)
14. Adam Bednar - 4 (1,0,0,2,1)
15. Hubert Jabłoński - 3 (0,0,1,1,1)
16. Mateusz Cierniak - 2 (0,0,0,0,2)
17. Marcel Szymko - NS
18. Oskar Chatłas - NS
Bieg po biegu:
1. Zmarzlik, Michelsen, Bednar, Cierniak
2. Paluch, Pollestad, Pawlicki, Jabłoński
3. Lebiediew, Przedpełski, Kubera, Thomsen
4. Holder, Fricke, Dudek, Kurtz
5. Holder, Paluch, Michelsen, Thomsen
6. Pollestad, Dudek, Kubera, Cierniak
7. Zmarzlik, Przedpełski, Fricke, Jabłoński
8. Pawlicki, Lebiediew, Kurtz, Bednar
9. Kurtz, Pollestad, Przedpełski, Michelsen
10. Lebediew, Paluch, Fricke, Cierniak
11. Zmarzlik, Pawlicki, Thomsen, Dudek
12. Kubera, Holder, Jabłoński, Bednar
13. Dudek, Lebiediew, Jabłoński, Michelsen
14. Holder, Pawlicki, Przedpełski, Cierniak
15. Zmarzlik, Paluch, Kurtz, Kubera
16. Thomsen, Bednar, Fricke, Pollestad
17. Fricke, Michelsen, Kubera, Pawlicki
18. Kurtz, Cierniak, Jabłoński, Thomsen
19. Holder, Zmarzlik, Pollestad, Lebiediew
20. Dudek, Paluch, Bednar, Przedpełski
Półfinały:
21. Lebiediew, Holder, Kurtz, Pawlicki
22. Pollestad, Paluch, Zmarzlik, Dudek
Finał:
23. Holder, Lebiediew, Pollestad, Paluch
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze