Zespół „Mali Gorzowiacy”, działający w strukturach Młodzieżowego Domu Kultury w Gorzowie Wielkopolskim, ma za sobą 45 lat historii. Przez ten czas wypracował rozpoznawalną markę, która wykracza daleko poza granice miasta i regionu. Jak wynika z rozmowy Ireneusza Macieja Zmory z Marią Szupiluk, grupa jest dziś jednym z ważnych ambasadorów Gorzowa na międzynarodowej scenie folklorystycznej.
Trzon zespołu tworzą dzieci i młodzież, ale z działalnością „Małych Gorzowiaków” związane są także osoby dorosłe. Część z nich tańczy w grupach towarzyszących zespołowi od początku jego istnienia. To pokazuje, że dla wielu uczestników folklor nie kończy się wraz z dzieciństwem, ale staje się trwałą częścią życia.
W rozmowie zwrócono uwagę, że mimo sukcesów osiąganych poza Polską, zespół nie zawsze jest wystarczająco dostrzegany na miejscu. Jednym z problemów są nabory, szczególnie w przypadku chłopców, którzy częściej wybierają piłkę nożną i inne popularne dyscypliny. Maria Szupiluk wskazała też na słabszą obecność folkloru w mediach, co wpływa na sposób jego odbioru przez mieszkańców.
Dużą część rozmowy poświęcono finansowaniu działalności zespołu. Miasto utrzymuje budynek Młodzieżowego Domu Kultury i finansuje pensje nauczycieli, ale koszty działalności artystycznej spoczywają głównie na Stowarzyszeniu Przyjaciół Zespołu. To ono odpowiada za organizację wyjazdów, utrzymanie kapeli, zakup i naprawę strojów. Środki pochodzą przede wszystkim ze składek rodziców, grantów oraz odpisów 1,5 procent podatku.
Skala tych wydatków jest duża. Jak wynika z rozmowy, jeden kompletny strój może kosztować od 2 do 8 tysięcy złotych, a naprawa jednej pary butów to wydatek rzędu 80 złotych. Przy licznej grupie tanecznej oznacza to stałe i wysokie koszty, które trudno pokrywać bez dodatkowego wsparcia.
Ważnym elementem działalności środowiska folklorystycznego w Gorzowie jest także festiwal Folk Harbor. To międzynarodowe wydarzenie organizowane wspólnie przez gorzowskie zespoły „Mali Gorzowiacy”, „Buziaki” i „Aluzja”. Festiwal trzykrotnie otrzymał nagrodę dla najlepszego festiwalu roku przyznawaną przez światową organizację FIDAF. W poprzednich edycjach w Gorzowie gościły zespoły między innymi z Senegalu, Turcji, Filipin, Ukrainy i Meksyku.
Sama Maria Szupiluk odgrywa ważną rolę także poza Gorzowem. Jest jedyną przedstawicielką Polski w FIDAF, pełni funkcję dyrektora na Europę i zasiada w światowej komisji festiwali. Dzięki tej aktywności Polska siedmiokrotnie została uznana za najbardziej aktywny kraj w ramach tej federacji. To kolejny dowód na to, że działalność prowadzona w Gorzowie ma przełożenie na międzynarodową pozycję polskiego folkloru.
Rozmowa dotyczyła również Młodzieżowego Domu Kultury, który działa już w nowej siedzibie przy ul. Śląskiej. Z różnych zajęć prowadzonych w placówce korzysta około tysiąca uczestników. To miejsce, w którym obok tańca odbywają się również zajęcia plastyczne, muzyczne czy ceramiczne.
Na zakończenie Maria Szupiluk zachęcała do wspierania zespołu poprzez przekazywanie 1,5 procent podatku na rzecz stowarzyszenia oraz zapraszała dzieci i młodzież na wrześniowe nabory. W rozmowie podkreślono też, że taniec to nie tylko ruch i scena, ale także rozwój, dyscyplina i praca zespołowa. Właśnie w tym „Mali Gorzowiacy” od lat budują swoją siłę i markę Gorzowa.













Napisz komentarz
Komentarze